Piotr Bojarski „Biegacz”, Czwarta Strona 2017, ISBN
978-83-7976-666-6, stron 408
Bogdan Popiołek jest po czterdziestce, uczy historii w
jednym z poznańskich gimnazjów i wiedzie raczej samotny żywot. Praca, dom, w
domu telewizja i to w zasadzie wszystko. Mało się rusza, to i przybiera na
wadze, dlatego też postanawia wziąć się trochę za siebie i zrzucić piwny
brzuch. Zaczyna biegać i na jednym z pierwszych treningów mija mężczyznę, który
nie odpowiada na jego pozdrowienia, stąd też Popiołek uznaje go za gbura. Ku
jego ogromnemu zaskoczeniu, rozpoznaje go w wiadomościach, dowiadując się
jednocześnie, że popełniono morderstwo. Popiołek zgłasza się na policję, bo
chyba widział domniemanych sprawców, ale jego informacje zostają zignorowane, a
policjanci zaczynają się zachowywać tak, jakby to w nim upatrywali sprawcy.
Mężczyzna na własną rękę zaczyna zdobywać informacje o tożsamości denata, ale
nawet nie przypuszcza, w jak mroczną sprawę się pakuje...
