sobota, 3 stycznia 2015

2014 rok w książkach

Po krótkim urlopie wracam do blogowania. Zgodnie z zapowiedzią, przyszedł czas na podsumowanie ubiegłego roku. Tak jak w 2013 r., nie piszę o liczbach, a skupiam się na jakości. Oto efekt moich przemyśleń:

1. Odkrycie roku: Remigiusz Mróz

źródło

Za rewelacyjne „Turkusowe szale” i „Prędkość ucieczki. Parabellum 1”.



2. Autor roku: podium opanowali panowie. Piotr Adamczyk za „Dom tęsknot”, Kamil Janicki za „Damy Złotego Wieku” oraz Zygmunt Miłoszewski za „Gniew”. 


3.  Zagraniczny kryminał roku: mało ich przeczytałam, bo nastrój na kryminały pojawił się stosunkowo późno, ale te dwa były na tyle dobre, że postanowiłam je w ten sposób wyróżnić.

Nele Neuhaus porwała mnie do tego stopnia, że koniecznie muszę przeczytać jej kolejne powieści.

4.  Polski kryminał roku: tym razem podium należy do dwóch pań. 


5.  Zagraniczna powieść roku: jeśli wybieram powieści autorów obcych, najczęściej jest to beletrystyka historyczna. Na wyróżnienie zasłużyły:



6.  Polska powieść roku: drugi rok z rzędu nie potrafię wskazać tych najlepszych, więc oto zestawienie tych, które najmocniej zasługują na uwagę:



7. Literatura faktu: najczęściej wybierałam publikacje historyczne, ale że znalazły się tutaj także inne gatunki, stąd taka nazwa kategorii. Niełatwo wybrać te najlepsze, bo każda była wyjątkowa, więc oto zestaw moich perełek:  

I rzutem na taśmę:



8. Rozczarowanie roku: gdy przeglądałam listę książek przeczytanych w 2014 roku, nasunęło mi się spostrzeżenie, że nie było pozycji, która rozczarowałaby mnie w sposób bardzo znaczący. Wynika to z faktu, że coraz mniej u mnie przypadkowych lektur, dobieram je staranniej, skupiając się na ulubionych gatunkach. Gdybym jednak miała wybrać te gorszej jakości, wskazałabym na „Przemilczenia” za brak emocji oraz „Tylko dzięki miłości” za brak klimatu dwudziestolecia międzywojennego w rozwoju akcji.



Planów na nowy czytelniczy rok nie robię, poza jednym: czytać jeszcze więcej publikacji historycznych. Za dwanaście miesięcy okaże się, jak mi poszła realizacja.

(Zdjęcia okładek pochodziły ze strony www.matras.pl).

 

41 komentarzy:

  1. Lista jeszcze lepsza niż u mnie:) Gniew właśnie czytam. A Tylko dzięki miłości nie dałam rady, pokonało mnie, a na tak wiele liczyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś zmęczyłam do końca, ale widzisz, co wyszło z tego zmęczenia, tytuł rozczarowania roku;) A też miałam ogromne oczekiwania wobec niej.

      Usuń
  2. Super podsumowanie. Dzięki temu już wiem, że muszę koniecznie poznać kryminały Bondy oraz twórczość Remigiusza Mroza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Większość z przeczytanych i uznanych za najlepsze książek czytałam, albo mam zamiar. "Przemilczenia" czytałam też mnie zawiodły, a "Tylko dzięki miłości" sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że mamy podobny gust:)

      Usuń
  4. Piękny czytelniczo rok miałaś....tyle tytułów i tak różnorodnej literatury...wspaniały wynik.
    Po za Miłoszewskim/ Bezcenny/ nie pochwalę się znajomością innych tytułów, ale "Szeptuchę" mam a "Gniew" będę chciała przeczytać, bo czytałam obie wcześniejsze pozycje z Szackim.....
    Intryguje mnie Mróz.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Sama też tak uważam, a najbardziej się cieszę z tego, że w porównaniu z 2013 r. trafiło się mniej tytułów przypadkowych:)
      Mroza zdecydowanie polecam, świetnie pisze:)

      Usuń
    2. Rzucę za nim okiem w bibliotece.....

