Katarzyna Puzyńska „Trzydziesta pierwsza”, Prószyński i S-ka
2015, ISBN 978-83-7961-161-4, stron 560
Mieszkańcy Lipowa nie radzą sobie zbyt dobrze z faktem, że
do wsi wraca niedługo morderca. Tytus Weiss odsiedział piętnaście z dwudziestu
pięciu lat zasądzonych mu za podpalenie, w wyniku którego zginęły cztery osoby,
dwie kobiety i dwaj mężczyźni. W pożarze swoich ojców stracili młodszy aspirant
Daniel Podgórski i jego kolega z pracy, Paweł Kamiński. Szczególnie oni mają
powody, by nienawidzić Weissa, ale uczuciem tym darzą go i pozostali członkowie
lipowskiej społeczności, a Kamińskiemu przeniosło się ono na całą rodzinę
zbrodniarza, jego matkę i brata. Filip Weiss odciął się od siedzącego w
więzieniu brata, ale mimo to niektórzy nadal patrzą na niego przez pryzmat win
Tytusa. Filip ani myśli witać go z otwartymi ramionami, ma zresztą poważniejsze
problemy na głowie – we wsi zjawiła się jego była dziewczyna, Szwedka, z
bratem, i żądają zwrotu pożyczonych pieniędzy. A on ich nie ma. Daniel czuje,
że nie do końca panuje nad tym, co dzieje się w Lipowie i z nim samym.
Towarzyszy mu jakiś niepokój, który wcale nie ustępuje, gdy we wsi znów ma
miejsce pożar. To właściwie dopiero początek...
„Trzydziesta pierwsza” to trzecia powieść Katarzyny Puzyńskiej. Trzecia, której akcja rozgrywa się w Lipowie niedaleko Brodnicy. Cykl z Danielem Podgórskim jako wiodącym bohaterem bardzo przypadł mi do gustu. I choć ostrzegano mnie, że przy trzecim i czwartym tomie entuzjazm nieco opada, to jednak w moim przypadku tak się nie stało. Dalej jestem ciekawa, co jeszcze autorka ma w zanadrzu.
Porównując wszystkie trzy tomy, które poznałam do tej pory,
muszę przyznać, że największym zaskoczeniem było dla mnie rozwiązanie
„Motylka”. Przy „Więcej czerwieni” części tożsamości zabójcy domyśliłam się
sama. Natomiast „Trzydziesta pierwsza” szybciej odkryła przede mną swoje karty –
chyba zaczynam rozgryzać to, jak pisarka konstruuje swoje fabuły – dość
wcześnie wpadłam na to, co kryje się za tajemnicą tego tragicznego pożaru, w
którym zginęli policjanci Podgórski i Kamiński. Dlatego też epilog nie był dla
mnie ani trochę odkrywczy. I to właśnie do niego mam drobne ale: kolokwialnie
mówiąc, wydał mi się napisany nieco „po łebkach”, tak jakby autorce kończyło
się już miejsce, bądź też uznała, że czytelnicy sami domyślili się, o co
chodziło, więc nie trzeba zbyt wielu słów, by wszystko było jasne do końca. A
mnie właśnie zabrakło trochę więcej emocji, pogłębionej psychologii bohaterów
tych ostatnich scen. Ale to moje subiektywne odczucie, ktoś inny może spojrzeć
na zakończenie zupełnie odmiennie. I na szczęście nie wpłynęło ono na moją ostateczną
ocenę.
Bo ona wynika z całokształtu. Odpowiada mi styl Puzyńskiej
(nawet tych powtórzeń stopni i nazwisk, do których ma skłonność, jest jakby
mniej lub przestałam zwracać na nie uwagę) i to, jak buduje opowieść, jak
stopniuje napięcie i dozuje fakty. Do bohaterów także nie mogę się przyczepić,
tym bardziej że jest jeden, który wybitnie działa mi na nerwy, czyli Paweł
Kamiński, a wiecie, co ja myślę – czasem lepsza postać wkurzająca, niż taka,
która nie wywołuje absolutnie żadnych uczuć.
Krótko mówiąc, moim zdaniem „Trzydziesta pierwsza” trzyma
wysoki poziom swoich poprzedniczek, a Katarzyna Puzyńska to autorka sprawdzona
i pewna.
„Z jednym wyjątkiem”, ISBN 978-83-8069-016-5, stron 744
Opis wydawcy:
Po zimie w Lipowie nie zostało już śladu. Wiosna przejmuje
świat w swoje władanie. Kwitną kasztanowce, a na polach szumi zielone jeszcze
zboże. Przy tej sprzyjającej aurze młodszy aspirant Daniel Podgórski zamierza
nareszcie zmienić swoje życie i oświadczyć się Weronice Nowakowskiej.
Tymczasem w okolicach Lipowa umiera pewna kwiaciarka. Kobieta jest już wiekowa, jej śmierć początkowo nie wydaje się więc wcale podejrzana. Z jakiegoś powodu jednak ratowniczka medyczna z karetki pogotowia wezwanej przez sąsiadkę zmarłej nalega na natychmiastowe sprowadzenie policji. Szybko okazuje się, że kobieta miała rację: kwiaciarka została zamordowana.
