Małgorzata J. Kursa „Nieboszczyk wędrowny”, Nasza Księgarnia
2016, ISBN 978-83-10-12948-2, stron 240
Odziedziczona apteka spada małżeństwu farmaceutów, Marylce i
Sławkowi Lipskim, jak z nieba – do tej pory pracowali na „cudzym”, na dwóch
końcach miasta, i prawie cały czas się mijali, nie mając chwili ani dla siebie,
ani tym bardziej dla jeszcze jednego członka ich rodziny, najważniejszego w
gruncie rzeczy - kota o osobliwym imieniu Belzebub. Co prawda Marylka
zastanawia się, czemu akurat jej ciotka, która nie utrzymywała kontaktów z
bratem i jego rodziną, zapisała dorobek własnego życia. Ale że wszystko wydaje
się być jak najbardziej w porządku, przystępują do działania, porządkując
spadkowe mieszkanie i nowe miejsce pracy. Któregoś dnia po powrocie do domu
znajdują niespodziewanego gościa, w dodatku w charakterze... trupa. Marylka,
odkrywając jego tożsamość, ani myśli kontaktować się z policją, wręcz
przeciwnie – niczym czołg forsuje swoją wolę i namawia męża do pozbycia się
nieboszczyka w dość oryginalny sposób. Ku jej wielkiemu zdziwieniu, ciało
zostaje znalezione w zupełnie innej części Kraśnika...

