Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Gutowska-Adamczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Gutowska-Adamczyk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 listopada 2016

Małgorzata Gutowska-Adamczyk "Fortuna i namiętności. Zemsta"



Małgorzata Gutowska-Adamczyk „Fortuna i namiętności. Zemsta”, Nasza Księgarnia 2016, ISBN 978-83-10-12872-0, stron 480

Kat winnicki, ciągle rozmyślający o klątwie, jaką w chwili śmierci rzuciła spalona na stosie Klementyna Furtak, tylko czekał, aż zacznie się ona wypełniać. I nie musiał czekać zbyt długo; podjęta wyprawa, gdzie oczy poniosą, nie zaczęła się dobrze. Miecznikowa Zofia Niezgodzka zastanawia się, jak obejść przysięgę na wierność Augustowi III, władcy narzuconemu przemocą. Decyduje się skorzystać z rady swojego ukochanego, podstarościego Kacpra Hadziewicza. Ten z kolei postanawia przyłączyć się do walki, która toczy się między zwolennikami Sasa, a miłośnikami wspieranego przez Francję Stanisława Leszczyńskiego. Kasztelan Tadeusz Jandźwiłł przygotowuje się do rozprawy przeciwko zbójcy Rabińskiemu; w lochach więzi także rodzoną córkę Cecylię oraz jednego z synów, Stanisława, których postanowił ukarać za brak posłuszeństwa. O swoje interesy dba również doradca kasztelana, Strasz. Jak w tej niepewnej sytuacji politycznej ułożą się losy bohaterów?

środa, 23 września 2015

Małgorzata Gutowska-Adamczyk "Kalendarze"



Małgorzata Gutowska-Adamczyk „Kalendarze”, Wydawnictwo Literackie 2015, ISBN 978-83-08-06010-0, stron 288. Premiera 24.09.2015.

Małgorzata Gutowska-Adamczyk to pisarka, która kojarzy mi się niejako dwutorowo: jako autorka pełnych wyczucia książek dla młodzieży oraz wielbicielka historii, na której opiera swoje utwory dla dorosłych. Jedne i drugie miałam przyjemność czytać, i zawsze czułam się usatysfakcjonowana. Teraz autorka oddaje nam do rąk coś zupełnie wyjątkowego: powieść opartą na motywach swojego dzieciństwa. I z jednej strony jestem zaskoczona nowym obliczem jednej z ulubionych pisarek – tak osobistym, a z drugiej należało się spodziewać, że będzie to lektura równie wyśmienita i udana, jak pozostałe. Nie mogło być inaczej, nazwisko Gutowskiej-Adamczyk to już marka i gwarant jakości.

piątek, 5 czerwca 2015

Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Marta Orzeszyna "Paryż. Miasto sztuki i miłości..."


Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Marta Orzeszyna „Paryż. Miasto sztuki i miłości w czasach belle époque”, Wyd. Naukowe PWN 2012, ISBN 978-83-01-17103-2, stron 408

W drugiej klasie liceum byłam na wycieczce we Francji. Jej program obejmował Paryż, trzy zamki nad Loarą i Disneyland. Gdy myślę o niej dzisiaj, uznaję, że byłam za młoda, by w pełni docenić miejsce, w którym się znalazłam. I gdybym dzisiaj miała możliwość ponownego zawitania do stolicy Francji, na czym innym koncentrowałabym uwagę i przede wszystkim bardziej bym się przygotowała. A gdybym miała dużo czasu w zanadrzu, to zakładam, że chciałabym poznać to, co nieoczywiste, czyli skupić się na tym, co nie najbardziej dla miasta charakterystyczne – i przez to oblegane przez turystów – ale na tym, co znajdujące się bardziej z dala od ludzkich oczu, na czymś mniej znanym. Przyjęłabym także perspektywę historyczną, chcąc wiedzieć, jak dane miejsca wyglądały kiedyś, jakie były ich dzieje. I pomocą byłyby mi książki takie jak „Paryż...” Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk i Marty Orzeszyny.

piątek, 6 marca 2015

Małgorzata Gutowska-Adamczyk "Fortuna i namiętności. Klątwa"



Małgorzata Gutowska-Adamczyk „Fortuna i namiętności. Klątwa”, Nasza Księgarnia 2015, ISBN 978-83-10-12616-0, stron 464

W październiku 2013 roku miałam niebywałą przyjemność uczestniczyć w kameralnym spotkaniu autorskim z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk. To właśnie wtedy zdradziła, nad czym pracuje. Gdy podała tytuł i zapowiedziała, w jakich czasach będzie się toczyć akcja, od razu nabrałam przekonania, że będzie to rzecz wielce ciekawa. Upewniła mnie w powziętym przekonaniu autorka, gdy opowiedziała, w jaki sposób pracuje i jak wypełnia się jej regał z niezbędnymi do tworzenia lekturami. Byłam absolutnie pewna, że dbałości o szczegół historyczny w jej nowej powieści nie zabraknie. Dziś mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że zrodzone wtedy przekonania sprawdziły się co do joty. Warto było czekać, aż pani Małgorzata wypuści spod swych skrzydeł kolejną literacką perełkę.