wtorek, 9 lipca 2013

Janet Evanovich „Jak upolować faceta: po pierwsze dla pieniędzy”


Janet Evanovich „Jak upolować faceta: po pierwsze dla pieniędzy”, Fabryka Słów 2012, ISBN 978-83-7574-682-2, stron 352

Jakiego zadania jesteś w stanie się podjąć, gdy tracisz pracę, a samochód zabiera Ci windykator? Stephanie Plum właśnie to spotkało. Na obiedzie u rodziców i babci, ojciec wspomina o kuzynie Vinniem, który potrzebuje kogoś do archiwizowania dokumentów. Ale tu Stephanie się spóźniła. Ma za to ochotę podjąć się szukania osób, które nie stawiają się na rozprawy sądowe. Dziesięć procent od kaucji brzmi przecież nieźle, by nie powiedzieć, że naprawdę dobrze.

Pierwszym osobnikiem na nowej ścieżce kariery jest Joseph Morelli, policjant oskarżony o morderstwo. Ale nie tylko z tego powodu nie będzie łatwo. Wychowywali się w jednej dzielnicy, w dzieciństwie namówił ją na zabawę w pociąg i nie tylko...

We wdrażaniu się w rolę łowcy nagród pomaga Stephanie Komandos, jeden z najlepszych w swoim fachu – wybawi ją z pewnej kłopotliwej sytuacji – oraz mąż kuzynki, Eddie, policjant, z którym będzie ćwiczyć na strzelnicy. A jej nowa zabawka w postaci pistoletu najbardziej spodoba się babci Mazurowej.

To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością Janet Evanovich. W 2001 i 2002 r. czytałam wydane przez Świat Książki bez ładu i porządku „Przybić piątkę” oraz „Seven up”. Potem gdzieś w zakamarkach bibliotecznych półek wynalazłam pierwszą i drugą część, a później jeszcze czwartą. Teraz promocyjna cena książki z pewną gazetą była bardzo kusząca i ciężko było się oprzeć.

Stephanie Plum jest postacią wzbudzającą ogromną sympatię. Towarzyszenie jej perypetiom to znakomita rozrywka. A tych przygód nie brakuje, bo kobieta ma wyjątkowy talent do ładowania się w niecodzienne sytuacje. Gorzej, gdy trafia na kogoś takiego jak bokser Ramirez. Wtedy robi się już naprawdę niebezpiecznie. To, co mnie osobiście najbardziej odpowiada, to poczucie humoru autorki widoczne nie tylko w podejściu do życia słynnej Śliwki, ale głównie w jej przekomarzaniach z Morellim. Lubię tak wykreowanych bohaterów. Podoba mi się też atmosfera dzielnicy, w której wszyscy się znają, a Steph na każdym kroku spotyka kogoś ze swojej rodziny. Ale postacią, która podbiła moje serce już za pierwszym razem i nic się przez te lata nie zmieniło, jest babcia Mazurowa. Uwielbiam kobietę! Z tego, co pamiętam, w następnych częściach pojawia się dużo częściej, ale i w tej wyraźnie zaznaczyła swoją szaloną osobowość. Scena przy obiedzie jest świetna, ale strój włożony przy okazji ulubionej formy spędzania czasu – jeszcze lepszy.

Aktualnie ukazała się ósma część serii z dzielną pogromczynią przestępców. Autorka napisała ich już dziewiętnaście. Bardzo intrygujące jest dla mnie, na ile udaje jej się utrzymywać wysoki poziom oraz w jakież to jeszcze kłopoty wpakuje swoją bohaterkę, żeby nie było nudno i powtarzalnie. Mam nadzieję, że kiedyś się o tym przekonam.   

Książka bierze udział w wyzwaniu Trójka E-PIK.

20 komentarzy:

  1. Mam już sześć części, kupionych za jednym zamachem i w sierpniu na urlopie będę czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, że Ci nie zazdroszczę;)

      Usuń
  2. Ale ostatnio nastąpił wysyp recenzji tej książki. :) Mam na nią ochotę, bo wszyscy czytelnicy zachwalają tę pozycję, więc coś w tym musi być. Muszę pożyczyć "Jak upolować faceta" od koleżanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O patrz, to mnie jakoś umknęły;) Świetna rozrywka, to w niej jest. Dużo humoru i fajni faceci;)

      Usuń
  3. Dużo o książce słyszałam. Wydaje się być wartościowa i nie tuzinkowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz pozostaje Ci przeczytać:)

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej książki z tej serii, ale mam na nie wielka ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, na pewno świetnie byś się bawiła;)

      Usuń
  5. Chyba warto zajrzeć, takie lekkie czytadło na lato.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, na lato jest idealna. Zwłaszcza, że u Stephanie też żar się z nieba leje:)

      Usuń
  6. Nie wiedziałam, że autorka napisała już dziewiętnaście tomów tej serii. Strasznie dużo i chyba nie dam rady zacząć przygodę z tym cyklem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wyczytałam na jej stronie. Póki co u nas ukazało się osiem, więc jeszcze to można jakoś ogarnąć, ale jakby przyszło naraz kupić całość, to gorzej to widzę...

      Usuń
  7. Dzisiaj zakupiłam tę książkę :) Nie znam jeszcze twórczości Janet Evanovich, więc nie wiem, czy bez czytania poprzednich książek mogę zabrać się za tą?
    Każda recenzja te powieści jest taka entuzjastyczna, że już nie mogę się doczekać pierwszego spotkania z tą autorką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest pierwsza z serii, więc jak najbardziej możesz czytać. Od której byś nie zaczęła, na pewno byś się połapała, ja w końcu zaczynałam od piątej, ale fajniej czytać po kolei;)

      Usuń
  8. Film na podstawie książki całkiem mi się podobał, niezła, lekka rozrywka. Chętnie przeczytałabym też o dalszych perypetiach Stephanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film to ja bym chętnie obejrzała, zwłaszcza żeby się przekonać, czy Morelli odpowiada moim wyobrażeniom;)

      Usuń
  9. Nie spodziewałabym się, że ta książka może być tak fajna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Zawsze możesz się sama przekonać, cena z gazetą jak dla mnie przystępna, bo całe 10,99:)

      Usuń
  10. Jejku, aż dziewiętnaście!! Pierwszy tom kupiłam wraz z gazetą i przymierzam się do jego przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi wrażenie, prawda? Tylko czy wszystkie części są tak samo dobre?

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.