poniedziałek, 26 stycznia 2015

Sławomir Koper "Wielcy szpiedzy w PRL"



Sławomir Koper „Wielcy szpiedzy w PRL”, Czerwone i Czarne 2014, ISBN 978-83-7700-156-1, stron 336

Szpieg – dla wielu ludzi słowo ekscytujące, przyciągające, wywołujące dreszcze ekscytacji, powodowane także oddziaływaniem kinematografii i literatury. Podświadomość i wyobraźnia, jeśli chodzi o ten specyficzny rodzaj pracy, najczęściej podsuwa obrazy niezliczonych przygód w stylu Jamesa Bonda, z których zawsze wychodzi się bez szwanku, pięknych pań u boku oraz szybkich i luksusowych samochodów jako środka lokomocji. Rzeczywistość nie bywa jednak taka kolorowa, a szpiegostwo na rzecz obcych wywiadów traktowane jest jako najgorsza zdrada, zagrożona najwyższym wymiarem kary. A nawet gdy nie dochodzi do sytuacji krańcowych, to i tak rzadko jest okazja, by chwalić swoimi sukcesami, gdyż konieczne jest zachowywanie tajemnicy. O tych najsłynniejszych szpiegach czasów PRL pisze Sławomir Koper w jednej z książek z cyklu dedykowanego elitom Polski Ludowej.

sobota, 24 stycznia 2015

Małgorzata Szejnert "Śród żywych duchów"


Małgorzata Szejnert „Śród żywych duchów”, Znak 2012, ISBN 978-83-240-2212-0, stron 400

W książce Jarosława Molendy „Polki przeklęte?” spotkałam się po raz pierwszy z nazwiskiem Danuty Siedzikówny pseudonim „Inka”. Ta sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej została zamordowana w 1946 r., gdy miała niespełna 18 lat. W 2014 r. media informowały o poszukiwaniach ciał m. in. właśnie Inki, które najprawdopodobniej zakończą się sukcesem i Danuta Siedzikówna doczeka się wreszcie nie symbolicznego, ale prawdziwego grobu i należytego oddania jej czci. To wraz z historią Inki zaczęłam się interesować tym drastycznym i brutalnym wycinkiem z dziejów polskiej historii, czyli latami po zakończeniu II wojny światowej. Z tym że lektury, jakie ostatnio pochłaniam, skłaniają mnie do wniosku, że ona się wcale nie skończyła, a przynajmniej nie w naszym kraju – ona tylko zmieniła swoje oblicze i przybrała postać wojny domowej.

piątek, 23 stycznia 2015

Stosik 1/2015

Na dzisiejszy stosik składają się książki z grudnia i stycznia, z których większość udało mi się już przeczytać. Oto one:

środa, 21 stycznia 2015

Gayle Forman "Wróć, jeśli pamiętasz"



Gayle Forman „Wróć, jeśli pamiętasz”, Nasza Księgarnia 2015, ISBN 978-83-10-12845-4, stron 288

Adam i Mia, choć poznali się w bardzo młodym wieku, wiedzieli, że już na zawsze będą razem, bo są sobie przeznaczeni. Nie przewidzieli jednak tego, jak jedna chwila odbije się na ich życiu. Po wypadku Mii i jej rodziny, który tylko ona przeżyła, nic już nie mogło być takie samo – związek dziewczyny z Adamem także nie.  Mia wyjechała do szkoły muzycznej, a Adam zaczął grać w zespole rockowym. Teraz ona błyszczy niewiarygodnym talentem w grze na wiolonczeli, on jeździ w trasy, a jego koncerty przyciągają tysiące osób. Choć wydawać by się mogło, że nic ich już nie łączy, dostają drugą szansę – Adam przychodzi na jej występ, Mia zaprasza go do swojej garderoby, a później zabiera chłopaka na wycieczkę do swoich ulubionych zakątków Nowego Jorku. Czy Mii i Adamowi uda się wyjaśnić wszystkie nieporozumienia i oswoić przeszłość? Czy możliwy jest powrót do tego, co ich kiedyś łączyło?

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Elżbieta Cherezińska "Legion"



Elżbieta Cherezińska „Legion”, zysk i S-ka 2013, ISBN 978-83-7785-377-1, stron 800

Historię piszą zwycięzcy... Jakże gorzko w obliczu polskich dziejów, zwłaszcza drugiej połowy XX wieku, brzmią te słowa. I jak niesprawiedliwe jest to, że jedynej polskiej jednostce wojennej, która przetrwała i odniosła sukces – choć musiał mieć wyjątkowy paskudny smak, bo nie o takie zwycięstwo przecież walczyła – dołożono tak czarną legendę, że na lata skazano ją nawet nie na zapomnienie, a bardziej na unicestwienie. Bo dlaczego mówi się tyle o Armii Krajowej, a o Brygadzie Świętokrzyskiej nie? A przynajmniej ja o niej nie słyszałam – choć to akurat nie jest dobry wyznacznik; już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że im bardziej pasjonuje mnie historia i im więcej lektur jej poświęconych czytam, tym mocniej uświadamiam sobie, jak ogromne mam braki i jak wiele jeszcze przede mną do odkrycia. Na szczęście są takie książki, jak „Legion”, dzięki którym ten istotny fragment polskiej historii jawi się przed oczami jak żywy. A przede wszystkim jak żywi stają przed nami ci, którzy go tworzyli i których nazwiska powinny być wszystkim dobrze znane.

