poniedziałek, 31 marca 2014

Magdalena Witkiewicz "Panny roztropne"



Magdalena Witkiewicz „Panny roztropne”, Filia 2014, ISBN 978-83-63622-43-5, stron 264

Zuzanna Wolicka, lat prawie osiem, zwana pieszczotliwie Bachorem, za wszelką ceną pragnie zostać panną roztropną. Taka panna jest zawsze przygotowana na wszystko i ma oliwę do lamp. Ale że jej tata, Jacek, powiedział, że mogą być baterie, to Zuza je ma. I może już spokojnie czekać na przyjście oblubieńca, nie oglądając się na inne baby, bo one są przecież wredne i nie pożyczą. Aha, Parys Antonio nie lubi baterii, ale książkę o wychowywaniu psów już tak.

Na Milenkę spada urodzaj, nie byle jaki, bo w postaci dwóch mężczyzn. Jednym z nich jest sąsiad, ojciec Zuzy, która jak tylko może mobilizuje ojca do podrywania Milaczka; drugim – Robert, komputerowiec, którego niemalże sama zatrudniła u swojego szefa, bo nie wyrabiała się już z pracą, a on, Wacław Fryderyk Lubkiewicz, ciągle liczył na znalezienie analityka, który byłby przede wszystkim piękną kobietą. Ale Zuzance nowy adorator Milenki absolutnie do gustu nie przypada.

Zofia Kruk kwitnie w małżeństwie ze Staszkiem. I tylko czasem dopadają ją gorsze nastroje, ale od czego zapatrzony w nią mąż? Zofia chciałaby tylko pójść na studia, żeby zrobić coś dla siebie. Za to do mieszkania Staszka wprowadza się była gimnastyczka, Aleksandra Pieczka, która właśnie rozstała się z indywiduum, które kiedyś zwało się jej partnerem. Pech chce, że wpada w oko Leonowi Niskiemu, prezesowi spółdzielni mieszkaniowej, który uwielbia wysnuwać własne wnioski na podstawie strzępków informacji. 

Jeśli odwiedzacie mnie w miarę regularnie, wiecie, że Magdalena Witkiewicz jest moją ulubioną polską pisarką. Zakochałam się w jej stylu od pierwszego wydania „Milaczka”, nie mogłam więc sobie odmówić przyjemności ponownego spotkania z dobrze znanymi postaciami, tym bardziej że na maj zapowiadana jest trzecia część serii, pod niezwykle smakowitym i urzekającym tytułem „Szczęście pachnące wanilią”.

W obydwu częściach najbardziej cieszy mnie obecność Zuzy, ona króluje i rządzi, uwielbiam ją bez granic. W „Pannach roztropnych” dziewczynka będzie miała pełne ręce roboty, próbując zeswatać własnego ojca z kochaną sąsiadką, choć jednocześnie zalęgną się w niej pewne obawy, czy aby na pewno Milaczek nadaje się na macochę. Poza tym Zuza przeżyje bliskie spotkanie z Harrym Potterem, tylko jakimś dziwnym. Mam nadzieję, że pisarka przewidziała dla Bachora dużo miejsca w swojej nowej powieści.

U Milaczka i Zofii także będzie się dużo działo. Ciotka i jej siostrzenica nie będą się nudzić, a doświadczenie, jakim dysponuje starsza z kobiet, nieraz się dziewczynie przyda. Autorka zgrabnie wprowadziła nową postać, Aleksandrę (a z nią do kompletu przyjaciela Maćka i pewnych bliźniaków), którą także polubiłam i razem z nią irytowałam się na wielkie ego Leona Niskiego.

Magdalena Witkiewicz ma niesamowity talent do pisania prosto i zwyczajnie o ważnych sprawach. Miłość, przyjaźń, codzienna radość z drobiazgów i stawianie się do pionu w cięższych chwilach, to wszystko jest w treści, jaką do nas kieruje. A że robi to lekko, bez przymusu, to i czytelnicza przyjemność plasuje się na wysokim poziomie. „Panny roztropne”, tak jak i „Milaczek”, to książki, które ile razy by się nie czytało, cieszą tak samo; mało tego, śmiem twierdzić, że one nigdy się nie znudzą. I nie ma co więcej pisać; jeśli jeszcze nie znacie Milenki, Zuzy i pani Zofii, koniecznie musicie to w najbliższym czasie zmienić.   

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia.

http://www.wydawnictwofilia.pl/

Wyzwania: „Czytamy powieści obyczajowe”, „Polacy nie gęsi”.

28 komentarzy:

  1. Czytałam "Milaczka". Z przyjemnością sięgnę po kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wrażenia będą równie pozytywne:)

      Usuń
  2. Pierwszy tom bardzo mi się spodobał, dlatego z przyjemnością poznam kontynuacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to ujęłaś, przyjemność gwarantowana:)

      Usuń
  3. Dopiero teraz Panny czytałaś? Rewelacyjne są, czekam na trzecią część przebierając nogami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E nie, to już któryś kolejny raz;) Chciałam sobie przypomnieć przed trzecią częścią:)

      Usuń
    2. aa bo myślałam, że to ponowne spotkanie to że kontynuacja Milaczka, a nie że ponownie czytałaś:)

      Usuń
    3. Milaczka czytałam więcej razy, a tu mi dużo szczegółów umknęło;)

      Usuń
  4. Mam coraz większą ochotę na poznanie twórczości pani Witkiewicz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie koniecznie musisz to zrobić, a masz z czego wybierać;)

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba tytuł tej książki. Myślę, że nawet Maria Dąbrowska by nim nie pogardziła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak podobałaby Ci się treść;)

      Usuń
  6. Nie zdążyłam jeszcze poznać tych bohaterek, muszę jak najszybciej nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, jeszcze nie znam twórczości tej Autorki. Mam nadzieję, że uda mi się to szybko zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie akurat "Milaczek" i "Panny roztropne" były tylko miłym wypełnieniem czasu i już nawet nie pamiętam fabuły. Zdecydowanie wolę pozostałe książki autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to chyba zależy od tego, co kto lubi, ja cenię autorkę w każdym wydaniu, a w tym humorystycznym także potrafi zawrzeć pewne wartości:)

      Usuń
  9. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki jej książki ciągle przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony masz fajnie, tyle dobrych książek przed Tobą;)

      Usuń
  10. Chciałabym przeczytać tę książkę, bo ciekawi mnie twórczość tej autorki : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby udało Ci się ją poznać;)

      Usuń
  11. Ostatnio lubię zapoznawać się z polskimi pisarzami, a Magdalenę Witkiewicz mam na oku właśnie dzięki Tobie i "Milaczkowi", a teraz jeszcze "Panny Roztropne"... :) Trzeba tylko jakoś wydłużyć dobę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód na moje serce wlałaś takimi słowami, nic mnie tak nie cieszy, jak zachęcenie do książek polskich autorów:)
      Wydłużyć - przydałoby się, tylko jak to zrobić?;)

      Usuń
  12. Dopiero zaczynam przygodę z tą autorką.. w niedz kupiłam sobie ,,Zamek z piasku" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, ciekawe jestem, jak wypadnie to pierwsze zetknięcie;)

      Usuń
  13. Przeczytam. Lubię takie historie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.