poniedziałek, 6 października 2014

Jo Baker "Dworek Longbourn"



Jo Baker „Dworek Longbourn”, Czwarta Strona 2014, ISBN 978-83-7177-975-6, stron 392

Dworek państwa Bennetów – pana i pani oraz ich pięciu córek na wydaniu – funkcjonuje sprawnie jak w szwajcarskim zegarku dzięki pani Hill, gospodyni, i jej mężowi kamerdynerowi. To oni zawiadują pracą pokojówek, Sary i Polly. Sara miała siedem lat, gdy jako sierota z przytułku trafiła pod opiekę pani Hill. Dziewczynka była jej bardzo wdzięczna i z czasem pogodziła się ze swoim losem, choć zdarzały się chwile, gdy rodziły się w niej większe ambicje, gdy chciała czegoś więcej – wyjechać poza Longbourn, najlepiej gdzieś daleko, choć na początek i Londyn byłby dobry. Takie myśli towarzyszyły jej najczęściej w dniu opierunku, to marzenie, iż „nigdy już nie będzie musiała czyścić swojej bielizny” (str. 10), narastało wtedy ze zdwojoną siłą. Praca była ciężka, choć na szczęście panienki Bennet nie były złośliwe i nie utrudniały pokojówkom dodatkowo życia, a pan B. pożyczał Sarze książki ze swojej biblioteczki. 

Któregoś dnia w dworku pojawił się nowy służący - James Smith został lokajem. Choć pierwsze spotkania z Sarą nie wypadło zbyt pomyślnie, dziewczynę ten młody mężczyzna intrygował. Tym bardziej że zdawał się on skrywać jakąś tajemnicę. Czy Sarze uda się ją odkryć? Czy możliwe jest, by tę dwójkę połączyło uczucie? A może zainteresowanie Sary zwróci się w stronę czarnoskórego służącego pana Bingleya?

Jo Baker, angielska doktor literatury, powieść Jane Austen „Dumę i uprzedzenie” uwielbia do tego stopnia, że zdecydowała się w niej „zamieszkać”, a zarazem w taki właśnie sposób – swoją wizją jej niejako „zaplecza” – oddać swój hołd i rolę, jaką ta książka odegrała w jej życiu. Nadała imiona tym bohaterom, „dla których ich zabrakło w oryginale – kamerdynerowi, lokajowi i drugiej pokojówce – a pani Hill powierzyłam rolę kucharki oraz gospodyni” (str. 388). I jeszcze jeden cytat, by oddać istotę niniejszej powieści: „Główne postaci Dworku Longbourn przenikają Dumę i uprzedzenie niczym duchy; istnieją, żeby służyć rodzinie i opowiadanej historii. Przynoszą listy i powożą bryczkami; udają się po sprawunki (...) przynajmniej dla mnie, oni są równie ważni” (str. 388). Nie musi się jednak obawiać ten, kto nie zna twórczości Jane Austen (lub czytał ją na tyle dawno, że nic z niej nie pamięta, jak ma to miejsce w moim przypadku) – z utworu Jo Baker można czerpać przyjemność dla niego samego, bez odwoływania się do książki-inspiracji.

Sądzę również, że angielska pisarka wykazała się oryginalnością pomysłu, osadzając akcję wśród dworskiej służby. W charakterystyce bohaterów, w ich osobowościach od razu widać, jak mocno była przekonana do swojej wizji, bo te postaci wręcz żyją. Każda jest nakreślona z rozmachem, a jej uczucia są w pełni zrozumiałe. Nie brakuje tu także czarnych typów, których postępowanie może, a nawet powinno, bulwersować, oraz licznych sekretów, które pozwalają spoglądać na pewne kwestie z różnych perspektyw.

