piątek, 13 lutego 2015

Vital Voranau "Szeptem"


Vital Voranau „Szeptem”, Agencja Wydawnicza EkoPress 2014, ISBN 978-83-62069-92-7, stron 85 + 80

W zeszłym roku przeczytałam świetną powieść Iwony Menzel pt. „Szeptucha”. Podobała mi się ona ogromnie. I choć może w ostatecznym rozrachunku o samym „szeptaniu” nie było tam zbyt wiele, to jednak ziarno fascynacji zostało we mnie zasiane. Potem była lektura „Czarów góralskich” – leksykonu haseł związanych z osobami i rzeczami, które łączyły się z białą i czarną magią. Nie wiem, czy w polskich górach żyły typowe szeptuchy i typowi szeptuni, ale zaklęcia przez nich stosowane idealnie pod ten rodzaj pasują. I gdy czytałam „Szeptem” Vitala Voranau, to właśnie one przychodziły mi na myśl.

„Szeptem” to zbiór kilkunastu krótkich opowiadań młodego białoruskiego pisarza, które ukazały się w jednym tomie w dwóch wersjach językowych. Inspiracją stały się dla autora „pogańskie tradycje, medycyna ludowa i „szeptuństwo” białoruskiego Polesia i Podlasia” (z oficjalnego opisu książki). Te konkretne, które przełożyły się na teksty zawarte w niniejszym zbiorku, poznawał podczas podróży „po rejonie białorusko-polskiego pogranicza”. Ale, jak sam twierdzi, świat szeptuch i ich czarów towarzyszył mu już od dziecka. Sam jest przykładem tego, co potrafiła zdziałać dobra szeptucha, bo to ona uratowała jego palec przed amputacją. Zbędne byłoby więc pytanie, czy pisarz wierzy w skuteczność zamów szeptuch.

A kim tak naprawdę jest szeptucha? To „zielarka, szamanka, lekarz-samouk, korzystająca z ludowych lub własnych sposobów leczenia: zamowami, trawami itp.”. A zamową jest „rytuał zaklinania, czary, egzorcyzm” (str. 83). Te przedstawione w „Szeptem” pokazują, jak bardzo uniwersalne i zwyczajnie ludzkie są problemy tych, którzy stawali się „pacjentami” zielarek. Jest zawiść i zaraza krów należących do sąsiadki; jest pomoc szeptuchy, gdy zawodzi medycyna konwencjonalna; jest też nieszczęśliwa miłość. I jeszcze parę innych wątków porusza Voranau w swoich tekstach.

Duży druk i niewielkie objętościowo narracje sprawiają, że „Szeptem” czyta się błyskawicznie. Napisane są prostym i mocno trafiającym do odbiorcy językiem. Są też bardzo konkretne, z jasno zarysowanym przekazem. Może tylko nie do końca nazwałabym je opowiadaniami; bardziej pasuje mi do nich określenie „opowieści”, a nawet „przypowieści”, które mogłyby zaczynać się od słów „dawno, dawno temu”, gdyby nie fakt, że i współcześnie ludzie wierzą w taki rodzaj magii. Czy są to tylko ludowe zabobony? Na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Może mam bujną wyobraźnią, ale pochłaniając kolejne strony, miałam przed oczami wiejską chatę, stół ze stojącą na nim świecą i autora niespiesznie, cichym głosem, snującego swoje historie. Trudno więc odmówić tej książce klimatu.

„Szeptem” było dla mnie ciekawym doświadczeniem – obcowaniem z czymś fascynująco niepojętym. Polecam więc spotkanie z prozą Vitala Voranau, jeśli chcecie doznać podobnych wrażeń.    

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Autorowi.

12 komentarzy:

  1. Brzmi całkiem interesująco i chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, warto poznać coś innego;)

      Usuń
  2. Moja opinia pojawi się pewnie w niedzielę - ale również zachęcam do lektury - świetnie się czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja lubię takie sytuacje, gdy się zgadzamy:)

      Usuń
  3. Chętnie przeczytam tę książkę. Literaturę białoruską niezbyt często tłumaczy się na nasz język.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację, nie zastanawiałam się nigdy głębiej nad tą kwestią.

      Usuń
  4. Cieszę się, że zrobiła na Tobie take wrażenie. Książka już czeka u mnie na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę przeczytać. Uwielbiam taką tematykę i powiem, że wszelkie medycyny alternatywne brzmią dla mnie tajemniczo i ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Zwłaszcza gdy przykłady ich działania skonfrontuje się z twardym realizmem;)

      Usuń
  6. Interesująca propozycja, jak tylko będę mieć okazje, to chętnie sięgnę po ,,Szeptem" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby okazja nadarzyła się szybko;)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.