sobota, 25 kwietnia 2015

W skrócie


Monika Kowaleczko-Szumowska „Galop’44”, Egmont 2014, ISBN 978-83-237-7966-7, stron 320

Opis wydawcy:
Mikołaj w przedziwny sposób trafia ze współczesnej Warszawy w sam wir dramatycznych wydarzeń powstania warszawskiego. Jego starszy brat Wojtek decyduje się na podróż, która zakończy się kilkadziesiąt lat wcześniej, aby wydostać Mikołaja z powrotem.

„Galop’44” to książka skierowana do młodszego czytelnika, powiedzmy, że dla ucznia gimnazjum. Od dawna do takiej grupy się nie zaliczam, ale że to powieść o Powstaniu Warszawskim (u mnie z dużej litery), to koniecznie chciałam ją przeczytać. Przymknęłam oko na przenosiny w czasie dwóch bohaterów, bo od początku założenie przyjęłam takie, że koncentruję się tylko na kwestiach dotyczących sierpniowego zrywu 1944 roku.

Muszę przyznać, że autorka stanęła na wysokości zdania. Swoją fabułę oparła na Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego i jej przekład autentycznych opowieści na wersję dla młodzieży, okazał się strzałem w dziesiątkę. Opis doświadczeń Wojtka i Mikołaja w walczącej stolicy czyta się z wypiekami na twarzy, a miejscami pojawia się nawet uśmiech rozbawienia – brawo za postać angielskiego lotnika Janka – i wzruszenia – to uczucie wzbudza szczególnie Mały. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż pisarka konfrontuje czytelnika z jego własną postawą obywatelską i każe zadać sobie to trudne pytanie: a czy ja poszedłbym walczyć? Posłużyła się przy tym kontrastem postaci – Mikołaj nie zastanawia się zbytnio, jakim cudem znalazł się w powstaniu, poddaje się chwili, idzie z prądem, w nowej rzeczywistości odnajduje się idealnie. Wojtek, przeciwnie, początkowo ani mu w głowie się narażać, chce wrócić do siebie, do swojego świata, do ciszy pokoju wypełnionego jedynie poszumem komputera podłączonego do internetu. Jaki więc jest twój patriotyzm, zdaje się pytać Kowaleczko-Szumowska. Czy w obliczu długotrwałej okupacji nie do zniesienia, przyłączyłbyś się do zbrojnego oporu? Czy tak jak tym młodym ludziom w 1944 r., przyszłoby ci to naturalnie?

Myślę, że autorka miała nie tylko świetny pomysł na tę książkę, ale i możliwości oraz talent, by napisać coś, co trafi do współczesnego, młodego odbiorcy. Jestem jak najbardziej za tym, by w taki sposób przybliżać młodemu pokoleniu polską historię. Oby więcej takich powieści.

Wyzwanie: „Polacy nie gęsi”.


Agnieszka Krakowiak-Kondracka „Jajko z niespodzianką”, Wyd. Literackie 2014, ISBN 978-83-08-05340-9, stron 300

Opis wydawcy:
Znakomity powieściowy debiut Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej, scenarzystki serialu Na dobre i na złe, opowiada o trzydziestolatce Adzie, która wychowuje 3-letnią córeczkę. Mała Julka ma nie w pełni sprawną rączkę, co bywa powodem drwin innych dzieci. Aby ułatwić jej wejście w świat rówieśników, Ada (zaciskając pasa!) posyła córkę do prywatnego, elitarnego przedszkola.
Przed Adą otwiera się świat, o którego istnieniu nie miała dotąd pojęcia. Dzieci noszą ubranka od Gucciego, wyjazdy na banalną Ibizę są już niemodne, a żeby być na bieżąco, najlepiej spędzać całe dnie na snobistycznych kulinarnych warsztatach. I to nie koniec niespodzianek . Oto bowiem nieoczekiwanie powra­ca David, marnotrawny mąż i ojciec Julki…

