Krzysztof Potaczała „Bieszczady w PRL-u 3”, BOSZ 2015, ISBN
978-83-7576-248-8, stron 128
Nikt mnie nie odwiedzie od zdania, że Polska jest krajem
pięknym, że ma się czym pochwalić i że jest w niej wiele miejsce, które warto
odwiedzić. Ze wszystkich tych, która ja chciałabym zobaczyć, na pierwsze
miejsce wysuwają się aktualnie Bieszczady. Bardzo się ucieszyłam, gdy nadarzyła
się okazja przeczytania książki Krzysztofa Potaczały. Nie dość, że o miejscu,
które chcę poznać, to jeszcze o czasach, które należą do moich ulubionych. Czy
mogłam zrezygnować? No, chyba logiczne, że nie. Wprawdzie to trzecia część, ale
przy zbiorku reportaży nie ma to większego znaczenia poza tym, że po lekturze
chce się sięgnąć po pozostałe dwa tomy.
