środa, 5 lutego 2014

Grażyna Jeromin-Gałuszka "Magnolia"


Grażyna Jeromin-Gałuszka „Magnolia”, Prószyński i S-ka 2013, ISBN 978-83-7839-513-3, stron 384

Twoje życie wypełnia praca. Jesteś pilotem, latasz do najdalszych zakątków globu i kochasz to. Tak, to stanowi sedno twojego życia, czujesz, że to ma sens, spełniasz się w tym. W domu czeka na ciebie ukochana żona, dla której zrobiłbyś wszystko. Mieszkasz w luksusowym apartamencie, kupujesz tylko markowe ubrania, a twój gust jest nienaganny – krawat zawsze pasuje do koszuli i nawet koloru skarpetek nie pozostawiasz przypadkowi.

Pewnego dnia twoje złudne szczęście pryska jak bańka mydlana. Lotnictwo wypluwa cię jak przeżutą gumę, złe wyniki badań przekreślają taką piękną karierę. Żona odchodzi, ma dość tego wiecznego czekania, w jakie zamieniłeś jej życie: czeka na ciebie, na to, że będzie prawdziwie razem, że stworzycie pełną rodzinę, bo ona chce mieć dziecko, a nie ma już czasu na odkładanie tego na ciągłe „później”. Twoje serce odmawia ci posłuszeństwa, przechodzisz zawał.

Po wyjściu ze szpitala wsiadasz w samochód i jedziesz, gdzie oczy poniosą. Zatrzymujesz się na nieczynnej stacji kolejowej. Spotykasz mężczyznę, który tak jak ty ucieka. Ot tak, zadaje ci pytanie, czy nie kupiłbyś pensjonatu, a ty ot tak, zgadzasz się, bo czemu nie? Nazywasz się Filip Spalski i właśnie zostałeś właścicielem Magnolii.

Spotykasz w niej kobiety, które odmienią Twoje życie. Czesia Gawlińska zawiaduje kuchnią i tak naprawdę ogarnia wszystko. Jest wdową, której czas wiecznie sprawia tego samego psikusa, pędzi na złamanie karku, jest zima, ani się obejrzysz, będzie następna. Kawę w Magnolii dwa razy dziennie pije Marlena, spędzając czas nad gazetami sprzed tygodnia i irytując się tym, co tam powypisywane. Znikąd pojawia się Tuśka, która opowiada historię Luizy i Rudolfa, oraz Doris wyglądająca jak żywa Barbie. Poznasz też Olgę, która obudzi w tobie dziwną tkliwość. Ale najpierw będziesz musiał odreagować...

Prozę Grażyny Jeromin-Gałuszki miałam już szansę poznać i zawsze wywierała na mnie wrażenie. Nie inaczej jest z „Magnolią”, o której, tak szczerze mówiąc, zupełnie nie wiem, co napisać. Że była świetna, że mi się podobała, że cudowni bohaterowie, że ma przesłanie – to wszystko za mało. To nie jest jakaś tam kolejna opowiastka, to intrygująca historia o ludziach, którzy mocno przyzwyczaili się do utartych kolein swojego życia. U każdego jednak pojawiał się jakiś impuls, który powodował zmianę tego obrazka. Filip potrzebował mocnego wstrząsu, żeby obudzić się ze snu, w którym tkwił. Gdyby ktoś kilka dni wcześniej powiedział mu, że trafi na jakiś bieszczadzki koniec świata i tak przywiąże się do tych postrzelonych kobiet, na pewno by nie uwierzył. Ale widać życie niczym w letargu też kiedyś się kończy, przynosząc wreszcie prawdziwe uczucia. Bo nagle doświadczasz mocnych emocji, zanurzasz się w nie, a nie tylko biernie przyglądasz, jak kolejne dni odchodzą w niebyt. Bo tak naprawdę nie wiesz, ile jeszcze tych dni ci zostało, więc czy nie lepiej czasem zatrzymać się, popatrzeć w niebo i odetchnąć pełną piersią, niż znów dopasowywać dodatki do garnituru? Może lepiej znaleźć sens w najprostszych rzeczach i relacjach z innymi, niż gonić za następną materialną ułudą?    

Dawno już żadna książka nie dostarczyła mi tylu wzruszeń, co „Magnolia”. To opowieść do śmiechu i do łez. I na koniec powiem jedno: jak to dobrze, że Grażyna Jeromin-Gałuszka pisze! Że przelewa swoje myśli na papier i że kreuje takie światy. Żal się z nimi rozstawać.

Książka bierze udział w wyzwaniach „Czytamy powieści obyczajowe” oraz „Polacy nie gęsi”.

22 komentarze:

  1. Książkę czytałam i podpisuję się pod twoją recenzją w zupełności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To idę szukać Twojej recenzji:)

      Usuń
  2. Czytałam. Wspaniała książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, że uważasz autorkę za swoją ulubioną, ma świetne pióro:)

      Usuń
  3. Wzruszające książki zawsze znajdą miejsce na moich półkach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm, to ona taka dobra jest? Mam w prawdzie jej ebooka, ale jakoś mi nie po drodze z nią. No ale na Tobie wywarła tak duże wrażenie to i ja chyba muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie jest rewelacyjna, więc zaryzykuję stwierdzenie, że przypadnie Ci do gustu, zwłaszcza kobiece bohaterki:)

      Usuń
  5. Uwielbiam takie wzruszające historie, które wychodzą spod pióra polskich autorek. Z wielką chęcią przeczytam "Magnolię", chociaż z prozą Grażyny Jeromin - Gałuszki jeszcze nie miałam do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Magnolia" będzie więc idealna na pierwsze spotkanie:)

      Usuń
  6. I gdzie ja teraz na szybko tą książkę znajdę? Mogłabym się zabrać za czytanie od razu, ale będzie musiała poczekać. Aż znajdę - i książkę i czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydana w zeszłym roku, więc może będzie w bibliotece jakiejś? Czasu wiele by Ci nie zabrała, bo wciąga;)

      Usuń
  7. Ja również bardzo miło wspominam tę książkę. Życiowa, czasami smutna, czasami zabawna. Bardzo fajni bohaterowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że słowem "życiowa" bardzo dobrze ją podsumowałaś:)

      Usuń
  8. To coś dla mnie, szczególnie teraz. Bardzo chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba:)

      Usuń
  9. "Magnolia" to taka książką, którą pokocham już po pierwszych słowach... Brzmi pięknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę się założyć, że tak właśnie będzie:)

      Usuń
  10. pierwszy raz słyszę o tej książce, ale teraz będzie mi trudno przejść obok niej obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę warta zainteresowania, zresztą pozostałe książki autorki również coś w sobie mają:)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.