Weronika Wierzchowska „Szukaj mnie”, Prószyński i S-ka 2014,
ISBN 978-83-7961-007-5, stron 408
Julia Jasińska pędzi życie beztroskiej singielki z wielkiego
miasta. Mieszka z kotem, który oczywiście uważa się za jej pana i właściciela
mieszkania, nie na odwrót. Gary towarzyszy jej w wieczorach snutych przy
butelce wina i w oczekiwaniu na poranki, kiedy trzeba wstać do pracy. I tak
dzień za dniem w korporacyjnej rzeczywistości. Monotonię codzienności
przerywają jedynie spotkania z przyjaciółkami, choć i one zazwyczaj wyglądają
tak samo: Ola narzeka na swojego byłego męża, który zostawił ją z dwójką
dzieci, a Anię obydwie z Julią próbują odwieść od trwającego dziewięć lat
związku z facetem, któremu ani w głowie rozwód z żoną – oraz wydarzenia
zupełnie niecodzienne, jak pogrzeb ciotki Aurelii. Starsza pani zostawia jej
pudła z rodzinnymi pamiątkami oraz fragment dziennika praprababki, a wraz z nim
zadania do wykonania. Pierwsze jest dosyć łatwe, te następne wymagają już od
Julii większego zaangażowania. Podejmuje się go jednak z chęcią, bo życie
Józefy Jasińskiej wciąga ją coraz bardziej. Czy podróż w przeszłość da Julii
możliwość przebudowania swojego życia i skupienia się na tym, co naprawdę
ważne?
