wtorek, 18 października 2016

Anna Herbich "Dziewczyny z Solidarności"



Anna Herbich „Dziewczyny z Solidarności”, Znak Horyzont 2016, ISBN 978-83-240-3464-2, stron 368

Solidarność ma twarz kobiety. Ostatnie wydarzenia na scenie politycznej, a raczej na arenie batalii ideologicznych, oraz wypowiedzi prezesa rządzącej partii sprawiły, że ta prawda znów nam o sobie przypomniała. Na początku października odbył się Czarny Protest (okazuje się, że niejednorazowy) w obronie prawa kobiet do decydowania o sobie i swoim ciele. Nie mogłam wziąć w nim udziału, ale całym sercem jestem razem z jego organizatorkami i uczestniczkami. Tak szczerze mówiąc, obserwując obrazki z Protestu, czułam się prawdziwie dumna, że hasło rzucone na portalu społecznościowym przerodziło się w tak wspaniały zryw społeczny. Zazwyczaj unikam na blogu deklaracji politycznych, ale tym razem nie potrafię się powstrzymać, ponieważ po lekturze najnowszej książki Anny Herbich nasuwają mi się liczne skojarzenia między przeszłością a teraźniejszością.

sobota, 15 października 2016

Krystyna Janda w rozmowie z Katarzyną Montgomery „Pani zyskuje przy bliższym poznaniu”


Krystyna Janda w rozmowie z Katarzyną Montgomery „Pani zyskuje przy bliższym poznaniu”, Prószyński i S-ka 2016, ISBN 978-83-8069-352-4, stron 560

Moja miłość do Krystyny Jandy zaczęła się dość nietypowo, bo najpierw polubiłam ją jako AUTORKĘ, a nie aktorkę. Dziś już nie pamiętam, co lata temu mną kierowało, gdy kupowałam książkę „Moja droga B.”, ale byłam nią potem urzeczona. Później przyszły „Różowe tabletki na uspokojenie”, dwa tomy papierowej wersji internetowego dziennika „www.malpa.pl” i comiesięczne teksty w czasopiśmie „Pani”. Doskonale pamiętam też, jak podobała mi się w reklamie trasy teatralnej „Sto twarzy Krystyny Jandy” organizowanej przez Radio Zet. A może to właśnie od niej się zaczęło? W każdym razie teraz to już mniej istotne, grunt, że do tej pory uwielbiam Krystyną Jandę, lubię ją „podczytywać”, bo uważam, że ma wiele mądrego do powiedzenia. Wiedziałam więc, że niniejszą publikację muszę mieć, choćby nie wiem co, dlatego też z zakupem nie zwlekałam.

czwartek, 13 października 2016

Wojciech Chmielarz i inni "Rewers"



Wojciech Chmielarz i inni „Rewers”, Czwarta Strona 2016, ISBN 978-83-7976-508-9, stron 540

Jak ja dawno nie czytałam zbioru opowiadań, chyba całe lata. Nowela nigdy nie była i chyba nigdy już nie będzie moją ulubioną forma literacką, zdecydowanie bardziej wolę dłuższą prozę, w której bohaterowie mają szansę w pełni zaistnieć. Z tego właśnie względu twierdzę jednocześnie, że na pewno wcale nie jest prosto dobre opowiadanie napisać. Ale patrząc na okładkę „Rewersu”, antologii wydanej przez Czwartą Stronę, na widniejące na niej nazwiska samych tuzów polskiej literatury kryminalnej, wiedziałam, że mogę zaryzykować i że to ryzyko się opłaci. I nie pomyliłam się (jak ja lubię mieć rację, jeśli chodzi o przypuszczenia co do książek i ich konfrontacje z rzeczywistością;))

wtorek, 11 października 2016

Natasza Socha "Dziecko last minute"



Natasza Socha „Dziecko last minute”, Pascal 2016, ISBN 978-83-7642-765-2, stron 352

Nie tego spodziewała się Kalina. Już prawie była pogodzona z nadchodzącą menopauzą, a tu okazuje się, że jest w ciąży. Czterdzieści sześć lat i dziecko? Kosma poznany ledwie kilka tygodniu temu? I co na to wszystko powiedzą Kira i Konstancja? Jakby mało było tych wszystkich zawirowań losu, w życiu Kaliny pojawia się nigdy niewidziany ojciec. Co takiego się stało, że Konstancja skazała ich na tak długą rozłąkę? O Kalinę nagle upomni się też Adam, jak by nie było – jej ciągle aktualny mąż, a ostatniego słowa nie powiedziała jeszcze w sprawie Kosmy Marietta. Kalina nie raz poczuje, że to wszystko ją przerasta, by za chwilę widzieć świat tylko w różowym kolorze.

sobota, 8 października 2016

Magdalena Kawka "Pora wetschnień, pora burz"



