Katarzyna Puzyńska „Dom czwarty”, Prószyński i S-ka 2016,
ISBN 978-83-8097-014-4, stron 576
Do Daniela Podgórskiego i Emilii Strzałkowskiej, policjantów
z komendy powiatowej w Brodnicy, zgłasza się Liliana, partnerka komisarz
Klementyny Kopp. Twierdzi, że z policjantką coś musiało się stać, bo nie ma z
nią kontaktu. Miała jechać do swojej rodzinnej miejscowości – jej matka Helena
prosiła, by zainteresowała się sprawą morderstwa sprzed dwóch lat; została
wtedy zastrzelona Róża Grabowska, młoda kobieta będąca w ciąży. I choć Liliana
odebrała telefon, że Kopp jest już prawie na miejscu, w Złocinach wszyscy
twierdzą, że pani komisarz nie było tam od czterdziestu lat. Zaginięcie
Klementyny to nie jedyna sprawa; w tej niewielkiej miejscowości co i rusz
pojawia się graffiti z czarną szubienicą i nazwą wioski zmienioną na „złe
czyny”, a dodatkowo ktoś podrzuca wszędzie martwe ptaki. Jakie demony obudził
zapowiedziany powrót Klementyny i pojawienie się w Złocinach policjantów?






