wtorek, 6 grudnia 2016

Joanna Szarańska "Kocha, lubi, szpieguje"



Joanna Szarańska „Kocha, lubi, szpieguje”, Czwarta Strona 2016, ISBN 978-83-7976-498-3, stron 328

Spokojny weekend w wykonaniu Kaliny? To raczej niemożliwe. Pozbawiona towarzystwa ukochanego Marka miała odpoczywać, zadbać o sobie, może poczytać albo coś obejrzeć. Ale gdzie tam; istota zwana do tej pory jednak przyjaciółką, pomimo numeru, jaki wycięła z Patrykiem, czyli Jolka, podrzuca na próg Kaliny córkę, a sama odjeżdża w siną dal, by spędzić upojne chwile ze swoim nowym amantem. Obdarowana tą „niespodzianką” Kalina postanawia odwieźć dziecię mamusi, czyli odstawić Natalkę do dworku w Kamionkach. Jolki oczywiście tam nie zastaje, za to na chwilę zostaje masażystką niejakiego Waldemara Maliny. Problem w tym, że mężczyzna nie żyje, a Kalina staje się główną podejrzaną o pomoc w zejściu mężczyźnie z tego padołu...

Joanna Sarańska debiutowała w lutym tego roku brawurowym „I że ci nie odpuszczę”. Tyle, co się ubawiłam przy tej książce, to moje. Poczucie humoru autorki idealnie wpisało się w moje, a postacią Szparki zaskarbiła sobie moje uwielbienie już chyba na wieki. Dlatego też na drugą część serii „Kalina w malinach” czekałam z ogromną niecierpliwością. I gdy stałam się wreszcie jej dumną posiadaczką, nie kazałam jej zbyt długo na siebie czekać.

Szarańska pisze tak, że choćby człowiek obiecywał sobie, że będzie czytał wolno, to i tak nie jest w stanie obietnicy tej dotrzymać. Raz, że jest zwyczajnie ciekaw, co będzie dalej, a dwa, wykreowanego przez pisarkę świata wcale nie chce się opuszczać (przez co czekanie na trzeci tom jest, nie ukrywam, dosyć frustrujące). Choć właściwie bardziej chodzi mi o postacie, niż o same miejsca, bo to one wzbudzają zachwyt i uciechę. Szparka, Nadzieja, mamusia Kaliny, no i, rzecz jasna, sama główna bohaterka z niespotykanej miary talentem do pakowania się w kłopoty. Trzeba jej oddać, że ona przecież zawsze chce dobrze, a że wychodzi jakoś na odwrót... Tym razem musi koniecznie walczyć o swoje dobre imię, piętno oskarżonej o zbrodnię to nie przelewki, a wiadomo, jak jest z polską policją, lepiej zbytnio jej nie ufać i nie liczyć, że człowiekowi pomoże, nawet jeśli tę miejscową jednostkę prawa reprezentuje Karol Broszko, będący pod wyraźnym wpływem uroku Szparki. Najgorsze jednak jest to, że jej Marek, osobisty mężczyzna, z którym od jakiegoś czasu dzieli łoże i nie tylko, prowadzi śledztwo zlecone przez największego, zdaje się, wroga Kaliny, czyli Dianę Malinę. I niby jak on to sobie dalej wyobraża, skoro świeża wdówka za wszelką cenę chce pogrążyć ją, Kalinę Radecką?

W „Kocha...” swoją niebagatelną rolę odegra czworonożny osobnik, czyli Młynek, inteligentny zwierzak, który potrafi wiele rzeczy wyniuchać, schować się w odpowiednich momentach lub zasygnalizować coś, co niedomyślne „człowieki” uświadomią sobie dopiero po fakcie. Obecność Młynka w fabule tylko cieszy, podobnie jak to, że część dochodów ze sprzedaży niniejszej pozycji zostanie przekazana na rzecz Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

„Kocha, lubi, szanuje” to powieść wprost idealna na ponure dni, bo zapewnia solidny zastrzyk dobrego humoru i świetnej rozrywki. Joanna Szarańska wie, jak sprawić, by czytelnik non stop się uśmiechał. Nie jest to łatwe zadanie, ale ona jest w tym specjalistką i należą jej się za to  wielkie brawa.

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

http://czwartastrona.pl/

12 komentarzy:

  1. Ostatnio mam ochotę na takie książki z poczuciem humoru, więc rozejrzę się za twórczością Joanny Szarańskiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tę serię. Jest zabawna i zwariowana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie lekkie książki, więc zdecydowanie jestem na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po lekturze będziesz jeszcze bardziej na tak;)

      Usuń
  4. Oooo... jak będę miała zimową depresję to wiem, po co sięgnąć :) chociaż to nie do końca moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nada się i na zimę, i na jesień;)

      Usuń
  5. No muszę ją zdobyć, ob mam za sobą pierwszą część;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.