sobota, 17 stycznia 2015

Kimberley Freeman "Zatoka Latarni"



Kimberley Freeman „Zatoka Latarni”, Nasza Księgarnia 2015, ISBN 978-83-10-12590-3, stron 496. Premiera: 21.01.2015.

Początek XX wieku. Isabella Winterbourne jest tak nieszczęśliwa, jak tylko może być kobieta, która straciła dziecko. Jej synek Daniel żył tylko piętnaście dni; nie dana mu była szansa, by stać się słodkim niemowlakiem, a potem ciekawym świata chłopczykiem. A Isabelli nie dano nawet możliwości pożegnania się z nim i należytego przeżycia żałoby. Ale ona w niej trwa, choć minęły już trzy lata, bo czas wcale nie leczy ran. Bólem reaguje na słowa, że przecież jeszcze będzie miała dzieci – czy tak trudno pojąć, że może i tak, ale to nie będzie Daniel, że jego nikt nie zastąpi? Młoda kobieta jest w swoim żalu sama, rodzina męża i on sam uważają, że Isabelli wygodnie trwać w takim stanie i że to ona sama nie chce zmienić swojego zachowania. Na pokładzie statku, którym pani Winterbourne udaje się z Arthurem w podróż do Australii, by przekazać pewien cenny dar, dociera do niej w pełni, że mąż jest jej całkowicie obcy. Rozmyślania nad swoim losem przeplata z modlitwami, bo pogoda na oceanie robi się coraz bardziej niespokojna. Aż wreszcie przychodzi przerażający sztorm... Isabella budzi się na plaży. Jest sama.

piątek, 16 stycznia 2015

Kamil Janicki "Upadłe damy II Rzeczpospolitej"



Kamil Janicki „Upadłe damy II Rzeczpospolitej”, Znak 2013, ISBN 978-83-240-2792-7, stron 392

Zaryzykuję stwierdzenie, że nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o sprawie Rity Gorgonowej - może nawet nie znać szczegółów, ale myślę, że samo nazwisko mogło jej się obić o uszy. Rita Gorgonowa w powszechnej świadomości utrwaliła się więc jako symbol największej zbrodniarki dwudziestolecia międzywojennego. Dziś, po tylu latach, córka i wnuczka skazanej kobiety walczą o jej rehabilitację, chcąc doprowadzić do rewizji procesu, który wówczas opierał się na poszlakach, a dodatkowo nie wszystkie wątki zostały w nim wzięte pod uwagę. Jednak nawet gdyby do tego doszło, to mam wrażenie, że i tak te dwa słowa: „sprawa Gorgonowej” oznaczać będą już zawsze jedno: zbrodnię kobiecą. Ale gdy sięgnąć głębiej do materiałów archiwalnych okaże się, że Rita nie była jedyną „złą kobietą”. I właśnie jej podobnym postanowił przyjrzeć się bliżej Kamil Janicki, autor, którego książki mogłabym jeść łyżeczkami, takie są dobre.

środa, 14 stycznia 2015

Andrzej Andrusiewicz "Romanowowie. Imperium i familia"



Andrzej Andrusiewicz „Romanowowie. Imperium i familia”, Wydawnictwo Literackie 2014, ISBN 978-83-08-05394-2, stron 632

O moich ulubionych epokach w dziejach Polski pisałam i wspominałam już wielokrotnie, pewnie dla niektórych aż do znudzenia. Jeśli zaś chodzi o historię światową, być może gdzieś już nadmieniłam, że interesuje mnie także mało chlubna karta, czyli dzieje niewolnictwa oraz czarne Południe Stanów Zjednoczonych od lat pięćdziesiątych XX wieku. Teraz przyszedł czas na zgłębianie jeszcze jednej mojej fascynacji. Jest nią carsko-arystokratyczne oblicze Rosji ze szczególnym uwzględnieniem dynastii Romanowów. Próbowałam sama dla siebie dociec, skąd takie zaciekawienie akurat tym rodem i dochodzę do wniosku, że wiąże się to prawdopodobnie z drastycznym końcem, który go spotkał. Trudno mi pojąć i zrozumieć, jak rodzina tworząca potęgę imperium rosyjskiego, które sama zbudowała, mogła zostać tak brutalnie unicestwiona. Właśnie z takim pytaniem zaczynałam lekturę potężnej księgi autorstwa Andrzeja Andrusiewicza, profesora historii, politologa, wielkiego znawcy Rosji.