Myślę jednak, że największą siłą tej powieści będzie przede wszystkim przywiązanie do szczegółu. „Dworek...” można zaliczyć w poczet tych przedstawicieli beletrystyki historycznej, gdzie równie wielką wagę co do rozwoju intrygi, przywiązuje się także do tła wydarzeń. Jo Baker nie bazowała na wyobraźni, ale posiłkując się literaturą przedmiotową wiernie oddała realia epoki. Stroje, posiłki, wystrój wnętrz, zwyczaje, ale także wojenne przeżycia Jamesa (to zresztą najtrudniejsza w odbiorze część fabuły) – to wszystko składa się na realistyczną wizję autentycznej, XIX-wiecznej Anglii i domostwa, jakich pewnie było wtedy wiele.

„Dworek Longbourn” jest pierwszą książką wydaną pod nową marką Wydawnictwa Poznańskiego. Myślę, że to był bardzo dobry wybór na otwarcie i zaznaczenie swojej obecności na rodzimym rynku wydawniczym. To powieść o niespiesznie toczącej się akcji, która ma uświadomić, że marzenia nie mają statusu społecznego, bo marzyć może każdy.      

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Pani Natalii z Wydawnictwa Czwarta Strona.

http://czwartastrona.pl/

Wyzwania: „Czytamy książki historyczne”, „Czytamy powieści obyczajowe”.

24 komentarze:

  1. "Duma i uprzedzenie" to jedna z moich ulubionych klasycznych powieści, więc na "Dworek Longbourn" ostrzę sobie pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawe, jakie będą Twoje wrażenia:)

      Usuń
  2. Lubię takie książkowe klimaty, więc chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam jakoś przekonania do tej książki, być może dlatego, że czytałam "Dumę i uprzedzenie" i nie przypadła mi do gustu. Ja po prostu nie trawię klasyki, dlatego wolę mniej ambitne lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze nie Twoja pora na klasykę;)

      Usuń
  4. Ta książka interesuje mnie od pewnego czasu, odkąd zaczęłam czytać recenzje blogerów i mam zamiar ją kiedyś przeczytać. Oby szybciej, niż później.

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam problem z tą książką. Przeczytałam kilka dni temu i wciąż nie potrafię określić czy mi się podobała. Trochę męczyłam się czytając, a przecież kocham XIX wieczną literaturę, a powieści stylizowane na tę epokę ubóstwiam. Po tej książce trochę się ślizgałam i nie do końca weszłam w prezentowany świat. Bardziej interesował mnie kontekst niż sama fabuła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci tak: na pewno nie nazwałabym ją arcydziełem, ani nie zaliczyła do tych książek, o których myślę non stop, nawet jak ją na chwilę odkładam. Ale gdy już czytałam, potrafiłam się zaangażować, stąd ogólna pozytywna ocena. Ale Twoje stanowisko też rozumiem, może to nie był dobry moment na taką lekturę? Albo zwyczajnie nie przekonała Cię do końca.

      Usuń
  6. Ależ Ci zazdroszczę tej książki. Muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby nadarzyła Ci się okazja;)

      Usuń
  7. Lubię kiedy współcześni autorzy dbają o wierne przedstawienie tła historycznego w swoich książkach. "Dumy i uprzedzenia" nie czytałam, bo - jak w tytule - jestem uprzedzona do Austen i jej pisarskiego stylu, ale może będzie zgoła inaczej w przypadku Jo Baker? Cieszę się, że mam tę książkę na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że będę miała okazję poznać Twoje wrażenia, tym bardziej skoro nie czytałaś Austen;)

      Usuń
  8. Ta pozycja intryguje mnie coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krótko mówiąc: udany debiut wydawnictwa. To cieszy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Teraz tylko pytanie, czy następne utrzymają ten wysoki poziom;)

      Usuń
  10. Marzę o dniu kiedy zacznę ją czytać ;) jeszcze tylko troszkę... Bardzo dobrze, że debiut wydawcy okazał się strzałem w dziesiątkę. A wydanie jest tak piękne, że je pokochałam od pierwszego spojrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, a bardzo chętnie bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mówię książce nie - ale chyba za jakiś czas przyjdzie na nią czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, może akurat poczujesz ochotę na coś w tych klimatach;)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.