poniedziałek, 13 czerwca 2016

Sławomir Koper "Życie prywatne elit władzy PRL"



Sławomir Koper „Życie prywatne elit władzy PRL”, Czerwone i Czarne 2015, ISBN 978-83-7700-172-1, stron 328


Epoka Polski Ludowej charakteryzowała się tym, że władzę sprawowali przedstawiciele jednej tylko partii. Naturalne może być nawet wrażenie, że istniała tylko PZPR, że innych ugrupowań nie było. Bo to nazwiska związane z tą największą partią potrafimy wymienić, a z innymi jest już pewnie gorzej. I choć ster władzy po drugiej wojnie światowej dzierżyli kolejni pierwsi sekretarze czy premierzy, to nie byli oni jedynymi „władcami” w kraju. Sławomir Koper w najnowszej książce z cyklu o czasach PRL-u przedstawia tych, którzy z nadania komunistycznej władzy zajmowali ważne, wysokie stanowiska, a dzięki nim nierzadko wpływali na życie całego społeczeństwa.

piątek, 10 czerwca 2016

Joanna Hickson "Oblubienica z Azincourt"



Joanna Hickson „Oblubienica z Azincourt”, Wyd. Literackie 2014, ISBN 978-83-08-05412-3, stron 556

Guillaumette Lamière, córka piekarza, niedawno wyszła za mąż i przygotowuje się na narodziny pierwszego dziecka. Jej szczęście nie trwa jednak długo, bo maleństwo umiera niedługo po porodzie. Dziewczyna nie ma nawet zbyt wielu czasu na opłakiwanie tak krótkiego życia, bo zostaje mamką Katarzyny z Walezjuszy, córki króla Francji, Karola Szalonego, i jego żony Izabeli. Mette staje się ukochaną nianią Katarzyny, a z czasem jej powiernicą i zaufaną przyjaciółką, na której można polegać.

Katarzyna dorasta, a jej małżeństwo z królem Anglii, Henrykiem V, sławnym od czasów bitwy pod Azincourt, ma być gwarancją pokoju między Anglią a Francją. Dziewczyna przez długi czas jest lojalna wobec brata, delfina, co nie podoba się chorobliwie ambitnemu i okrutnemu Janowi bez Trwogi. Katarzyna de Valois nie raz znajdzie się w opałach, ale zawsze pomocą i wsparciem będzie jej ukochana Mette oraz rodzina dawnej niani.    

środa, 8 czerwca 2016

Nora Raleigh Baskin "Ruby po drugiej stronie"



Nora Raleigh Baskin „Ruby po drugiej stronie”, Wyd. Linia 2016, ISBN 978-83-63000-93-6, stron 172

Ruby mieszka ze swoją ciotką, o której mówi „Madruga”, czyli druga mama, bo ta pierwsza odsiaduje wyrok w więzieniu i jeszcze długo z niego nie wyjdzie. Gdy dziewczynka była mała, żywiła przekonanie, że już niedługo będzie mogła zabrać mamę do domu, ale teraz już wie, że to „niedługo” nie ma możliwości się ziścić. Ruby trzyma w tajemnicy miejsce pobytu mamy i inne swoje sekrety, ale przychodzą takie chwile, że chciałaby się tym z kimś podzielić. Marzy o prawdziwej przyjaciółce, której mogłaby się zwierzać. Gdy poznaje Margalit, nabiera pewności, że mogłaby jej zaufać. Ale wtedy dowiaduje się o czymś, co może przekreślić szansę na tę wspaniałą przyjaźń.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Sharon M. Draper "Tylko w mojej głowie"



Sharon M. Draper „Tylko w mojej głowie”, Wyd. Linia 2016, ISBN 978-83-63000-97-4, stron 306

Światem jedenastoletniej Melody są słowa, miliony słów, które składają się na „góry fraz, zdań, idei” (str. 1). Gdy miała dwa lata, wszystkie jej „wspomnienia były ubrane w słowa, a wszystkie słowa miały swoje znaczenie” (str. 3). Melody ma fotograficzną pamięć, zapamiętuje wszystko, co kiedykolwiek widziała; nie wyrzuca z głowy niczego, co kiedykolwiek usłyszała. To wszystko w niej jest, problem tylko w tym, że Melody nie mówi. Nie mówi, nie pisze, nie chodzi, niczego nie robi samodzielnie – cierpi na porażenie mózgowe i nie może udowodnić, że porażone jest tylko jej ciało, a nie umysł. Oprócz rodziców, którzy o nią walczyli, z czasem w życiu dziewczynki pojawi się ktoś, kto sprawi, że Melody podzieli się ze światem swoimi myślami. Tylko czy świat jest na to gotowy?