      Usuń
  5. Ależ stworzyłaś konkretne podsumowanie! :) Jak fajnie, że jesteś :* :*, Mroza poznałam u schyłku roku, świetnie pisze tylko czasy nie moje jeżeli chodzi o Parabellum. Mam natomiast nadzieje, że "Chór.." będzie ok. z jest kilka pozycji o których mam podobne zdanie, innych nie znam jeszcze :) ale wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że czekałaś:)
      O widzisz, ja z kolei do "Chóru..." chyba nie jestem przekonana;)

      Usuń
    2. Tak myślałam, bo Chór to jest fantasy ;) ale jak przeczytam, to dam znać jak wrażenia :) a masz drugą część Parabellum? Bo ja mam jakby coś :)

      Usuń
    3. Nie mam, pożyczysz? Ładnie proszę:)

      Usuń
  6. No tak jest, że im więcej się czyta - tym mniej rozczarowań :) Też się na tym łapię, że mało takich książek sobie wybieram, żebym musiała czytać na siłę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, upodobania wykrystalizowały się na tyle, że porażek jest zdecydowanie mniej;)

      Usuń
  7. Bardzo fajne podsumowanie :) Skoro pan Mróz był dla Ciebie odkryciem to może i ja powinnam w tym roku wziąć się za jego twórczość? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Powinnaś! Nie dość, że historia, to jeszcze przyjemna forma;) Dla mnie w sam raz:)

      Usuń
  8. Odkryłam w tym roku Miłoszewskiego i zakochałam się w jego cyku o prokuratorze Szackim. Na półce mam "Bezcennego", ale jeszcze jej nie czytałam. Jestem bardzo ciekawa książki Remigiusza Mroza, którą mam w planach, była moim zamówieniem pod choinkę i tam ją znalazłam. Bardzo mnie korci, bo czytam same pochwały dla tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bezcenny" jest genialny tak samo, jak trylogia o Szackim:) Choć jak tak dłużej pomyśleć, to "Gniewu" według mnie nie przebił;)
      A pochwały dla Mroza są jak najbardziej zasłużone:)

      Usuń
    2. Skoro tak mówisz,to muszę szybko przeczytać "Bezcennego" :) Mnie tylko troszkę, tak ciut ciut denerwowały zakończenia "Ziarna prawdy" i "Gniewu". Troszkę na wyrost, ale wiadomo - to kryminał :)

      Usuń
  9. Ach, i "Szeptuchę" też uwielbiam, genialna powieść! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Remigiusz Mróz zawrócił w ubiegłym roku wielu czytelnikom. Widzę, że i Ty jesteś w tej grupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak:) A to świadczy o tym, jak dobrym jest pisarzem, że jego twórczość zbiera same pochwały:)

      Usuń
  11. Niezmiennie stwierdzam, że mamy podobny gust czytelniczy :)

    Życzę wytrwałości w nowym roku!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Beletrystyka historyczna, o tak! Wcale mnie nie dziwi obecność Gregory i Grey w tym zestawieniu! No i literatura faktu też zacnie się prezentuje -widzę, że królują książki historyczne, no, ale to nic dziwnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo historia potęgą u mnie jest i basta:)

      Usuń
  13. Świetne podsumowanie, z Twojej listy czytałam tylko "Powrót do Nałęczowa" - też książka mi się podobała, innych nie czytałam.

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;)
      I wzajemnie, samych udanych lektur:)

      Usuń
  14. Zazdroszczę tylu wspaniałych przeczytanych książek! Według mnie masz jedną z najpiękniejszych biblioteczek (jeśli wszystkie egzemplarze masz u siebie) :)
    Co do Mroza i Bondy zgadzam się bez dwóch zdań! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kasiu:) Wszystkie nie, ale dużo;) Nieskromnie więc powiem, że mnie samej ona też się podoba, przede wszystkim dlatego, że tak dużo w niej historii;)

      Usuń
  15. Ale mam zaległości, patrząc na Twoje listy :) Mam nadzieję, że nadrobię braki w tym roku, przede wszystkim muszę się zapoznać z twórczością Miłoszewskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, nie odmawiaj sobie dłużej, niż to konieczne, takich dobrych książek:)

      Usuń
  16. Czytałam jedynie "Niepokorne" i "Czarne skrzydła"... i muszę przyznać, że rzeczywiście zasługują na wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteśmy tego samego zdania;)

      Usuń
  17. Piękne zestawienie, tym bardziej, że większość powieści dopiero przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe zestawienie. ,,Damy Złotego Wieku" to świetna pozycja, która zachęciła mnie do sięgnięcia po inne książki Kamila Janickiego, więc nie dziwię się, że umieściłaś ją na tak szacownym miejscu tego rankingu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najlepsza z jego książek, choć dwie poprzednie także mnie zachwyciły:)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.