Magdalena Kawka „Pora westchnień, pora burz”, Prószyński i S-ka 2016, ISBN 978-83-8069-320-3, stron 536

Lilka Lindnerówna pierwszy raz w życiu jest poważnie zakochana, ale na co dzień towarzyszy jej tęsknota, bo ukochany dziewczyny, Wiktor, mieszka w Warszawie, a ona sama we Lwowie. Czas wypełniają jej spotkania z koleżankami i nauka, bo już wkrótce czeka je matura. Gdy jednak przychodzi wiosna 1939 r., obawy przed tym ważnym egzaminem pierzchają w obliczu wojny, o której wszyscy coraz głośniej mówią. Narasta strach nie tylko przed nieobliczalnym Hitlerem; pokojowa koegzystencja Polaków, Żydów i Ukraińców szybko może stać się jedynie wspomnieniem z przeszłości, bo ci ostatni nie kryją już marzeń o własnym, niepodległym państwie. Gdy Niemcy wkraczają do Polski, wszystko, co do tej pory znane, wali się w gruzy. Rodzina Lilki znajdzie się w niebezpieczeństwie, a ją samą czeka przyspieszony kurs dojrzewania.

czwartek, 6 października 2016

Katarzyna Enerlich "Rzeka ludzi osobnych"


Katarzyna Enerlich „Rzeka ludzi osobnych”, MG 2016, ISBN 978-83-7779-362-6, stron 304

Katarzyna jest aktorką. Przez jej życie przeszedł w ostatnim czasie huragan, ponieważ straciła dwóch najważniejszych mężczyzn swojego życia. Postanowiła więc wziąć urlop od codzienności; swoje mieszkanie wynajęła na pół roku, a sama znalazła dla siebie starą chatę na Mazurach. Problemy zaczynają się już na samym początku, bo kobieta, typowa mieszkanka miasta, nie potrafi nawet rozpalić ognia w piecu. Z czasem jednak odkrywa, jak wiele przyjemności dają proste czynności, zwyczajna kuchnia i spotkania z ludźmi, którzy mogą wiele powiedzieć o przeszłości Wojnowa nad Krutynią, które położone w lasach Puszczy Piskiej stało się miejscem do życia staroobrzędowców i mniszek z klasztoru nad jeziorem Duś. Historia, która zaczyna się w 1830 r., kryje w sobie wiele tajemnic, a możliwość odkrycia części z nich budzi przerażenie w Auguście, najbliższej sąsiadce Katarzyny...

wtorek, 4 października 2016

Katarzyna Bonda "Lampiony"



Katarzyna Bonda „Lampiony”, Muza 2016, ISBN 978-83-287-0383-4, stron 640

Źle się dzieje w Łodzi. W mieście coraz częściej dochodzi do pożarów i wybuchów. Bezpiecznie nie mogą się czuć ani bezdomni, ani tym bardziej cudzoziemcy. Na mieszkańców kamienic złym okiem łypią czyściciele i inni chętni, by wyłudzać majątki. Kto wie, czy w mieście nie pojawili się także prawdziwi terroryści. To wszystko ma ogarnąć Sasza Załuska, profilerka, którą jako cywila przyjęto do pracy w gdańskiej policji. Wątki się mnożą, sprawa coraz bardziej się komplikuje, zamiast rozjaśniać i prowadzić do złapania winnych. Życie prywatne Saszy również dalekie jest od ideału, ale z alkoholem nadal wygrywa.

sobota, 1 października 2016

Agata Przybyłek "Nieszczęścia chodzą stadami"



Agata Przybyłek „Nieszczęścia chodzą stadami”, Czwarta Strona 2016, ISBN 978-83-7976-355-9, stron 376

Halina nie może poradzić sobie z tym, że jej dom znów zrobił się taki pusty. Iwonka z dzieciakami wyprowadziła się do swojego siedliska, a została tylko ona, Henryk i Michalina. Henryk, nie mogąc patrzeć na narastającą depresję żony, podsuwa kobiecie informację o przyjeździe z Londynu jej chrześnicy, Marty. Początkowa radość Halinki szybko ustępuje, gdy okazuje się, że Marta oprócz kilkuletniej córki, Marysi, ma jeszcze synka, trzymiesięcznego Krzysia. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że chłopczyk jest czarnoskóry. Starsza pani robi wszystko, by nie dowiedział się o tym żaden mieszkaniec Sosenek. Postanawia też zniechęcić Martę do dalszego pobytu w jej domu, a metody wybiera ciut oryginalne, np. co wieczór wyłączając prąd lub serwując na kolację chleb z masłem. Marta musi jednak zmierzyć się z poważniejszymi problemami, czyli wspomnieniami z przeszłości, która wcale nie jest zamkniętym raz na zawsze rozdziałem.