sobota, 4 czerwca 2016

Mark Blake "Queen. Królewska historia"



Mark Blake „Queen. Królewska historia”, SQN 2015, ISBN 978-83-7924-323-5, stron 480

Kocham Queen i Freddie’ego Mercury’ego, charyzmatycznego wokalistę zespołu, bez którego historia muzyki rozrywkowej wyglądałaby zupełnie inaczej. Pisałam już zresztą o tym przy okazji recenzji książki Petera Hince’a „Queen. Nieznana historia”, również sygnowanej przez SQN. Cóż, tamtą chwaliłam, z tą już tak różowo nie będzie, o czym piszę z przykrością. Fakt, że jestem w tym przypadku bardzo, ale to bardzo nieobiektywna, ale mimo wszystko myślałam, że ta opinia będzie wyglądała zupełnie inaczej. Po książce Marka Blake’a obiecywałam sobie wiele, dlatego czuję się tak bardzo rozczarowana. Miałam ją odkładać z powrotem na półkę z satysfakcją, a towarzyszyły mi zupełnie inne uczucia. Czuję się dziwnie, nie wiem, czy słowa, których teraz użyję, nie są zbyt mocne, ale jednak pojawiły się we mnie nuty zdegustowania, lekkiego niesmaku, a już na pewno niedosytu.

piątek, 3 czerwca 2016

W skrócie



Dorota Kowalska, Wojciech Rogacin „Korespondenci.pl. Wstrząsające historie polskich reporterów wojennych”, Czarna Owca 2014, ISBN 978-83-7554-955-3, stron 384

Opis wydawcy:
Książka przedstawia kulisy pracy polskich korespondentów wojennych ‒ Marii Wiernikowskiej, Jacka Czarneckiego, fotoreportera Krzysztofa Millera, Wojciecha Jagielskiego, Wiktora Batera, Miłady Jędrysik, Radosława Kietlińskiego, Waldemara Milewicza, kamerzysty TVN Artura Łukaszewicza, Piotra Góreckiego, Wojciecha Rogacina. Wszyscy oni relacjonowali najważniejsze wojny przełomu XX i XXI wieku. Po czym poznać tych ludzi? Kiedy wszyscy uciekają, bo właśnie rozpoczął się atak, oni biegną dokładnie w przeciwnym kierunku. Choć widzowie i czytelnicy podziwiają ich fachowość, oni sami nierzadko płacą za swą pasję wysoką cenę – chorobą własną lub bliskich, utratą i rozpadem więzi rodzinnych, a czasami życiem. A jednak podejmują ryzyko, bo bycie dziennikarzem, fotoreporterem czy operatorem kamery to nie jest dla nich zwykły zawód, to sposób na życie. Korespondent wojenny to nie zawód, ale sposób na życie!


środa, 1 czerwca 2016

Anna Kamińska "Odnalezieni"



Anna Kamińska „Odnalezieni. Prawdziwe historie adoptowanych”, wyd. 2, Wyd. Literackie 2016, ISBN 978-83-08-06160-2, stron 324

Anna Kamińska stała się jednym z moich największych odkryć ubiegłego roku. Sukces jej „Simony”, biografii Simony Kossak, która błyskawicznie zniknęła z półek w księgarniach, nie zdziwił mnie wcale, bo to publikacja idealna pod każdym względem. Bo nie chodzi tylko o to, że prezentuje postać, o której wcześniej nie było głośno, a ja nie miałam o niej pojęcia, ale i o sposób, w jaki Kamińska skomponowała swoją publikację oraz styl, jakim się posługuje. Byłam na tyle zachwycona, że od razu nabrałam pewności, iż każdą następną książkę autorki będę chciała – i musiała – przeczytać. Zapowiedź „Odnalezionych” natychmiast przykuła moją uwagę, także tym, że okładka utrzymana jest w podobnym stylu, co okładka „Simony”. Z entuzjazmem przystąpiłam do lektury.