środa, 22 października 2014

Dolen Perkins-Valdez "Niewolnice"



Dolen Perkins-Valdez „Niewolnice”, Nasza Księgarnia 2013, ISBN 978-83-10-12277-3, stron 352

Druga połowa XIX wieku. Słodka, Lizzie, Reenie i Mawu, czarnoskóre niewolnice, wraz ze swoimi białymi panami, przyjeżdżają do wypoczynkowego kurortu. Oczywiście one nie odpoczywają, dla nich zawsze znajdzie się zajęcie, przede wszystkim muszą być na każde skinienie swoich mężczyzn. Wszystkie są wykorzystywana seksualnie, choć tylko Lizzie zdaje się naprawdę kochać swojego Drayle’a. Pierwszą wspólną noc spędzili, gdy ona była w zasadzie jeszcze dzieckiem. To ona dała mu potomstwo, którego nie doczekał się z żoną. Największym marzeniem dziewczyny jest wolność, nawet nie dla niej samej, ale dla Nate’a i Żabki, chciałaby, żeby Drayle ich uwolnił, a nie traktował jak swoją własność, z którą może zrobić, co mu się tylko spodoba.

poniedziałek, 20 października 2014

Joanna Keszka "Grzeczna to już byłam"



Joanna Keszka „Grzeczna to już byłam. Kobiecy przewodnik po seksie”, Pascal 2014, ISBN 978-83-7642-424-8, stron 336

Poradników nie czytam z zasady – po prostu nie wierzę w uniwersalne rady, skrojone na miarę wszystkich razem i każdego z osobna. Ale... Zastanawialiście się kiedyś nad tym, ile czasu w naszym życiu poświęcamy na sen, na pracę czy na inne, bardziej szczegółowo opisane, czynności? Bo „według brytyjskich naukowców, w ciągu całego życia uprawiamy seks przez 49 dni, 13 godzin i 41 minut” (źródło www.figa.pl). Jeśli więc po zsumowaniu wychodzi taki kawałek czasu, a pojawiła się okazja przeczytania książki poświęconej tak istotnemu zjawisku, pomyślałam sobie: a co mi tam, przecież nic nie tracę, a może coś zyskam?

sobota, 18 października 2014

Beata Sabała-Zielińska "Radio-aktywna Sabała, czyli jak zostałam głosem z Zakopanego"



Beata Sabała-Zielińska „Radio-aktywna Sabała, czyli jak zostałam głosem z Zakopanego”, Pascal 2014, ISBN 978-83-7642-404-0, stron 352

„Reporter to wyjątkowa osoba, o ile zrozumie, jak wielkim zaufaniem darzą go rozmówcy. Wkraczając z mikrofonem w życie innych ludzi, w ich tragedię, rozpacz albo radość, dziennikarz staje się częścią ich historii. Dopiero po latach zrozumiałam, jak wielka jest to wartość. To dzięki moim rozmówcom prawdziwie dojrzałam, stałam się bardziej współczująca, bardziej słucham i bardziej uważam na to, co widzę, na to, co słyszę, i na to, co mówię” (str. 259). Beata Sabała-Zielińska tak podsumowała swoją pracę jako reportera terenowego jednej z największych komercyjnych rozgłośni radiowych w Polsce. Swoje doświadczenia i przeżycia w formie teraz już wspomnień, ale także liczne przemyślenia, zawarła w niniejszym tomie, który ma jedną podstawową zaletę: świetnie się czyta. Tak po prostu.

czwartek, 16 października 2014

Remigiusz Piotrowski "Literaci w przedwojennej Polsce. Pasje. Nałogi. Romanse"



Remigiusz Piotrowski „Literaci w przedwojennej Polsce. Pasje. Nałogi. Romanse”, PWN 2014, ISBN 978-83-7705-650-9, stron 400

“Z niecodziennych pasji słynął Julian Tuwim. Poeta kolekcjonował wydawnicze rozmaitości, w tym książki o diabłach, demonach, pchłach i szczurach (...). W jego bogatym zbiorze znajdowały się takie rzadkości, jak Antologia literatury o pchłach czy dziwaczne broszury, które właściciel z dumą pokazywał przyjaciołom i nad którymi piękna żona poety Stefania Tuwimowa załamywała ręce” (str. 152). „Przez całe swoje życie do kina nie zdołał się przekonać Tadeusz Boy-Żeleński (...). Irena Krzywicka zabrała go pewnego razu na Niepotrzebnego człowieka. Boy nie rozumiał skrótów filmowych i co chwila zadawał komiczne pytania: „Ale czyja to noga? – Dlaczego ni z tego, ni z owego koła pociągu? itd.”. Ci, z publiczności, którzy nas słyszeli, musieli mieć wrażenie, że siedzi obok nich kompletny głupek” (str. 97).

