czwartek, 27 marca 2014

Elżbieta Wichrowska "Na Pragę nie wrócę"



Elżbieta Wichrowska „Na Pragę nie wrócę”, MG 2014, ISBN 978-83-7779-189-9, stron 240

Magdalena ma około czterdziestki, jest wykładowcą historii i pisarką, która aktualnie pracuje nad książką o Warszawie, o jej przeszłości i teraźniejszości. A raczej nie pracuje, bo zupełnie nie może się zmobilizować, żeby zebrane materiały złożyć w jedną całość; nie za bardzo wie też, jaki przyjąć układ. Jest pochłonięta swoją córką, o którą się martwi, bo ta opiekuje się swoją przyjaciółką, przebywającą w szpitalu psychiatrycznym. Magda żyje też życiem swoich przyjaciółek: Beaty, ambitnej lekarki i Justyny, jeszcze ambitniejszej pani adwokat, specjalizującej się w rozwodach, która praktykę zdobywała także na sobie.

Magda powoli dojrzewa do przecięcia pępowiny i rozstania z córką. Wie, że choć będzie to bolesne i bardzo się boi, przyszedł czas, by obie ruszyły naprzód i każda skupiła się na własnym życiu. Kobieta zaczyna poszukiwania mieszkania, co jest pretekstem do wędrówek po stolicy, ze szczególnym uwzględnieniem Pragi, co skłania ją do wspomnień z dzieciństwa i młodości. Przy okazji snuje także swoją gawędę o historii poszczególnych budynków i obiektów oraz odwiedza praskie, niebanalne knajpki i kawiarnie.

Elżbieta Wichrowska jest literaturoznawcą i pracuje na Uniwersytecie Warszawskim. Jest autorką książek o kulturze Oświecenia i o Wielkiej Emigracji, a jej pasją jest docieranie do archiwalnych dokumentów. Z lektury jej powieści rzeczywiście można wysnuć wniosek, że pasja jest dla pisarki czymś niezwykle istotnym, ponieważ to się zwyczajnie czuje. Rzadko zdarza mi się trafić na książkę, której bohaterem – obok ludzi – jest miasto, a którą czytałoby mi się tak przyjemnie. Jest nie lada sztuką nie znużyć czytelnika opisami miejsc, których on nie zna, a dodatkowo jeszcze wpleść w fabułę ich historię. Wichrowskiej udało się w bardzo naturalny sposób połączyć te dwie płaszczyzny czasowe z życiem postaci literackich. Ani przez moment nie pojawiło się wrażenie sztuczności, czego początkowo się trochę obawiałam, czytając opis; ale w moim przypadku może to również wynikać z faktu, że lubię historię, więc nawet jeśli dana nazwa nic mi nie mówiła, nie miałam nic przeciwko, żeby poznać jej losy.

„Na Pragę nie wrócę” jest tak naprawdę wycinkiem z życia Magdy i jej przyjaciółek oraz spotykanych w tym czasie ludzi. W pewnym stopniu jesteśmy świadkami dojrzewania kobiety do tego, by zacząć żyć sama dla siebie i w zgodzie ze sobą: z córką obok, ale nie zawsze u boku; z mężczyzną lub bez, w zależności od potrzeby i ochoty na jego towarzystwo; z innymi bliskimi ludźmi, ale nie cały czas poświęcając dla nich. Przynajmniej taka jest moja interpretacja, tak odebrałam tę powieść. Tym bardziej że zaczyna się ona i kończy bez mocnego umiejscowienia w czasie, stąd też tak bardzo pasuje mi do treści określenie „wycinek”.

Odniosłam również wrażenie, że te zmagania z codziennością bohaterek, na którą składa się to, co teraz, i to, co było, są dość powszechne i uniwersalne, i nie mam tu na myśli dróg zawodowych, ale wybory, jakich dokonywały w miłości. Dzięki temu łatwo można się z nimi utożsamić, choć nie do końca da się je czasem zrozumieć, bo przykładowo jednej z ostatnich decyzji Justyny nie byłam w stanie zaakceptować.

Jak na profesora nauk humanistycznych przystało, „Na Pragę nie wrócę” napisana jest piękną polszczyzną, którą jednocześnie charakteryzuje lekkość, dająca komfort czytania. Jeśli chcecie poznać ciekawą, wielowątkową powieść o kobietach i jednocześnie macie ochotę poczuć historyczny klimat Warszawy, zapraszam do lektury.  

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu MG.

http://www.wydawnictwomg.pl/na-prage-nie-wroce/


Wyzwania: „Czytamy powieści obyczajowe”, „Grunt to okładka”, „Polacy nie gęsi”.

30 komentarzy:

  1. Słyszałam już kilka pozytywnych recenzji na temat tej książki, że i ja mam ochotę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to naprawdę ciekawa lektura, taka troszkę inna, a przez to intrygująca:)

      Usuń
  2. Zaczynam żałować, że zrezygnowałam z tej książki, kiedy miałam okazję ją zrecenzować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale może jeszcze będzie okazja:)

      Usuń
  3. Książka już czeka na mojej półce. Jestem ciekawa tego pięknego języka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy odbierzesz go podobnie:)

      Usuń
  4. Bardzo chętnie przeczytałabym tę powieść, lubię obyczajowe powieści z doskonałym klimatycznym tłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nie wiedziałam, czego się spodziewać, więc jestem miło zaskoczona:)

      Usuń
  5. Pięknie opisałaś swoje odczucia po lekturze powyższej książki. Muszę przyznać, że wyjątkowo czuje się zaintrygowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tym razem recenzja sama mi się napisała;)

      Usuń
  6. Bardzo się cieszę, że właśnie zabieram się za tę książkę. Również historię bardzo lubię, a tu jeszcze ta piękna polszczyzna mnie ciekawi.. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwróciłam niedawno uwagę na tę książkę ( widziałam ją w zapowiedziach), bo jej okładka jest fantastyczna. Widzę, że i treść jest ciekawa i język jakim posługuje się autorka. Bardzo chciałabym ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście okładka ma taki intrygujący klimat:) Bardzo mnie ciekawi, jakie byłyby Twoje wrażenia:)

      Usuń
  8. Ciekawa fabuła, język świetny, bohaterowie, z którymi można się utożsamić - z chęcią ją przeczytam. Już się obawiam, co to za decyzję podjęła jedna z bohaterek... Czasami też się nie zgadzam i w ogóle nie akceptuję rozwiązań niektórych postaci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tej jednej decyzji nie potrafiłam ogarnąć, bo uważam, że bohaterka sama siebie skrzywdziła, ale biorąc pod uwagę, jakie scenariusze potrafi pisać życie, to nie powinnam się może dziwić...

      Usuń
  9. Tym razem, to nie dla mnie pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. czytałam sporo pozytywnych opinii o tej książce, ale jakoś mnie one nie przekonują. Chyba nie mój klimat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nic na siłę, ale myślę, że spróbować zawsze możesz;)

      Usuń
  11. Zgadzam się w 100%, "Na Pragę..." pochłonęłam zaledwie w jeden wieczór, świetna rzecz - przy okazji znakomicie napisana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nasze wrażenia są zbieżne:)

      Usuń
  12. Ogromnie, przeogromnie chciałabym tę książkę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeogromnie trzymam kciuki, żeby Ci się udało:)

      Usuń
  13. Już niedługo zabieram się za jej czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba:)

      Usuń
  14. Ciekawa recenzja, chętnie skorzystam z Twojej rekomendacji

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka czeka już na mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.