Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Szejnert. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Szejnert. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 kwietnia 2018

Małgorzata Szejnert "Wyspa Węży"



Małgorzata Szejnert „Wyspa Węży”, Znak 2018, ISBN 978-83-240-5358-2, stron 400

Opis wydawcy:  To książka o nas.
Porządkując stare listy, Małgorzata Szejnert trafia na rodzinną zagadkę. W maju 1943 roku wuj Ignacy Raczkowski został pochowany na cmentarzu w Rothesay na wyspie Bute. Dlaczego w domu o tym nie mówiono? Czy jego obecność na wyspie mogła być czymś wstydliwym?
Szukając odpowiedzi, reporterka rusza w podróż śladami wuja – do londyńskich archiwów i do Szkocji. Stopniowo odkrywa kłopotliwy epizod II wojny światowej: obóz odosobnienia dla polskich oficerów prowadzony przez polskie władze wojskowe.
Oficerowie mogli grać w brydża, chodzić na potańcówki i uczyć się angielskiego. Bomby nie spadały na Bute. Czasami widmowe wraki storpedowanych okrętów wpływające do zatoki przypominały, że nie tak daleko świat płonie. Ale przymusowy pobyt na wyspie Polacy przeżywali jako okrutną karę.
Wyspa Węży to przełamująca schematy opowieść o wojnie, która częściej niż walką bywa wyczekiwaniem. Skrupulatnie odtwarzając wydarzenia sprzed ponad siedemdziesięciu lat, Małgorzata Szejnert opowiada o naszej sile i bezsilności, o honorze i skazach na nim. A także o pamięci i niepamięci: osobistej, rodzinnej, zbiorowej. Przede wszystkim jednak kreśli nasz poruszająco aktualny, niepokojący portret własny.

piątek, 4 września 2015

W skrócie



Joanna Jodełka „Kryminalistka”, Świat Książki 2015, ISBN 978-83-7943-672-9, stron 320

Opis wydawcy:
Trzymający w napięciu kryminał psychologiczny autorki Kamyka i uhonorowanej Nagrodą Wielkiego Kalibru Polichromii
Czy w siedzącej na ławce kobiecie: brudnej, rozczochranej, w porwanym ubraniu, ktokolwiek rozpoznałby autorkę poczytnych kryminałów? Ona sama wie jedno: musi jak najszybciej uciekać, bo… zabiła dwie osoby. Rozpoczyna się więc upiorna podróż, podczas której Joanna będzie walczyć z własnymi słabościami, a nawet otrze się o śmierć. I wciąż będzie próbowała w myślach uporządkować straszliwe wydarzenia ostatnich dni.


środa, 25 lutego 2015

W skrócie



Dziś w skrócie o dwóch książkach, które zapamiętam na długo, i które z pewnością zasługują na oddzielne recenzje, ale trudno mi zebrać myśli po lekturze, stąd też tylko takie krótkie notki. 

Lisa Niemi Swayze „Walczyłam o Patricka”, Świat Książki 2014, ISBN 978-83-7943-271-4, stron 360

Przyznam się do czegoś: mam słabość do filmów muzycznych. Niech sobie wszyscy mówią o nich, co chcą i oceniają, jak chcą – mnie się one nie nudzą i mogę je oglądać za każdym razem, gdy się na nie natknę w telewizorze. „Bodyguard” (ten może najmniej, ale jednak), „Mamma mia” czy „Dirty Dancing” - obejrzany po raz pierwszy w dzieciństwie, wtedy jeszcze bez zrozumienia, o co tak naprawdę w nim chodzi. Pewnie nie tylko na mnie wrażenie zrobił Patrick Swayze – bo umówmy się, tańczący facet ma w sobie to coś... Może poza rolą w „Uwierz w ducha” i – także pamiętanym z dzieciństwa – serialu „Północ-Południe” nie znam innych jego kreacji, ale tą jedną, Johnny’ego Castle’a, zapisał się w mojej pamięci już na dobre.

sobota, 24 stycznia 2015

Małgorzata Szejnert "Śród żywych duchów"


Małgorzata Szejnert „Śród żywych duchów”, Znak 2012, ISBN 978-83-240-2212-0, stron 400

W książce Jarosława Molendy „Polki przeklęte?” spotkałam się po raz pierwszy z nazwiskiem Danuty Siedzikówny pseudonim „Inka”. Ta sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej została zamordowana w 1946 r., gdy miała niespełna 18 lat. W 2014 r. media informowały o poszukiwaniach ciał m. in. właśnie Inki, które najprawdopodobniej zakończą się sukcesem i Danuta Siedzikówna doczeka się wreszcie nie symbolicznego, ale prawdziwego grobu i należytego oddania jej czci. To wraz z historią Inki zaczęłam się interesować tym drastycznym i brutalnym wycinkiem z dziejów polskiej historii, czyli latami po zakończeniu II wojny światowej. Z tym że lektury, jakie ostatnio pochłaniam, skłaniają mnie do wniosku, że ona się wcale nie skończyła, a przynajmniej nie w naszym kraju – ona tylko zmieniła swoje oblicze i przybrała postać wojny domowej.