Anna Herbich „Dziewczyny z Solidarności”, Znak Horyzont
2016, ISBN 978-83-240-3464-2, stron 368
Solidarność ma twarz kobiety. Ostatnie wydarzenia na scenie
politycznej, a raczej na arenie batalii ideologicznych, oraz wypowiedzi prezesa
rządzącej partii sprawiły, że ta prawda znów nam o sobie przypomniała. Na
początku października odbył się Czarny Protest (okazuje się, że niejednorazowy)
w obronie prawa kobiet do decydowania o sobie i swoim ciele. Nie mogłam wziąć w
nim udziału, ale całym sercem jestem razem z jego organizatorkami i
uczestniczkami. Tak szczerze mówiąc, obserwując obrazki z Protestu, czułam się
prawdziwie dumna, że hasło rzucone na portalu społecznościowym przerodziło się
w tak wspaniały zryw społeczny. Zazwyczaj unikam na blogu deklaracji politycznych,
ale tym razem nie potrafię się powstrzymać, ponieważ po lekturze najnowszej
książki Anny Herbich nasuwają mi się liczne skojarzenia między przeszłością a
teraźniejszością.







