czwartek, 9 marca 2017

Agnieszka Walczak-Chojecka "Nie czas na..."


Agnieszka Walczak-Chojecka „Nie czas na miłość”, Filia 2016, ISBN 978-83-8075-112-5, stron 400

„Nie czas na zapomnienie”, Filia 2017, ISBN 978-83-8075-200-9, stron 384



Saga Bałkańska tom pierwszy i drugi





wtorek, 7 marca 2017

Anna Dziewit-Meller "Góra Tajget"



Anna Dziewit-Meller „Góra Tajget”, Wielka Litera 2016, ISBN 978-83-8032-071-0, stron 248

Sebastian po swoim ojcu odziedziczył aptekę. Z żoną właśnie doczekali się córki, Małgorzaty Janiny. Coś, co wydaje się odwieczne i całkowicie naturalne – ojcostwo – dla Sebastiana ma smak lęku i strachu. Tak jak o córkę, nie bał się nigdy w życiu, wszędzie upatruje zagrożenia. Któregoś dnia na spacerze spotyka swojego dawnego nauczyciela z liceum; starszy mężczyzna prosi go o pomoc w wywalczeniu pomnika upamiętniającego dzieci, które w czasie drugiej wojny światowej nigdy nie opuściły miejscowego szpitala psychiatrycznego, stając się ofiarami eksperymentów pseudonaukowych. Sebastian zaczyna zgłębiać tę historię.

sobota, 4 marca 2017

Joanna Szarańska "Nic dwa razy się nie zdarzy"



Joanna Szarańska „Nic dwa razy się nie zdarzy”, Czwarta Strona 2017, ISBN 978-83-7976-602-4, stron 312

Kalina odprawia swoisty rytuał i przed ślubem z Markiem wszystko robi inaczej, niż przed tym niedoszłym z gangsterem Patrykiem Cieplakiem, który aż zanadto zainteresował się jej najlepszą przyjaciółką, Jolką. Tym razem każdy element ma być jak należy, już Kaliny w tym głowa. Ale wszystkie plany, rytuały i zaklinanie rzeczywistości biorą w łeb, gdy Marek po prostu nie czeka na ukochaną przed ołtarzem. Coś musiało się stać, nie zrobiłby jej przecież czegoś takiego, a że nigdzie go nie ma, Kalina zaczyna akcję poszukiwawczą. Odnajduje niedoszłego męża w podkrakowskim domu gangstera o wyjątkowo aromatycznym pseudonimie Bazylia, ale Marek nie tylko nie poznaje narzeczonej, ale zdaje się jej bardzo nie lubić i na dodatek być prawą ręką mafioza. Kalina za wszelką cenę chce zostać w tym domu, by ratować narzeczonego i swoje przyszłe szczęście małżeńskie. Jeszcze nie wie, jak upora się z amnezją Marką, ale na pewno coś wymyśli.

czwartek, 2 marca 2017

Dagmara Andryka "Trąf, trąf, misia bela"



Dagmara Andryka „Trąf, trąf, misia bela”, Prószyński i S-ka 2017, ISBN 978-83-8097-079-3, stron 480

Dziennikarka Marta Witecka odniosła sukces. Jej książka oparta na historii Mille, małej miejscowości, której mieszkańcy wierzyli, że musi ich być równy tysiąc, cieszy się uznaniem. Jej wydawca oczekuje, że zacznie pisać coś nowego, ale ona, chcąc najpierw uporać się z pewną traumą z życia osobistego, nie szuka specjalnie tematu, który by ją zaintrygował. Ale taki właśnie temat sam ją znajduje. Zwraca się do niej Anna Kleynocka, notariusz ze Szczecina i przedstawia historię bractwa, do którego należy. Grupę tę tworzyła ona wraz z dwiema koleżankami i czterema kolegami plus opiekun, Igor Bodnar, a wszystko zaczęło się na obozie sportowym w Trzciance w 1984 roku. Członków bractwa łączy niepowtarzalna więź, są dla siebie najważniejsi, mimo upływu lat, co nie zawsze rozumieją ich bliscy: mężowie, żony, dzieci. Gdy ginie Igor, a chwilę później Staszek, Anka jest przekonana, że ktoś będzie chciał pozbywać się ich po kolei. Czy na pamiętnym obozie stało się coś, co stawia bractwo w niebezpieczeństwie? Czy ktoś planuje zemstę, choć minęło już trzydzieści lat?

