czwartek, 7 listopada 2013

Joanna Chmielewska "Nawiedzony dom"


Joanna Chmielewska „Nawiedzony dom”, Kobra 2002, ISBN 83-88791-01-8, stron 288

W życiu Janeczki i Pawełka bardzo dużo się obecnie dzieje. Ich ojciec dostał spadek po krewnym mieszkającym w Argentynie. Darowizną jest dom, ale żeby się do niego wprowadzić, najpierw musi nastąpić zamiana mieszkań z dotychczasowymi lokatorami. A o to wcale nie będzie łatwo, bo jedna pani z tego grona, wdzięcznie nazwana przez dzieci „zmorą”, daleka jest od gotowości do wyprowadzki. Pomysłowe rodzeństwo, wobec „szykan” i „złośliwości” sąsiadki, postanawia nieco utrudnić jej życie, by przyspieszyć decyzję o opuszczeniu domu. Metody wybiorą sobie dość niekonwencjonalne, część zupełnym przypadkiem, a część już w pełni świadomie.

Czego jak czego, ale dwóch rzeczy Janeczce i Pawełkowi odmówić nie można: inteligencji i wyobraźni. Może jeszcze sprytu i skłonności do wplątywania się w afery. Bo tym razem wykryją dwie. Pierwsza związana będzie z tajemniczą kartką, znalezioną w kufrze na strychu; druga – z dziwnym zachowaniem sąsiadki. W rozwiązanie tej drugiej zagadki zaangażują nie tylko swojego mądrego psa, Chabra, ale też babcię.

Jak już wiadomo, Joanna Chmielewska to jedna z moich ukochanych pisarek, której książki czytam od czasów nastoletnich. Kiedy byłam młodsza, te, których bohaterami było właśnie to rodzeństwo, nie należały do moich ulubionych – poza Joanną, zdecydowanie wolałam Tereskę i Okrętkę – i teraz, po przeczytaniu „Nawiedzonego domu”, zastanawiam się usilnie, dlaczego tak było. Przecież to są fajni bohaterowie, a śledzenie ich perypetii okazało się doskonałą rozrywką. Widać musiałam dojrzeć i osiągnąć obecny wiek, żeby to dostrzec.

Do tworzenia wyrazistych postaci Joanna Chmielewska zawsze miała talent, to trzeba głośno powiedzieć. Tak też jest i w przypadku Janeczki i Pawełka. Jedno i drugie dziecko bystre, szybko łapiące skojarzenia, odważne, a przede wszystkim, oni tak bardzo zgodnie ze sobą współpracowali. Do tego obydwoje, choć raczej celowała w tym Janeczka, umieli owinąć sobie wokół palca członków rodziny – wiedzieli, kiedy co powiedzieć, kiedy zejść z oczu, a kiedy nalegać na udział w ich jakże ważnych sprawach.

Nie wolno zapominać o psie – stosunek autorki do zwierząt zawsze był mi bliski, sposób pisania o nich też, no i o babci. Ta postać wzbudziła we mnie gorący entuzjazm, a jej reakcje na wredną sąsiadkę wywoływały uśmiech na twarzy.

O stylu to nawet nie ma co pisać, bo pod tym względem jasne jest, że Chmielewska to klasa sama w sobie, więc każdą jej starszą książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Kajam się tylko za moje uprzedzenia wobec dwójki bohaterów; teraz radośnie planuję przypomnieć sobie przygody Janeczki i Pawełka w pozostałych książkach im poświęconych.  

Książka bierze udział w wyzwaniach „Polacy nie gęsi” oraz „Trójka E-PIK”.

(Zdjęcie okładki pochodzi ze strony: http://www.bookmaster.pl/nawiedzony,dom/joanna,chmielewska/ksiazka/38988.xhtml)

28 komentarzy:

  1. Niedawno udało mi się zdobyć wszystkie książki o Janeczce i Pawełku i to stare wydania:) Uwielbiam je.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie odkryłam, że nie mam "Skarbów".

      Usuń
  2. Pamiętam, że kiedyś czytałam tę książkę, lecz niestety zapomniałam już o jej fabule, dlatego dobrze by było sobie ją na nowo przypomnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam taki sam plan co do innych powieści z Janeczką i Pawełkiem:)

      Usuń
  3. Kolejna książka, którą powinnam przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To była pierwsza moja książka Chmielewskiej. Od niej zaczęła się moja miłość do autorki. Egzemplarz ma chyba równo 20 lat i jest wyjątkowo zniszczony od czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie pamiętam, od której ja zaczynałam. Po stopniu zniszczenia można przypuszczać, że było to "Całe zdanie nieboszczyka".

      Usuń
    2. Ja pamiętam: Romans wszechczasów pożyczony od ciotki:) A potem było Całe zdanie nieboszczyka.

      Usuń
  5. Bardzo miło wspominam tę książkę, podobnie "2/3 sukcesu" - jej kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, "2/3 sukcesu" też nie pamiętam...

      Usuń
  6. Pokochałam normalnie Nawiedzony dom :) jakże miło spędziłam czas podczas czytania i jak mi było przykro kiedy dotarłam do zakończenia, bo rodzeństwo plus pies byli po prostu bezkonkurencyjni!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Ty też musisz nadrobić książki z Janeczką i Pawełkiem:)

      Usuń
  7. Ja jakoś nigdy nie mogę znaleźć czasu na kryminały... Sama nie wiem jak to się dzieje :) W każdym razie Chmielewska to prawdziwa klasyka, więc czas będzie musiał się znaleźć :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jak co, ale na Chmielewską czas koniecznie trzeba znaleźć;)

      Usuń
  8. Znam tych bohaterów. Mam do nich duży sentyment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi na to, że chyba tylko ja wolałam innych bohaterów;)

      Usuń
  9. Dla mnie to swoistego rodzaju klasyk :) Uwielbiam czytać wszystkie książki autorki, ale tą w szczególności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyka Chmielewskiej w moim zestawieniu wyglądałaby trochę inaczej;)

      Usuń
  10. Chmielewskiej czytałam mało, ale nadrobię to pewnie w niedalekiej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No i gdzieś przeoczyłam autorkę :/ a widać jest co czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Nawiedzony dom" czytałam wieki temu, ale książka stoi na mojej półce i na pewno do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze było gromadzić książki autorki przez lata, teraz można zwyczajnie wziąć z półki:)

      Usuń
  13. Lubiłam czytać o przygodach Janki i Pawełka :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.