piątek, 5 lutego 2016

Katarzyna Droga "Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca"



Katarzyna Droga „Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca”, Helion 2014, ISBN 978-83-246-7721-4, stron 416

Janka od dzieciństwa wiedziała, że jej miejscem na ziemi są urokliwe krajobrazy nad Narwią. To w miejscowości Stokowo przyszła na świat, pięć lat pod odzyskaniu niepodległości. Janka w pewnym momencie zaczyna pisać pamiętnik, by dla przyszłych pokoleń ocalić pamięć o przodkach. Pisze o swoich rodzicach, rodzeństwie, dziadkach i pozostałych krewnych. O pierwszej miłości i o tej drugiej. Wspomina wojnę. I choć całym jej światem są nadbużańskie łąki, to los rzuci ją do Poznania, a później do Białegostoku. Tylko Warszawa od pewnego momentu będzie dla niej miejscem przeklętym...

Katarzyna Droga z wykształcenia jest filologiem polskim, pracuje jako dziennikarka, jest redaktor naczelną magazynu „Sens”. „Pokolenia”, choć mają formę powieści, są historią prawdziwą, historią jej rodziny. Spisać jej losy było marzeniem Drogiej, które, jak widać, udało się zrealizować. Odczekała się swoje ta książka, przekładana z regału na regał była jednym z kilku moich wyrzutów sumienia. A w sumie zupełnie nie wiem, czemu tak wyszło, przecież sama sobie tę książkę kupiłam, a sagi rodzinne to coś, co wyjątkowo lubię. Widocznie musiał kiedyś nadejść ten właściwy moment i nastał on dopiero teraz.

Mnie osobiście saga rodzinna jako gatunek wcale nie wydaje się prostym do napisania utworem. Trzeba przecież mieć pomysł na wydarzenia, tak by były wiarygodne, oraz umiejętność wyposażenia każdego bohatera w rys indywidualny. Katarzyna Droga miała zadanie ułatwione o tyle, że dysponowała solidnymi fundamentami. Ale i tak przełożyć osobistą historię na literacką formę musiało być wyzwaniem. Na szczęście można z ulgą stwierdzić, że autorka mu podołała.

Przyznaję, że początkowo miałam lekki problem, by wdrożyć się w styl Drogiej, ale potem, gdy już do niego przywykłam, lektura popłynęła wartko jak wody Narwi. „Pokolenia” to taka specyficzna opowieść, bo z jednej strony wydarzenia biegną takim trochę leniwym tempem, a z drugiej dzieje się na tyle dużo, że nie ma mowy o nudzie. Myślę, że w utworze autorki szczególnie cenne jest to, że stanowi on odbicie czasów. Na tle życia Janki odbija się przecież kawał burzliwej historii całego kraju. Jest to też o tyle istotne, że pewnie niejeden czytelnik znajdzie elementy wspólne, które łączą jego rodzinę z rodziną Drogiej. Nawet jeśli szczegóły prywatne będą inne, to wspólne będzie to, z czym zmagali się nasi bliscy w trudnych czasach poszczególnych dekad XX wieku.    

Nie jest łatwo pisać o „Pokoleniach”, wiedząc, iż są one oparte na autentycznych wydarzeniach; trudno też oceniać ich bohaterów. Szczerze mówiąc, było kilka takich momentów, gdy nie podobało mi się postępowanie Janki – ale zaraz przypominałam sobie, że Janka nie jest wymyślona, że to prawdziwa kobieta, która w danej chwili tak czuła i coś uważała za najlepsze dla siebie i męża. A ja przecież nie mam prawa jej oceniać. Tak więc, gdyby była to powieść, efekt pracy czyjejś wyobraźni, do bohaterów można by się odnieść bardziej krytycznie, tutaj jednak pozostało mi przyjąć pozycję bacznego obserwatora.

Ogólnie rzecz ujmując, czas spędzony na lekturze „Pokoleń” upłynął mi całkiem miło. Najmocniej zapamiętam to uczucie, która pojawiło się we mnie w trakcie czytania, by szybko przenieść się nad Narew i na własne oczy zobaczyć te piękne krajobrazy pól i łąk...

Wyzwanie: „Polacy nie gęsi”.

14 komentarzy:

  1. Mam tę książkę na półce, ale nieprędko się za nią zabiorę, gdyż na razie muszę nadrobić inne zobowiązania czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego też powodu ona tyle czasu czekała, zawsze było coś ważniejszego;)

      Usuń
    2. Taki to już los książkoholika :)

      Usuń
  2. Czytałam ja i mnie nie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
  3. NIesamowita książka, ba... niesamowita seria do której będę wracać co jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nic lepszego, niż książki, do których chce się wracać:)

      Usuń
  4. Czytałam już jakiś czas temu, a teraz będę zabierać się za drugi tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja drugi musiałabym dopiero zdobyć, żeby przeczytać;)

      Usuń
  5. Piękna książka! Z targów przywiozłam drugi tom (przy okazji zamieniłam kilka słów z autorką), ale jeszcze się za niego nie zabrałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych kilku słów zazdroszczę;)

      Usuń
  6. Jeszcze nie czytałam, ale zarezerwowałam sobie ją w bibliotece, mam nadzieję że spodoba mi się tak samo jak tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci więc udanej lektury:) I czekam na opinię:)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.