wtorek, 14 października 2014

Marek Łuszczyna "Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami"



Marek Łuszczyna „Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami”, PWN 2014, ISBN 978-83-7705-668-4, stron 200

Julia Brystygier pełniła obowiązki szefa tzw. „piątki”, czyli V Departamentu MBP, zajmującego się walką z Kościołem. Do swoich zadań, szczególnie do przesłuchań, które prowadziła, przykładała się aż nadto, o czym świadczy pseudonim, jakiego się dorobiła: „Krwawa Luna” - „bo biło od niej światło odbite od słońca – Józefa Stalina” (str. 49). Zbrodniarka? Tak, bo wielu młodych mężczyzn, którzy mieli to nieszczęście być przez nią przesłuchiwanymi, zmarło z wycieńczenia.

Bohaterka reportażu „Ładna i kochana” uderzyła matkę siekierą w głowę, a później poćwiartowała jej ciało. Spakowała je do walizki, a głowę do garnka, w którym gotowano bigos. Pakunek wyrzuciła do Jeziorka Czerniakowskiego.

poniedziałek, 13 października 2014

Maja i Jan Łozińscy "Ułani, poeci, dżentelmeni"



Maja i Jan Łozińscy „Ułani, poeci, dżentelmeni. Męski świat przedwojennej Polski”, PWN 2014, ISBN 978-83-7705-386-7, stron 224

„Poza kwiatami mężczyzna nie ofiarowuje nigdy niczego kobiecie, ani perfum, ani klejnotów, chyba że jest z nią w bliższych rodzinnych stosunkach” (Obyczaje towarzyskie, 1938, str. 212). „Na ulicy nie wolno jeść, czytać ani rzucać odpadków i niedopałków. Nie należy wołać ani psykać na znajomych” (Oficer, 1931, str. 202). „U mężczyzny spokojny strój na ulicy – jasne spodnie – ubranie sportowe, bez przesadnych krawatów i chusteczek sterczących z kieszeni jak flagi” (Obyczaje..., 1938, str. 202), a z kolei „Mężczyzna w podróży powinien mieć garnitur niezbyt ciemny, nigdy czarny, czapkę sportową lub miękki kapelusz (nigdy twardy), dobrany do koloru ubrania, jak również w tym kolorze płaszcz” (Obyczaje..., 1939, str. 204).

sobota, 11 października 2014

Anna J. Szepielak "Wspomnienia w kolorze sepii"



Anna J. Szepielak „Wspomnienia w kolorze sepii”, Nasza Księgarnia 2014, ISBN 978-83-10-12552-1, stron 448

Ostatnie dni nie były dla Joanny łatwe. Życie mocno jej dopiekło, zarówno na płaszczyźnie zawodowej, jak i prywatnej. Choroba i odejście ojca zbiegło się w czasie ze stratą pracy i rozstaniem z narzeczonym – Tomek okazał się być zupełnie innym człowiekiem, niż myślała, i nie rozumiał jej priorytetów. Teraz Joanna próbuje sobie radzić, zajmując się sprzedażą rękodzieła, ale ten interes także nie idzie najlepiej. Na szczęście jednak może liczyć na rodzinę: matkę i siostrę Janinę oraz przyjaciółki – Elwira po raz kolejny chce zdawać egzamin na prawo jazdy, a Marta musi podjąć ostateczną decyzję, czy zostaje nad Czarnym Potokiem, czy też wraca z córką do Warszawy, do zapracowanego męża.

środa, 8 października 2014

Remigiusz Mróz "Turkusowe szale"



Remigiusz Mróz „Turkusowe szale”, Bellona 2014, ISBN 978-83-11-13332-7, stron 528

Jest rok 1940. Grupa polskich lotników, z podporucznikiem Feliksem Esskerem i sierżantem Leonem Merowskim na czele, stacjonuje w bazie lotnictwa w Squires Gate. Powoli tracą zapasy cierpliwości, szczególnie Felek. „Do tej pory powołano już cztery polskie dywizjony w ramach brytyjskiego lotnictwa. Oni zaś tkwili nadal w salach wykładowych, odbywali szkolenie fizyczne (...), udawali przed Brytyjczykami, że uczą się języka. I czekali, aż przyjdzie pora na nich”, a „nieprzydzielonych lotników była jeszcze jednak cała armia” (str. 15). Choć wkrótce później przychodzi rozkaz o włączeniu do 307 Dywizjonu Myśliwskiego Lwowskich Puchaczy, nie jest tak różowo, jak mogłoby się początkowo wydawać. Ale czegóż innego można się było spodziewać po „herbaciarzach”. Dywizjon ma być nocny, a jego sprzęt mają stanowić samoloty defianty, które „w bezpośrednim starciu z niemieckimi samolotami do tej pory się nie sprawdziły, nic więc dziwnego, że przenoszono je do służby nocami” (str. 22).