sobota, 23 sierpnia 2014

Magdalena Witkiewicz "Lilka i wielka afera"



Magdalena Witkiewicz „Lilka i wielka afera”, Nasza Księgarnia 2014, ISBN 978-83-10-12625-2, stron 224

„Jak to jest, że ten właśnie pan zakochuje się w tej pani, a nie można tak sobie zaplanować, kto w kim?” albo „Dlaczego mama mówi, że wszystkie kobiety są piękne? Czy tak jest naprawdę?”. Takie i inne pytania znajdują się w „Zeszycie Pytań Ważnych i Ciekawych” LiliaNNy Witkowskiej. Pytań przybywa, bo Lilkę wiele rzeczy i zjawisk nurtuje, a wokół niej pewnie znów będzie się dużo działo, bo zbliżają się kolejne wakacje. Jak dobrze, nie trzeba będzie wstawać codziennie o szóstej rano! Tym razem plany od początku są jasne: wyjazd do Amalki, ale na wszelki wypadek trzeba Wiktorię zamknąć w pokoju, żeby znów sobie czegoś nie zrobiła, jak ostatnio.

piątek, 22 sierpnia 2014

Grażyna Jagielska "Anioły jedzą trzy razy dziennie"



Grażyna Jagielska „Anioły jedzą trzy razy dziennie”, Znak 2014, ISBN 978-83-240-2870-2, stron 224

W lipcu zeszłego roku przeczytałam książkę Grażyny Jagielskiej „Miłość z kamienia”, w której opisywała swoje próby radzenia sobie z charakterem zawodu wykonywanego przez jej męża, korespondenta wojennego i reportażysty z terenów objętych koszmarem konfliktów zbrojnych. Przyznaję, że jej relacja mną wstrząsnęła, nie potrafiłam – i nawet nie za bardzo chciałam – sobie wyobrazić, co ona przeżywała i jak można żyć w takim napięciu. Nie mogłam pojąć, jak to jest przez dwadzieścia lat przygotowywać się na śmierć męża. Obraz Jagielskiej siedzącej przy piecyku w oczekiwaniu na telefon z wiadomością, że to już, że jest po wszystkim, że teraz może poczuć swoistą ulgę, bo nie musi już czekać, uważam za jeden z najbardziej przejmujących obrazów w polskiej literaturze faktu.

środa, 20 sierpnia 2014

Joanna Marat "Monogram"



Joanna Marat „Monogram”, Prószyński i S-ka 2014, ISBN 978-83-7839-718-2, stron 328

Na warszawskich Bielanach zostają znalezione zwłoki kobiety. Gdyby nie znajdująca się przy nich torebka z dokumentami, pewnie długo nie byłoby wiadomo, kto to jest, bo ofiara została pozbawiona głowy. Marzena Kroczek była córką byłego pułkownika, pracującego jeszcze za czasów komuny.

Śledztwo w sprawie morderstwa prowadzą nadkomisarz Marek Kos, komisarz Ernest Malinowski, sierżant Violetta Maj, a z ramienia prokuratury nadzoruje je Izabela Potrykus. Dwaj policjanci kompletnie się od siebie różnią, ale tworzą zgrany tandem. Dzieli ich wszystko, od wyglądu po stan posiadania. Kos, zwany Koszmarkiem, mimo przerwy między jedynkami, która dodaje jego uśmiechowi uroku Janka Kosa z „Czterech pancernych”, trzeba przyznać - wiele robi, by ciągnące się za nim od dzieciństwa przezwisko miało dużo wspólnego z prawdą. Jego znakiem charakterystycznym jest dżinsowe wdzianko w marmurek oraz przekleństwa padające z ust częściej, niż przecinki. Z poprzedniego ustroju została mu też maniera zwracania się do współpracowników per „słuchajcie no, Malinowski” (lub inne nazwisko).

wtorek, 19 sierpnia 2014

Agnieszka Turzyniecka "Dziewczynka z balonikami"


Agnieszka Turzyniecka „Dziewczynka z balonikami”, Szara Godzina 2014, ISBN 978-83-64312-22-9, str. 176

