Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ben Kane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ben Kane. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 listopada 2015

Ben Kane "Srebrny orzeł"



Ben Kane „Srebrny orzeł. Kroniki Zapomnianego Legionu 2”, Znak Horyzont 2015, ISBN 978-83-240-3419-2, stron 608

Gdy postanowiła stanąć w obronie ściganego niewolnika, tak młodego jeszcze mężczyzny,  mogła przypuszczać, że to się dobrze nie skończy. Ale nie wyobrażała sobie, że mogłaby postąpić inaczej, w końcu kto jak nie ona, Fabiola, zna najlepiej smak bólu, cierpień i upokorzeń, jakimi dzień w dzień karmieni są niewolnicy. Jej los się odmienił, może mówić, że daleko zaszła, ale nadal nie wie, co dzieje się z Romulusem, jej bratem bliźniakiem; nie straciła też z oczu swojego głównego celu: zemsty na arystokracie, swoim ojcu. Gdy wchodzi w drogę łowcom niewolników, decyduje się opuścić latyfundium Brutusa, nad którym sprawuje opiekę, i udać się do swojego kochanka. Nie będzie to łatwe, bo wierny generał Cezara walczy w powstaniu w Galii. Lepsza jednak podróż pełna niebezpieczeństw, niż czekanie, aż zjawi się po nią Scewola, herszt bandy łowców, który na pewno nie odpuści.  

piątek, 24 lipca 2015

Ben Kane "Zapomniany Legion"



Ben Kane „Zapomniany Legion”, Znak Horyzont 2015, ISBN 978-83-240-3058-3, stron 656

Mówiąc kolokwialnie, starożytność to nie jest moja bajka. Kocham historię, ale miłością chyba raczej wybiórczą – mam ulubione epoki oraz czasy, które mnie bardziej lub mniej ciekawią. Starożytność nigdy się do nich nie zaliczała i nic się w tym względzie nie zmieniło przez lata. Sama nie wiem, co musi się wydarzyć, żebym z ochotą sięgnęła po książkę z akcją osadzoną w tym okresie. Dlatego też nie miałam w planach lektury „Zapomnianego Legionu” – egzemplarz trafił do mnie zupełnie niespodziewanie, a wychodząc z założenia, że nie można przekreślać książki bez choćby spróbowania, zaczęłam czytać.