Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elżbieta Cherezińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elżbieta Cherezińska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 listopada 2018

Elżbieta Cherezińska "Harda"


Elżbieta Cherezińska „Harda”, Zysk i S-ka 2016, ISBN 978-83-7785-959-9, stron 592

Świętosława od najmłodszych lat miała świadomość, że jej rodzina nie jest taka jak inne, a ona i jej brat nie są takimi zwyczajnymi dziećmi – zarówno ona, jak i Bolesław Chrobry, poprzez swoje małżeństwa mieli wzmocnić pozycję swego ojca, księcia Mieszka. Oboje od dziecka przyswajali tajniki gier politycznych i dyplomatycznych, choć Świętosławie nieraz daleko było do dyplomacji, bo odznaczała się niewyparzonym językiem i często mówiła to, co myślała. Nie brakowało jej jednak ambicji i od zawsze chciała zostać królową. I choć zakochała się w jednym mężczyźnie, na męża wybrano jej innego: króla Szwecji, Erika. Harda Pani zostaje Sigridą Storrådą...

piątek, 27 lutego 2015

Elżbieta Cherezińska "Gra w kości"



Elżbieta Cherezińska „Gra w kości”, Zysk i S-ka 2010, ISBN 978-83-7506-581-7, stron 408

Otto III ma dwadzieścia lat i od siedemnastu sprawuje cesarską władzę. Otacza się wybitnymi doradcami, z których najbliższy jest mu jego nauczyciel Gerbert, późniejszy papież Sylwester II. Otto ma wielkie plany, chce stworzyć potężne cesarstwo: „cesarz ma we władaniu Germanię oraz Italię, a Galia uznaje jego potęgę. Gdybyś dołączył do tego Sklavinię, miałbyś cztery krainy” (str. 129). W pomysłach tych utwierdzają go Gerbert i druga najbliższa Ottonowi osoba – Leon. „Nie hegemonia, ale dobrowolne zrzeszenie, konfederacja, związek, unia (...) lecz nie państw, a narodów, tworów ponadpaństwowych” (str. 130). Ideą łączącą ma być chrześcijańskie apostolstwo. Do tego jeszcze kult świętego Adalberta, którego cała trójka znała osobiście. I choć plan rozkwitu cesarstwa podoba się Ottonowi, to jednocześnie czuje się coraz bardziej zmęczony, a ukojenie rozedrganej duszy znajduje w religijnej ekstazie, której oddaje się coraz częściej, z coraz większą ochotą.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Elżbieta Cherezińska "Legion"



Elżbieta Cherezińska „Legion”, zysk i S-ka 2013, ISBN 978-83-7785-377-1, stron 800

Historię piszą zwycięzcy... Jakże gorzko w obliczu polskich dziejów, zwłaszcza drugiej połowy XX wieku, brzmią te słowa. I jak niesprawiedliwe jest to, że jedynej polskiej jednostce wojennej, która przetrwała i odniosła sukces – choć musiał mieć wyjątkowy paskudny smak, bo nie o takie zwycięstwo przecież walczyła – dołożono tak czarną legendę, że na lata skazano ją nawet nie na zapomnienie, a bardziej na unicestwienie. Bo dlaczego mówi się tyle o Armii Krajowej, a o Brygadzie Świętokrzyskiej nie? A przynajmniej ja o niej nie słyszałam – choć to akurat nie jest dobry wyznacznik; już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że im bardziej pasjonuje mnie historia i im więcej lektur jej poświęconych czytam, tym mocniej uświadamiam sobie, jak ogromne mam braki i jak wiele jeszcze przede mną do odkrycia. Na szczęście są takie książki, jak „Legion”, dzięki którym ten istotny fragment polskiej historii jawi się przed oczami jak żywy. A przede wszystkim jak żywi stają przed nami ci, którzy go tworzyli i których nazwiska powinny być wszystkim dobrze znane.