Daniel Podgórski i komisarz Klementyna Kopp stają przed kolejnym trudnym zadaniem. Kto mógł życzyć śmierci samotnej starszej pani? Dlaczego wytatuował na jej piersi trudny do odcyfrowania napis? Co ma z tym wszystkim wspólnego historia pary młodych ludzi sprzed ponad stu sześćdziesięciu lat?
Tymczasem w okolicach Lipowa umiera pewna kwiaciarka. Kobieta jest już wiekowa, jej śmierć początkowo nie wydaje się więc wcale podejrzana. Z jakiegoś powodu jednak ratowniczka medyczna z karetki pogotowia wezwanej przez sąsiadkę zmarłej nalega na natychmiastowe sprowadzenie policji. Szybko okazuje się, że kobieta miała rację: kwiaciarka została zamordowana.
Daniel Podgórski i komisarz Klementyna Kopp stają przed kolejnym trudnym zadaniem. Kto mógł życzyć śmierci samotnej starszej pani? Dlaczego wytatuował na jej piersi trudny do odcyfrowania napis? Co ma z tym wszystkim wspólnego historia pary młodych ludzi sprzed ponad stu sześćdziesięciu lat?
Czy będzie wielką przesadą, jeśli napiszę, że polski
kryminał w żeńskim wydaniu ma na imię Katarzyna? W dziedzinie kryminału retro
mamy Katarzynę Kwiatkowską, na listach bestsellerów współczesnych króluje
Katarzyna Bonda, wielką popularnością cieszą się również książki Katarzyny Puzyńskiej.
„Z jednym wyjątkiem” to czwarty tom serii o policjantach z
Lipowa. Jak zwykle prowadzą oni śledztwo, borykając się jednocześnie z
problemami czy rozterkami w życiu osobistym. Tym razem rzecz dotyczy
morderstwa, z jakim jeszcze się nie spotkali, bo popełnionym za pomocą gazu
bojowego używanego w czasie pierwszej wojny światowej. Jakby tego było mało,
stale kręcą się wokół tej samej, wąskiej grupy podejrzanych, choć co i rusz na
prowadzenie w tym swoistym rankingu wysuwa się ktoś inny.
Tak właściwie Puzyńskiej się nie czyta. Ją się pochłania.
Mimo blisko siedmiuset pięćdziesięciu stron, przeleciałam przez lekturę jak
burza. „Z jednym wyjątkiem” ma wszystkie atuty swoich poprzedniczek, a
tożsamości zabójcy domyśliłam się dosłownie na moment przed tym, nim stała się
ona jasna w fabule. Czyli udało się pisarce wywieść mnie w pole, choć przy
poprzednim tomie twierdziłam, że chyba zaczynam rozumieć jej tok myślenia i
konstruowania przebiegu wydarzeń.
Przed nami kolejny tom sagi Puzyńskiej. „Utopce” już w listopadzie.
Ciekawi mnie bardzo, jakie dalsze plany ma autorka: czy będzie kontynuowała
przygodę z policjantami dowodzonymi przez Daniela Podgórskiego i Klementynę
Kopp, czy może pójdzie w jakimś innym kierunku. Pewnie czas pokaże...
Wyzwania: „Polacy nie gęsi”, „Grunt to okładka”.
Czytałam ''Więcej czerwieni'' tej autorki i bardzo mi się podobało, dlatego też chętnie poznam powyższe powieści.
OdpowiedzUsuńKoniecznie, zwłaszcza że nowa nadchodzi;)
UsuńHmm a ja Puzyńskiej jeszcze nic nie czytałam, jej książki dopiero przede mną ;)
OdpowiedzUsuńTo fajna przygoda Cię czeka;)
UsuńPrzeczytałam wszystkie cztery tomy za jednym zamachem jeszcze na początku września i nawet recenzje już napisałam, tylko czekają na publikację, bo tyle innych tekstów po drodze wpadło:) Ale przed premierą Utopców zdążę:)
OdpowiedzUsuńTeż się chciałam przed listopadem wyrobić, po części także dlatego recenzję ostatniej skróciłam i połączyłam;)
UsuńI znów ta autorka, no chyba MUSZĘ! w końcu sprobować...
OdpowiedzUsuńTe wielkie litery jak najbardziej na miejscu;)
UsuńA przede mną ciągle pierwszy tom ;) Jak mi się spodoba to pewnie kupię wszystkie pozostałe części na raz, bo mają tak cudne wydania!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :) Przy gorącej herbacie
Widzisz, ja to w ogóle ryzykowałam, bo kupiłam wszystkie cztery hurtem, nie wiedząc, czy to moja bajka;)
UsuńNie znam kompletnie książek autorki, ale prosiłam panie z biblioteki, by w miarę możliwości kupiły cały cykl "Lipowo".
OdpowiedzUsuńW mojej bibliotece też się pojawił, szkoda, że nie wcześniej;)
UsuńA wiesz, że ja jeszcze nie poznałam prozy tej autorki. Tyle dobrego o niej czytam. Muszę zmienić ten stan rzeczy.
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz polski kryminał z szerokim tłem społecznym, to koniecznie.
UsuńNa Grandzie udało mi się wygrać dwie książki autorki + jedna leży już na półce od dawna. Muszę się w końcu za nie zabrać.
OdpowiedzUsuńNo to teraz już nie powinnaś mieć wymówki;)
Usuń