Najkrócej rzecz ujmując, należałoby powiedzieć, że „Jajko z niespodzianką” to powieść lekka, łatwa i przyjemna. Przede wszystkim na spełniać funkcję rozrywkową i to z pewnością jej się udaje. Nie pozostawia jednak bez refleksji, ponieważ widzimy, jak Ada boryka się z samotnym macierzyństwem, a to przecież problem wyjątkowo życiowy: niejedna kobieta musi się pewnie natrudzić, by sprostać obowiązkom matki i pracownika, a jeśli jeszcze dochodzi to tego tatuś, który tak jak w książce, chce poznać córkę, której nigdy nie widział? Zaufać mu? Wierzyć, że teraz wszystko się zmieni, czy może jednak nie burzyć wypracowanego ładu, i tym bardziej nie mieszać dziecku w głowie? Odnajdziemy tu także odrobinę satyry na zamożnych rodziców, którym z lekka poprzewracało się w głowach.
I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jedna cecha Ady, która zawsze mnie drażni w literackich bohaterkach: jej natychmiastowa skłonność do zajmowania stanowiska i wyrabiania sobie opinii bez znajomości wszystkich faktów – w założeniu miało to pewnie prowadzić do zabawnych sytuacji, ale mnie jakoś irytowało.
Ogólnie przy powieści Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej bawiłam się dobrze, ale nie jest to historia, o której pamięta się przez lata – ot, przeczytać dla chwilowego relaksu i na tym koniec.

Wyzwanie: „Polacy nie gęsi”.

20 komentarzy:

  1. Pierwsza książka nie przykuła mojej uwagi, ale za to „Jajko z niespodzianką” już tak i mam nadzieję, że uda mi się ją nabyć i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie teraz bardzo ciekawi, jakie są inne książki z tej serii, bo zapowiadają się całkiem przyjemnie:)

      Usuń
  2. "Galop `44" z przyjemnością polecę moim uczniom. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, myślę, że taki przekaz do nich trafi:)

      Usuń
  3. Pierwsza książka bardziej mnie zainteresowała, ale raczej nie na tyle, by po nią sięgać w najbliższym czasie. Jednak tak jak napisałaś - dobrze, że takie książki powstają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natrafiłam na nią przypadkiem, może u Ciebie też tak będzie:)

      Usuń
  4. Kochana! Bardzo się cieszę, że przeczytałaś Galop'44 jest to książka, która wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, świetna i mądra. Co do jajka, takie lekkie czytadło na wieczór dla relaksu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, ja w ogóle mam teraz małą fazę na książki, które Ty już znasz, w tym tygodniu skończyłam "Honor" Elif Shafak, to to dopiero jest książka, miałaś rację:)

      Usuń
    2. Honor jest wspaniałą książką, co najlepsze człowiek ma wrażenie, że co by nie powiedział i tak będzie za mało by opisać jej fenomen :)

      Usuń
    3. No otóż to. Ciekawe, czy inne jej książki też takie będą:)

      Usuń
  5. Na "Jajko z niespodzianką" mam wielką ochotę. Czuję, że ta książka trafi w moje gusta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak właśnie będzie, bo to historia z tych, które mogą się podobać i przyciągać takim fajnym ciepełkiem, że tak to ujmę;)

      Usuń
  6. Rozumiem, że ta cecha Ady potrafi zirytować, ale niestety w prawdziwym życiu też się zdarzają takie osoby i to jest jeszcze bardziej denerwujące. Ciekawe tytuły. Chętnie je kiedyś poznam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację z tymi osobami.

      Usuń
  7. Na obie powieści mam ogromną ochotę, szkoda, że ta druga zostaje w pamięci na krótko :(

    OdpowiedzUsuń
  8. ,,Na Galop 44" mam chęć szczególnie, myślę że mnie także przypadłaby do gustu.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.