Małgorzata Szyszko-Kondej „Sześć córek”, Świat Książki 2014,
ISBN 978-83-7943-643-9, stron 372
Sześć kobiet, każda różna, każda w innym momencie swojej
osobistej historii. Łączy je jedno: w tej samej chwili dowiadują się, że umarł
ich ojciec. Wiktor Krasowski na powodzenie u kobiet nigdy nie mógł narzekać,
więc owoców jego licznych związków jest aż sześć.
Grażyna mieszka ze schorowaną matką. Ma sześćdziesiąt lat,
córkę i wnuka. Kiedyś była dziennikarką, co to pisała o „dziurach w chodniku, o
Plenum PZPR, o butelkach na mleko, które pękały, jak był mróz... O tym, o czym
(...) kazali” (str. 27). Choć ustrój się zmienił, ona, za sprawą matki,
przodownicy pracy, jedną nogą dalej tkwi w dawno minionym.