sobota, 25 lutego 2017

Jadwiga Czajkowska "Ufać zbyt mocno"



Jadwiga Czajkowska „Ufać zbyt mocno”, Prószyński i S-ka 2017, ISBN 978-83-8097-071-7, stron 472

Blanka Borek w swojej branży uchodzi za fachowca. Jest dyrektorem oddziału jednego z najbardziej znanych warszawskich banków. Zna się na swojej robocie, bo przeszła wszystkie szczeble tej ścieżki kariery. Choć sama najlepiej wie, na czym polegają niezliczone sztuczki marketingowców, wie również, za co jej płacą, więc od swoich pracowników wymaga wiele i coraz więcej, a to nie przysparza jej sympatii. Nikt z podwładnych Blanki nawet nie przypuszcza, jak bardzo kobieta chciałaby zmienić swoje życie – przede wszystkim miło byłoby przestać wreszcie przyciągać samych życiowych nieudaczników, a spotkać mężczyznę, na którym to Blanka mogłaby się oprzeć. Gdy na ej drodze staje Marcel, wszystkie znaki na niebie i zimie wskazują, że marzenie Blanki ma szansę się ziścić.


czwartek, 23 lutego 2017

Joanna Gawrych-Skrzypczak "Księżyc jest kobietą"



Joanna Gawrych-Skrzypczak „Księżyc jest kobietą”, Czwarta Strona 2017, ISBN 978-83-7976-587-4, stron 392

Anna Choyno ma czterdzieści cztery lata i w dworku należącym niegdyś do jej dziadków prowadzi mały pensjonat oraz stajnie. Rodzinie kobiety udało się odzyskać majątek, utracony wraz z wybuchem II wojny światowej i późniejszym nastaniem władzy komunistycznej. Teraz Anna jest samotna, ale nie sama - ma oddanych sobie i Miętom pracowników: Anielę, Wojtka, a w pobliżu mieszka też bliska przyjaciółka Aśka. Wraz z przybyciem dwóch mężczyzn serce Anny przypomni sobie dawne porywy. Do Łukasza, którego wszyscy widzieliby u jej boku, ona czuje nieokreślony dystans; Anglik Gerald budzi w niej pożądanie, choć rozsądna część jej natury zastanawia się nad dzielącą ich różnicą wieku. Anna jeszcze nie przypuszcza, że decyzja podejmie się trochę poza nią samą, gdy na światło dzienne wyjdą tajemnice z przeszłości.

wtorek, 21 lutego 2017

R. Bielecki, M. Gawliński, R. Żurek w rozmowie z K. Pyzią "Neo-Nówka. Schody do nieba"



Radosław Bielecki, Michał Gawliński, Roman Żurek w rozmowie z Krzysztofem Pyzią „Neo-Nówka. Schody do nieba”, Prószyński i S-ka 2016, ISBN 978-83-8069-467-5, stron 336

Odkąd pamiętam, lubiłam oglądać kabarety. Od kilku lat jest jeden, który darzę wielką miłością. To wrocławska Neo-Nówka, której występ na żywo widziałam dwa razy i z radością poszłabym na kolejne. Z trójki artystów tworzących tę popularną grupę najbardziej lubię Radka Bieleckiego, czyli słynnego już Bogu ze skeczu „Niebo”. Zresztą to właśnie od niego zaczęło się moje uczucie do tego kabaretu – obejrzałam którąś z wersji (bo jest ich całe mnóstwo, a jego twórca sam już nie potrafi zliczyć ile, skoro za każdym razem wymyśla coś nowego, by zaskoczyć najpierw swoich kolegów, a razem z nimi publiczność), taką, gdzie Bogu i Skryba się „ugotowali”, czyli nie mogli powstrzymać śmiechu, gdy słuchali, co też ten Lucjan bredzi. I przepadłam. Ich skecze mogę oglądać milion razy, znam je już prawie na pamięć, a ciągle mnie bawią.