poniedziałek, 7 października 2013

Joanna Chmielewska nie żyje

Nie mogę w to uwierzyć...
Całkiem niedawno oglądałam krótki wywiad z pisarką, wyglądała na pełną życia i mówiła, że jak zwykle jest zapracowana...
Naprawdę wierzyłam, że jeszcze niejedną jej książkę przeczytam...

http://kultura.onet.pl/wiadomosci/joanna-chmielewska-nie-zyje-wspominamy-pisarke,1,5581219,artykul.html


1932-2013

16 komentarzy:

  1. Słyszałam tą smutną wiadomość:( wielka strata... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiadomość, której jeszcze bardzo długo nie chciałam usłyszeć:(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jeśli patrzeć pod kątem tego, ile razy do jej książek wracałam, to wychodzi na to, że moja też.

      Usuń
  3. Wielką fanką nie byłam, ale szkoda ogromnie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, zwłaszcza że wydawało się, że akurat ona będzie wieczna:(

      Usuń
  4. Mnie również strasznie smutno, wielka strata :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszny szok, tym bardziej że to tak nagle...:(

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mogła jeszcze spokojnie parę lat pożyć, w ostatnim wywiadzie miała przecież tyle energii...

      Usuń
  6. A ja byłam i jestem chyba nadal tak zaskoczona, że ciężko mi uwierzyć. Tydzień temu przeczytałam Zbrodnię w efekcie i nawet nie zdążyłam jeszcze jej zrecenzować, a już zamówiłam sobie Życie (nie) całkiem spokojne. Przeczytałam gdzieś informację, że zmarła w szpitalu po długiej i wycieńczającej chorobie, a szczerze powiedziawszy jak oglądałam ostatnio wywiad na DDTVN to bym w życiu nie powiedziała, że jest chora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, od wczoraj takie same myśli tłuką mi się po głowie:( Ta informacja o chorobie, bo też ją znalazłam, a ten wywiad i ta jej energia, to popalanie papieroska, kłócą mi się ze sobą. Gdyby coś wcześniej się słyszało, że jest chora, to może człowiek by się jakoś przygotował i szok byłby mniejszy, a tak...Mnie się wydawało, że ona będzie zawsze:(

      Usuń
  7. Przykra sprawa :(. Dzięki wykreowanym przez nią Janeczce i Pawełkowi zawdzięczam świetne dzieciństwo. Jestem pewna, że w przyszłości sięgnę po niektóre z jej powieści, które są mi jeszcze nieznane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie nie dociera, że już nie będzie żadnej nowej powieści...

      Usuń
  8. Przykra sprawa :( Jedynym pocieszeniem jest to, że wydała trochę książek i ślad po sobie zostawiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ale smutno się będzie je czytać wiedząc, że jej już nie ma...

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.