Marlena czuje, że jej życie i świat wokół ją przerosły. Wszystko wydaje się bez sensu, nic nie cieszy, płacze z byle powodu i tak naprawdę to chyba powinna uwolnić się sama od siebie i odejść. Trzyma ją jeszcze myśl, że może chociaż trochę skrzywdziłaby w ten sposób swoich bliskich, a zabić się przecież zawsze zdąży. Postanawia dać sobie ostatnią szansę i choć sama siebie już zdiagnozowała – cierpi pewnie na depresję – udaje się do lekarza, a ten odsyła ją do szpitala psychiatrycznego. Trochę to kobietę dziwi, spodziewała się raczej, że dostanie leki i to wszystko. Okazuje się jednak, że ma chorobę afektywną dwubiegunową i zostanie na oddziale trochę dłużej.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Karolina Kubilus "Szczęście w kolorze burgunda"


Karolina Kubilus „Szczęście w kolorze burgunda”, Replika 2014, ISBN 978-83-7674-362-2, stron 388

Magda dzieli swój czas między dom a pracę. Pisze projekty unijne, wychowuje dwójkę dzieci, spotyka się z wiernymi przyjaciółkami i czeka - wiecznie czeka na swojego męża, który całe dnie spędza w pracy. Ta jego ciągła nieobecność sprawia, że w ich małżeńskim szczęściu na dobre zadomowiła się rutyna, z czym Magda nie chce się pogodzić. Pragnęłaby czegoś więcej: uwagi ze strony męża, ciepła i bliskości. A brak tego wszystkiego rodzi podejrzenia, czy aby Bogu nie daje tego komuś innemu. Czy to możliwe, że Boguś ma romans? Magdzie nie chce się w to wierzyć, ale wszystko na to wskazuje. W tym samym czasie zaczyna dostawać smsy z miłosnymi wyznaniami z nieznanego jej numeru oraz poznaje przystojnego ojca kolegi swojego syna.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Angelika Kuźniak "Papusza"



Angelika Kuźniak „Papusza”, Czarne 2013, ISBN 978-83-7536-684-6, stron 200

Papusza po cygańsku znaczy lalka. Taki przydomek zyskała sobie Bronisława Wajs, poetka cygańskiego pochodzenia. Lalka, bo taka była ładna jako mała dziewczynka. Gdzie i kiedy dokładnie się urodziła, dziś już nie wiadomo. Pewne jest, gdzie i kiedy zmarła, oraz to, że pisała wiersze. Odkrył ją dla świata – ku jej sławie, ale i przekleństwu – Jerzy Ficowski; jej talentem zachwycał się sam Julian Tuwim, którego urzekła pięknie i prosto oddawaną miłością do przyrody i natury, a szczególnie do lasu.

Bo las tkwi w duszy każdego Cygana. Wędrowny tryb życia, przestrzeń, wolność – to sedno ich życia. Nie inaczej było z Papuszą, która z mężem i przybranym synem, nawet gdy mieli już mieszkanie, ciągle wracała do lasu. To tam czuła, że żyje, że jest u siebie.

środa, 13 sierpnia 2014

Piotr Zychowicz "Pakt Ribbentrop-Beck"



Piotr Zychowicz „Pakt Ribbentrop-Beck czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki”, Rebis 2014, ISBN 978-83-7510-921-4, stron 368

Ci z Was, czytelników mojego bloga, którzy odwiedzają mnie regularnie, pewnie już dobrze wiedzą, że w dziejach Polski są dwie epoki, które darzę szczególnym uwielbieniem, co przekłada się także, a może przede wszystkim, na wybór lektur z nimi związanych. Te okresy to oczywiście dwudziestolecie międzywojenne oraz czasy Polski Ludowej. Czytając publikacje dotyczące międzywojnia, zawsze zastanawiam się, jak wyglądałby nasz kraj, gdyby nie wybuch II wojny światowej. Czy zachowałby tamtą atmosferę i jedyny w swoim rodzaju klimat? Tego nie wiem, ale książka Piotra Zychowicza uświadomiła mi, że ci, którzy żyli w tamtych czasach, wcale nie musieli ginąć za ojczyznę czy też doświadczać cierpień okupacji hitlerowskiej i stalinowskiej. A dlaczego? O tym za chwilę.