środa, 11 września 2013

Diane Chamberlain "Szansa na życie"


Diane Chamberlain „Szansa na życie”, Prószyński i S-ka 2012, ISBN 978-83-7839-038-1, stron 408

Ośmioletnia Sophie wyjeżdża na dwudniowy biwak. Dziewczynka nie mogła się już tego doczekać. Wreszcie zrobi coś, co inne, zdrowe dzieci. Właśnie. Sophie cierpi na ostrą niewydolność nerek. Pierwsze objawy pojawiły się, gdy miała trzy lata, w pełni choroba rozwinęła się po piątym roku życia. Ale teraz Sophie bierze udział w eksperymentalnej terapii leczenia herbaliną, ziołowym specyfikiem, którego nie chcą zaakceptować ojciec i dziadkowie dziewczynki. Jedynie jej matka, Janine, oraz ogrodnik zaprzyjaźniony z dzieckiem, Lucas, widzą rezultaty kuracji i w nią wierzą.

Sytuacja przybiera tragiczny obrót, gdy dziewczynka nie wraca z obozu.
Z instruktorką i koleżanką jechały drugim autem i nie zjawiły się na miejscu zbiórki na czas. Janine jest zrozpaczona, były mąż obwinią ją o zgodę na ten wyjazd. Czas kurczy się dramatycznie, bo Sophie musi przyjąć kolejne dawki leków. Jednocześnie Janine czuje, że jej córka żyje. Czy przeczucia matki okażą się prawdziwe?

Diane Chamberlain jest specjalistką od trudnych tematów. Gdy zaczynałam czytać „Szansę na życie”, znając opis zastanawiałam się, czy całość ponad czterystu stron sprowadzi się do poszukiwania Sophie. Ale już prolog zdradził, że ta książka będzie mieć drugie dno, a i rozwój akcji pokazał, że nawet trzecie. Kolejny raz autorka zafundowała nam mocne emocje, począwszy od strachu o dziecko, po irytację na rodziców Janine. Relacja kobiety z matką i ojcem jest daleka od ideału, starają się oni wzbudzać poczucie winy na każdym kroku i okropnie ją traktują, przelewając wszystkie uczucia na byłego męża Janine. To z nim chcą rozmawiać, jemu tylko wierzą, on jest w stanie ich uspokoić, podczas gdy córka podejmuje tak nieodpowiedzialne decyzje. W powieści mamy też spojrzenie na więź matka – córka. Matka, która poświęciła życie dla kariery pozwalając, by córką zajmowały się nianie i szkoła z internatem. Córka, która wybrała najdrastyczniejszy sposób radzenia sobie z samotnością, a może po prostu taka była. Pisarka świetnie pokazała mechanizmy wyparcia i oddalania od siebie myśli o kłopotach. Wywiera to tym większe wrażenie, że akurat Janine zrobiłaby dla swojej córki wszystko.

„Szansa na życie” przedstawia leczenie niekonwencjonalnymi metodami. Każe się zastanowić nad sensem uporczywych terapii i momentem, w którym czas sobie uświadomić, że trzeba pozwolić komuś odejść bądź też zapewnić mu komfort ostatnich chwil bez szpitali, kroplówek, ciągłego szukania nowych rozwiązań. Nie wyrażę swojego zdania, bo nie wiem, jak zachowałabym się w takiej sytuacji, ale Diane Chamberlain konfrontuje nas z dwiema postawami: Janine, która widzi poprawę jakości życia córki oraz jej rodzicami, którzy stoją na stanowisku, że tylko lekarze są w stanie pomóc wnuczce.

Wprawdzie „Szansa na życie” podobała mi się mniej, niż czytana niedawno „Tajemnica Noelle”, ale swoje zadanie i tak spełniła, znów dostarczając solidnej dawki emocji i wzruszeń, pobudzając do refleksji i zapewniając przyjemność czytania dzięki perfekcyjnemu stylowi. Polecam.

Książka bierze udział w wyzwaniu „Czytamy powieści obyczajowe”.

18 komentarzy:

  1. Lubię takie życiowe czytadła, więc chętnie przeczytam:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę ksiżkę za sob całkiem dobra jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę na uwadze tyko ciągle mi nie po drodze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w końcu jej czas nadejdzie;)

      Usuń
  4. Czytałam tylko jedną książkę tej autorki, wspomnianą "Tajemnicę Noelle", i planuję dokładniej poznać twórczość Chamberlain. "Szansa na życie" już wcześniej zwróciła moją uwagę, czasami lubię sięgnąć po takie refleksyjne powieści, które dostarczają wiele emocji. Cieszę się, że książka spełnia swoje zadanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Tajemnica" była jeszcze lepsza, teraz zaczynam "Sekretne życie CeeCee Wilkes", wiele sobie po niej obiecuję:) Liczę, że wrażenia będą jeszcze większe.

      Usuń
  5. Bardzo mnie zachęciłaś.. Musze przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki o takiej tematyce, więc z pewnością sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powieści obyczajowe aktualnie u mnie są bardzo mile widziane, dlatego chętnie skuszę się na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ta jest jak najbardziej wskazana, zresztą jakakolwiek tej autorki powinna Ci się spodobać:)

      Usuń
  8. Cieszę się, że już zamówiłam sobie ją w bibliotece, bo zapowiada się super ciekawie. Zaintrygowałaś mnie tym drugim i trzecim dnem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, ciekawe, czy też odbierzesz te elementy fabuły tak, jak ja:)

      Usuń
  9. Właśnie jestem po lekturze. Wspaniała książka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobała:)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.