Wisława Szymborska, Kornel Filipowicz „Najlepiej w życiu ma
Twój kot. Listy”, Znak 2016, ISBN 978-83-240-4361-3, stron 448
Epistolografia to taka dziedzina literatury, po przykłady
której sięgam wyjątkowo rzadko. Że tak to ujmę: mam do niej raczej „nieuregulowany”
stosunek. Bardziej skłaniam się ku myśli, że listy powinny jednak pozostawać
kwestią prywatną. Do takiego wniosku doszłam po lekturze „Listów na wyczerpanym
papierze” Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory. Nie przeczę, pod względem
literackim były przepiękne, w końcu pisała do siebie dwójka poetów z
prawdziwego zdarzenia, ale jednak miałam wrażenie, że przekroczono granice
jakiejś intymności, publikując je; że ja je przekroczyłam, gdy się w nie
zagłębiłam. Z drugiej jednak strony, szczególnie jeśli spojrzeć na ludzi pióra,
może oni sami chcą, by ich korespondencja kiedyś się ukazała; może tworząc ją,
także oddają się wówczas sztuce? Może piszą ze świadomością, że kiedyś będzie
je czytał ktoś jeszcze, poza adresatem?
