środa, 23 października 2013

Sherry Jones "Królowe"


Sherry Jones „Królowe”, Pascal 2013, ISBN 978-83-7642-224-4, stron 432

Małgorzata, Eleonora, Sancha, Beatrycze. Cztery córki ambitnej matki, Beatrycze Sabaudzkiej. Stworzone do wielkich celów, do panowania nad Europą. Plany odpowiedniego mariażu dla każdej z nich, matka snuła już od najwcześniejszych lat. Wprowadzenie córek do uprzywilejowanej, cieszącej się prestiżem rodziny, miało być największą nagrodą za trud włożony w ich wychowanie, dość nietypowe jak na tamte czasy. Bo cóż miała do powiedzenia kobieta w XIII wieku? Niewiele. A córki Beatrycze miały. Zapewniono im staranne wykształcenie, a matka nie bez powodu zwracała się do nich „moi chłopcy”. Przez całe swoje życie uczulała je tylko na jedno: to rodzina jest najważniejsza, każde inne zależności można zerwać, ale więzów krwi absolutnie nie.

Małgorzata, królowa Francji, żona Ludwika IX. Eleonora, królowa Anglii, żona Henryka III. Sancha, królowa Niemiec, żona Ryszarda z Kornwalii. Beatrycze, królowa Sycylii, żona Karola Andegaweńskiego. Każda z nich w nowej ojczyźnie, wśród nowych ludzi. Co przeważy? Ambicja i chęć bycia najlepszą? Wierność zasadom matki? Miłość do męża?

Sherry Jones inspirację znalazła w biografii autorstwa Nancy Goldstone: „ (...) poczułam niedosyt. Pragnęłam wiedzieć więcej o intrygujących postaciach sióstr. Jak wyglądały? Jakie miały osobowości?” (str. 2). Czy przełożyło się to na jej powieść? Moim zdaniem nie do końca. Nie udźwignęła w pełni zadania obdarzenia swoich bohaterek rysem psychologicznym. Zdaję sobie sprawę z faktu, iż na pewno nie była to sprawa prosta, bo w końcu chodzi o cztery nieprzeciętne kobiety, ale i tak liczyłam na więcej.
Narastające we mnie upodobanie do powieści historycznych zrodziło się pod wpływem „Kochanka dziewicy” Philippy Gregory i kolejnych jej powieści, które miałam przyjemność czytać. Nie ma więc co ukrywać, że jest ona dla mnie mistrzynią zbeletryzowanych opowieści i tego, jak takie książki powinno się pisać. I okazuje się, że ciężko jej dorównać, bo wysoko postawiła poprzeczkę. Ale są przykłady na to, że można się do niej zbliżyć. Zalicza się do nich na pewno C. W. Gortner, a zwłaszcza jego „Ostatnia królowa”, ale także Rebecca Jones z „Hrabiną”. Sherry Jones w moim odczuciu jeszcze sporo brakuje.

Nie twierdzę, że „Królowe” to powieść nieudana. Tak nie jest. Początek jest naprawdę świetny, ale w pewnym momencie pisarka zaczyna gnać przez kolejne wydarzenia, zaniedbując warstwę emocjonalną. Do tego przedstawia dynamicznie zmieniającą się sytuację pobieżnie. O ile jeszcze Małgorzatę i Eleonorę mamy szansę dość dobrze poznać, o tyle z Sanchą i Beatrycze jest już gorzej. Powiedziałabym, że portret Małgorzaty jest najpełniejszy, dzięki bogato opisanym relacjom z pogrążającym się w szaleństwie religijnym mężem i wredną teściową, ale gdy dochodzimy do ślubów jej sióstr, autorka zaczyna się spieszyć, chcąc zmieścić ich całe życie w jednym tomie. Musiało się to odbić na ich charakterystyce.

Gdy odrzucić jednak te uprzedzenia, otrzymamy dobrą powieść kreślącą obraz trzynastowiecznej Europy, ogarniętej konfliktami i rywalizacją czterech znaczących kobiet. Jak wiele każda z nich jest w stanie zrobić i poświęcić dla władzy, ale i miłości, dwóch namiętności uniwersalnych dla każdej epoki? Zapraszam do lektury.   

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Pani Justynie z Wydawnictwa Pascal.


Książka bierze udział w wyzwaniu „Czytamy książki historyczne”.

10 komentarzy:

  1. Wolę powieści osadzone we współczesnych realiach, dlatego mimo twojej pozytywnej oceny jednak się nie skusze na powyższą, ale cieszę się, że tobie się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wpasowuję się ostatnio w Twoje klimaty, Cyrysiu;)

      Usuń
  2. Niestety zaniedbanie warstwy emocjonalnej to dla mnie duże zaniedbanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że pole do popisu było ogromne;)

      Usuń
  3. Ulubione klimaty Paulusi:) Myślę,że warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Aguś, ostatnio bardzo ulubione:) Ale jeszcze nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem specjalistką w tych klimatach;)

      Usuń
  4. Nio nie wiem, temat ciekawy, ale wykonanie trochę mnie zniechęca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli przed czytaniem weźmiesz na to poprawkę, to nie powinno być źle;)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.