Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemysław Semczuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemysław Semczuk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 kwietnia 2018

Przemysław Semczuk "Maluch"; Janina Lesiak "Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej"


Przemysław Semczuk „Maluch. Biografia”, Znak 2014, ISBN 978-83-240-3236-5, stron 272

Opis wydawcy:
Nie był szybki jak porsche ani przestronny jak ford, ale pokochały go miliony Polaków. Jeździł nim Pawlak w „Nie ma mocnych” i „Czterdziestolatek” inżynier Karwowski. Doskonale sprawdzał się jako milicyjny radiowóz oraz samochód dostawczy, gdy akurat „rzucili” pralki. Na wakacje nad Bałtyk i do Bułgarii woził całe rodziny, a trójkę marzycieli z Krakowa zabrał w zwariowaną podróż dookoła świata. Fiat 126p, popularne „toczydełko”, to członek wielu polskich rodzin. To symbol wszystkiego, co w PRL-u wzniosłe i marne zarazem. Samochód – legenda. Skąd się wziął? Jakie plany miała wobec niego władza? Jak zdobywano na niego talony, a jak deficytowe części, gdy się psuł? I jaki spotkał go koniec?
W pierwszej, pełnej anegdot i ciekawostek biografii Malucha Przemysław Semczuk opowiada nieznaną historię złotego dziecka polskiej motoryzacji. Bogato ilustrowane wydanie zabiera czytelników w podróż do czasów młodości – własnej lub rodziców.

środa, 3 lutego 2016

Przemysław Semczuk "Wampir z Zagłębia"



Przemysław Semczuk „Wampir z Zagłębia”, Znak 2016, ISBN 978-83-240-4095-7, stron 384

W ostatnich latach możemy obserwować prawdziwy wysyp książek poświęconych czasom Polski Ludowej. Dla mnie to dobrze, lubię czytać o tej epoce, więc mam z czego wybierać. Sporo z nich mam już na swoim koncie i na pewno w co najmniej jednej („Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami” Marka Łuszczyny) zetknęłam się z historią Zdzisława Marchwickiego, człowieka, który został zapamiętany jako „Wampir z Zagłębia”. U Łuszczyny wydarzenia były przedstawione z perspektywy siostry tego, jak chciały media, największego seryjnego mordercy w Polsce. Gdy zobaczyłam zapowiedź książki w całości poświęconej Wampirowi, nie wahałam się ani chwili, od razu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Tym bardziej że nazwisko Przemysława Semczuka jest mi znane; poznałam „Magiczne dwudziestolecie” jego pióra, które uważam za rzetelne, merytoryczne i przystępne w odbiorze opracowanie. Teraz liczyłam na równie udaną książkę.   

piątek, 5 grudnia 2014

Przemysław Semczuk "Magiczne dwudziestolecie"



Przemysław Semczuk „Magiczne dwudziestolecie”, PWN 2014, ISBN 978-83-7705-518-2, stron 320

Odnoszę wrażenie, że robię się coraz bardziej monotematyczna. Stale obracam się w kręgu polskiej historii, ale wiecie co? Dobrze mi z tym. Tym bardziej że, jak się okazuje, nawet w tych ulubionych epokach mam jeszcze wiele do odkrycia. A jeśli dołożyć do tego fakt, iż są autorzy, którzy wychodzą naprzeciw moim oczekiwaniom, to czegóż chcieć więcej? A Przemysław Semczuk idealnie do tego grona pasuje – zresztą, jak sam przyznał, chciał swoim czytelnikom dostarczyć dobrej lektury, a myślał zwłaszcza „o tych osobach, które z ogromną pasją poznają dwudziestolecie – niezależnie od tego, czy chodzi o życie przestępcze, gospodarcze, kulinarne, sport, modę czy savoir-vivre. Teraz mogli poznać jeszcze dwudziestolecie magiczne” (str. 315). Dziennikarz odkrył więc przede mną kolejne z wielu oblicz międzywojnia i utwierdził mnie w przekonaniu, że był to czas jedyny w swoim rodzaju, pod każdym względem.