Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Litera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Litera. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 lipca 2017

Patrycja Bukalska "Krwawa Luna"



Patrycja Bukalska „Krwawa Luna”, Wielka Litera 2016, ISBN 978-83-8032-122-9, stron 240

Człowiek interesujący się czasami Polski Ludowej prędzej czy później natknie się w swoich lekturach na nazwisko Julii Brystygierowej, bardziej znanej jako Krwawa Luna. Dlaczego Krwawa? Bo jako kierująca V Departamentem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego lubowała się w przesłuchiwaniu więźniów, którym zadawała niewyobrażalne cierpienia. Chyba na zawsze zostanie mi w głowie to, że szczególną radość miało jej sprawiać przytrzaskiwanie szufladą męskich genitaliów. Czy faktycznie jednak Julia Brystygier była złem wcielonym? Jeśli tak, to skąd w niej tyle okrucieństwa? A jeśli nie, to dlaczego tylko ją kojarzy się z imienia i nazwiska jako przykład bestialstwa funkcjonariuszy bezpieki; skąd ta czarna legenda? Na te pytania stara się odpowiedzieć w swojej najnowszej książce Patrycja Bukalska, dziennikarka „Tygodnika Powszechnego” i autorka znakomitej publikacji „Sierpniowe dziewczęta’44”.

wtorek, 7 marca 2017

Anna Dziewit-Meller "Góra Tajget"



Anna Dziewit-Meller „Góra Tajget”, Wielka Litera 2016, ISBN 978-83-8032-071-0, stron 248

Sebastian po swoim ojcu odziedziczył aptekę. Z żoną właśnie doczekali się córki, Małgorzaty Janiny. Coś, co wydaje się odwieczne i całkowicie naturalne – ojcostwo – dla Sebastiana ma smak lęku i strachu. Tak jak o córkę, nie bał się nigdy w życiu, wszędzie upatruje zagrożenia. Któregoś dnia na spacerze spotyka swojego dawnego nauczyciela z liceum; starszy mężczyzna prosi go o pomoc w wywalczeniu pomnika upamiętniającego dzieci, które w czasie drugiej wojny światowej nigdy nie opuściły miejscowego szpitala psychiatrycznego, stając się ofiarami eksperymentów pseudonaukowych. Sebastian zaczyna zgłębiać tę historię.

wtorek, 17 stycznia 2017

Marcin Meller "Sprzedawca arbuzów"



Marcin Meller „Sprzedawca arbuzów”, Wielka Litera 2016, ISBN 978-83-8032-118-2, stron 432

Jest dwóch mężczyzn, którzy zabierają głos w przestrzeni publicznej, a którzy zawsze trafiają w punkt, wyrażając tym samym to, co myśli wielu z nas, niekoniecznie potrafiących oddać to składnie i zgrabnie. Śledzę ich profile na portalu społecznościowym, podziwiając umiejętność diagnozy zjawisk w życiu polityczno-społecznym oraz naturalność ripostowania – czytając krótkie wpisy, wydaje mi się, że przychodzą im one ot tak, lekko i bez wysiłku (a ja myśląc tydzień, albo i dłużej, i tak bym na takie coś nie wpadła). Dobrze, nie przedłużając, jednym z nich jest reżyser i scenarzysta Andrzej Saramonowicz, a drugim Marcin Meller, historyk, dziennikarz, twórca „Drugiego Śniadania Mistrzów”, niegdysiejszy redaktor naczelny „Playboya”, a obecnie dyrektor wydawniczy Grupy Wydawniczej Foksal, znany mi jako współautor „Gaumardżos! Opowieści z Gruzji”. Od dawna obiecywałam sobie, że zaopatrzę się w jego „Między wariatami”, ale wcześniej udało mi się kupić „Sprzedawcę arbuzów”. Ta książka to zbiór felietonów, które ukazywały się w tygodniu „Newsweek” na przestrzeni lat 2013-2016.

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Anna Kłys "Brudne serca. Jak zafałszowaliśmy historię chłopców z lasu i ubeków"



Anna K. Kłys „Brudne serca. Jak zafałszowaliśmy historię chłopców z lasu i ubeków”, Wielka Litera 2014, ISBN 978-83-64142-34-5, str. 328

Anna K. Kłys jest dziennikarką. „Ma czterdzieści lat, dwójkę dzieci (...). Jej pasją jest społeczeństwo obywatelskie. Działanie pro publico bono. (...) w podstawówce słuchała Voice of America, Radia Wolna Europa, BBC. (...) W liceum zaangażowała się w kolportaż, akcje typu opłatek dla szkoły, transparenty, biblioteka z wydawnictwami podziemnymi, ulotki. (...) Na początku lat dziewięćdziesiątych zaangażowała się w tworzenie pierwszych wolnych mediów. Zawodowo robi zdjęcia, ostatnio znowu pisze” (str. 265-266). Tak przedstawiła sama siebie. Jest autorką wywiadu-rzeki z Bohdanem Smoleniem, który miałam okazję czytać i wspominam go miło, choć nie była to ani zabawna, ani cukierkowa lektura, jak można by pomyśleć, patrząc na nazwisko jej bohatera.

piątek, 12 lipca 2013

Anna Dziewit-Meller "Disko"


Anna Dziewit-Meller „Disko”, Wielka Litera 2012, ISBN 978-83-63387-11-2, stron 288

Paweł Kozioł, dziwny jakiś taki, z blizną pod okiem, który absolutnie nie wzbudza sympatii. Poszukuje pracy, która zapewni mu dostęp do świata małych dziewczynek. Zatrudnia go Elżbieta Wąż, dyrektorka szkoły podstawowej na Śląsku, dewotka, jakich mało. A może nie mało, bo w końcu babcia Agnieszki, którą się zainteresuje, też jest wysoce bogobojna. Paweł będzie w ramach zajęć dodatkowych uczył tańca. Jego talent do układania choreografii Wąż będzie chciała spożytkować na chwałę Kościoła, zapraszając do szkoły samego arcybiskupa. Agnieszkę spotka wyjątkowy zaszczyt i zatańczy numer solowy.