Renata Kosin „Sekret zegarmistrza”, Znak 2016, ISBN
978-83-240-4099-5, stron 416. Premiera 03.02.2016.
Podlaskie Bujany niedaleko Białegostoku to miejsce na ziemi
Leny. W odziedziczonym pod dziadkach dworku się wychowywała, a na co dzień
towarzyszyła jej troskliwa opieka babci Stefanii oraz tykanie zegarów, które
naprawiał dziadek Ignacy. To, co dla dziadka było zawodem, dla Leny jest pasją:
projektuje biżuterię, która zawiera w sobie elementy starych zegarków. Kobieta
otoczyła się pamiątkami i najchętniej wszystko zostawiłaby tak, jak jest, ale w
końcu musi się pogodzić z myślą o remoncie. W jego trakcie znajduje zniszczony
dziennik. Udaje się odczytać datę – 1884 r. – i nazwisko. Kim była Emilie de
Fleury? Lena na własną rękę podejmuje śledztwo, które zaprowadzi ją do pięknej
Prowansji. Pojedzie tam z córką, Ksenią, i szybko przekonają się, że nie
wszystkim podoba się ich dociekliwość...

