wtorek, 22 listopada 2016

Joanna Opiat-Bojarska "Niebezpieczna gra"



Joanna Opiat-Bojarska „Niebezpieczna gra”, Czwarta Strona 2016, ISBN 978-83-7976-496-9, stron 436

Do Aleksandry Wilk dzwoni jej dawny znajomy, lekarz psychiatrii. Na oddział Sebastiana trafia mężczyzny po wypadku, który nie pamięta niczego ze swojej przeszłości: ani jak się nazywa, ani co się stało. Jedyne, co wypowiada, to nazwisko Oli. Kobieta przypuszcza, że to raczej jakiś zbieg okoliczności, w końcu nazwisko ma raczej popularne, ale razem z przyjaciółką jedzie do Łodzi. Olga liczy, że nadrobią stracony ostatnio czas, że Aleksandra oderwie się trochę od swojej żałoby. Na miejscu okazuje się, że jest tak, jak myślała - nie zna mężczyzny, ale zagadka jego tożsamości zaczyna ją wciągać. Dodatkowo w niecodzienny sposób dowiaduje się o nierozwiązanym śledztwie w sprawie zabójstwa znanej aktorki, które spędza sen z powiek funkcjonariuszce Urszuli Zimińskiej – policjantka nie spocznie, póki nie wsadzi za kratki zbrodniarza. 

Gdy w lutym przeczytałam „Grę pozorów” Joanny Opiat-Bojarskiej, bardzo liczyłam na ciąg dalszy. I oto jest, wyczekany, wytęskniony i... pochłonięty w dwa popołudnia. Zwyczajnie nie da się inaczej. Jeszcze początek wydaje się być dosyć spokojny, ale tak naprawdę to tylko cisza przed burzą. Z każdą stroną napięcie rośnie, by przed samym finałem osiągnąć szczyt możliwości.  U mnie wzięło się to chyba stąd, że miałam dwa typy, jeśli chodzi o zabójcę i do końca nie mogłam się zdecydować, która osoba bardziej mi do tej roli pasuje. Byłam jak ta chorągiewka na wietrze.

„Niebezpieczna gra” toczy się w Łodzi. Całkiem niedawno, jak może pamiętacie, pisałam o „Lampionach” Katarzyny Bondy, która także akcję swojej powieści umieściła w tym mieście. Ale o ile u Bondy jest ono pierwszoplanowym bohaterem, o tyle u Opiat-Bojarskiej staje się ono raczej tłem wydarzeń. I nie będę ukrywać, że taka opcja odpowiada mi o wiele bardziej. Łódź w oczach Bondy, jakkolwiek naprawdę ciekawie sportretowana, przytłoczyła wiodącą postać, czyli Saszę Załuską; Aleksandra Wilk Opiat-Bojarskiej pozostaje w świetle głównego reflektora.   

Nie da się ukryć, że pisarka lubi zwalać na głowę swojej pani psycholog lawinę kłopotów. Śmierć męża, żałoba, walka z siostrą Wilka o dzieci, a jakby tego było mało, teraz dopadną ją jeszcze demony z przeszłości. Autorka uchyliła kurtynę i pozwoliła spojrzeć na młodość Oli, na wydarzenia, które, paradoksalnie, dały jej siłę; nie złamały, a uczyniły mocniejszą.

Pisarka postawiła na przeplatanie różnych typów narracji. Jest tu także ta pierwszoosobowa w czasie teraźniejszym, czyli taka, której bardzo nie lubię, ale na szczęście nie jest ona dominująca. Jednocześnie taki zabieg zapewnił utrzymanie dynamiki fabuły. Zresztą, co ja będę dużo pisać, jeśli czytaliście któreś książki Joanny Opiat-Bojarskiej, to na pewno wiecie, że z nią nie sposób się nudzić. Trzyma tempo, a przez to emocje szaleją. A jeśli „Niebezpieczna gra” jest tak dobra, to myślę, że ostatni tom trylogii z Aleksandrą Wilk będzie prawdziwą petardą. I już nie mogę się jej doczekać.  

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona. 

http://czwartastrona.pl/

16 komentarzy:

  1. Świetny kryminał i do tego dzieje się w Łodzi. Rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że Ty będziesz zachwycona:)

      Usuń
  2. Czytałam tylko jedną powieść autorki ale bardzo mi odpowiadał jej styl, więc w planach mam wszystkie ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również nie mogę się doczekać trzeciego tomu, zobaczymy, jak się sprawy rozwiną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie będziemy czekać zbyt długo;)

      Usuń
  4. Nie znam jeszcze autorki, może kiedyś coś przeczytam. Tylko kiedy?:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej autorki, w sumie pierwszy raz o niej słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie "Gra pozorów" nie porwała, zdecydowanie wolę powieści z dziennikarką Anną R., ale wewnętrzny imperatyw czytania serii powoduje, że po drugi tom koniecznie muszę sięgnąć ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze wszystkich serii mnie z kolei najbardziej przypadła do gustu ta z Burzyńskim, ale tę też lubię:)

      Usuń
  7. Mam wielką ochotę na tę książkę i jak tylko znajdę wolniejszą chwilkę to zamierzam ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam jedną książkę autorki i niestety nie powaliła mnie na kolana, dlatego na razie poczekam i pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.