Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klin. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 października 2013

Joanna Chmielewska "Życie (nie)całkiem spokojne"



Joanna Chmielewska „Życie (nie)całkiem spokojne”, Klin 2013, ISBN 978-83-62136-71-1, stron 368

Do tej książki życie dopisało smutną puentę. Ukazała się ona czwartego października, siódmego jej autorka odeszła. Nie w takich okolicznościach chciałam ją czytać. Zbiegły się dwa dojmujące odczucia: smutek i żal oraz śmiech (choć raczej przez łzy), bo o życiu Joanny Chmielewskiej, czasem równie zabawnym jak jej powieści, mogłabym czytać do upojenia, delektując się jej charakterystycznym stylem i porównaniami czy powiedzonkami, które chyba już na stałe weszły do języka, jeśli nie potocznego, to do mojego na pewno.

wtorek, 24 września 2013

Joanna Chmielewska "Zbrodnia w efekcie"


Joanna Chmielewska „Zbrodnia w efekcie”, Klin 2013, ISBN 978-83-62136-70-4, stron 308

Wszystko zaczęło się od tego, że były sobie dwie działki, z których jedną zarastał dziki gąszcz. Jedna była użytkowana przez mrowie ludzi. I pewnego dnia, w wyniku konieczności usunięcia rozrastającego się w szaleńczym tempie bambusa, znaleziony zostaje szkielet. Pięknie zachowany. Tyle że bez głowy. W efekcie zdarzeń z przeszłości, w rozwikłanie zagadki zostanie włączona Joanna.

Joanna Chmielewska. Temat-rzeka. Wspominałam już kiedyś, że wychowałam się na jej książkach, a kto raz je pokochał, ten będzie im wierny już zawsze. Choć w ostatnich latach przydarzyło się pisarce kilka książek gorszej jakości, to i tak zapowiedź każdej kolejnej elektryzuje, przynajmniej mnie.