Październik przyniósł sporo nowości w mojej biblioteczce, nawet nie myślałam, że jest ich aż tyle.
Większość egzemplarzy do recenzji udało mi się już przeczytać, więc przy każdej znajdziecie odnośnik do mojej opinii:
1. "Między elitą i półświatkiem" - prezent od mojej bratniej duszy, Magdy Kędzierskiej, której niniejszym jeszcze raz dziękuję;)
2. "Mademoiselle Chanel" - od Wydawnictwa Znak,
recenzja
3. "Stuhrmówka" - j. w.,
recenzja
4. "Córka papieża" - od Wydawnictwa Znak Horyzont,
recenzja
5. "Dzieci dyktatorów" - j. w.,
recenzja
6. "Ziemiański savoir-vivre" - "ciąg dalszy" prezentu od Magdy
7. "Moda w okupowanej Francji" - j. w.
1. "Zaginięcie" - pierwsza cudowność od Wydawnictwa Czwarta Strona, na recenzję zapraszam jutro
2. "Tam ci będzie lepiej" - j.w.,
recenzja
3. "Marzenia szyte na miarę" - j. w., druga część Stacji Jagodno,
recenzja
4. "A potem przyszła wiosna" - j. w.,
recenzja
5. "Szlachetne pobudki" - zakup własny,
recenzja
6. "Lewy brzeg" - od Repliki
7. "Dobrze, że jesteś " - j. w.,
recenzja
8. "Opactwo świętego grzechu" - egzemplarz finalny od Wydawnictwa Literackiego,
recenzja
9. "Huczmiranki. T. 1" - od Naszej Księgarni,
recenzja
10. "Złota maska. Śmierć frajerom" - niespodzianka od Muzy, na recenzję zapraszam w połowie listopada.
To wyjątkowa przesyłka od Muzy i Business & Culture. Ta herbatka przyda się na tak paskudną jesień, jaką mamy w tym roku.
Targowa niespodzianka od męża:)
1. "Garść pierników, szczypta miłości" - od Czwartej Strony
2. "Ja, Fronczewski" - od Wydawnictwa Znak
3. "Żona lotnika" - zakup w Biedronce, szkoda, że tylko to, jeszcze dwie miałam w planie, ale do mojego miasta nie dotarły.
I na koniec "Wtedy" od Znaku i "Srebrny orzeł" - niespodzianka od Wyd. Znak Horyzont.
To był bardzo udany książkowo miesiąc:)
Rzeczywiście - udany :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńWow, jesteś naprawdę uzależniona ha ha. Niezłe zdobycze, jestem pod wrażeniem!
OdpowiedzUsuńPrawda? A sama sobie wmawiam, że przecież się ograniczam;)
UsuńŚwietny stosik. Kilka pozycji mam, ale kilka z chęcią bym ci podebrała. Milej lektury.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podoba;)
UsuńSame cudowności! ^^
OdpowiedzUsuńA "Żonę lotnika" polecam gorąco, znakomita, poruszająca lektura!
Dlatego właśnie ją chciałam, bo pamiętam Twoją pochlebną recenzję:)
UsuńPiękny stos! Tylko pozazdrościć - zwłaszcza "Córki papieża", na którą ostrzę sobie ząbki :) Miłej lektury :)
OdpowiedzUsuńDobry wybór, "Córka papieża" jest znakomita:)
UsuńOooooo! Fronczewskiego też chcę przeczytać :) Czekam na recenzję, bo choć podejrzewam, że warto kupić, to jednak wciąż się waham :)
OdpowiedzUsuńPodejrzenia masz całkowicie słuszne, świetna lektura, ja uważam, że warto kupić:)
UsuńAż świetnie się patrzy, na takie stosy ;) Tylko potem jest problem, gdzie to wszystko poukładać ;)
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc, to jest to solidny problem, podwójne rzędy powoli przestają wystarczać...
UsuńNastępna poszalała, aż ja się w dumę wbijam. Zazdroszczę herbatki i jeszcze kilku książek, muszę koniecznie wybrać się do Biedronki po "Żonę" chociaż nie kupuję do 2037 roku :P
OdpowiedzUsuńKasiek, ja nie wiem, skąd się te wszystkie książki wzięły:P Ja nie szalałam, same przyszły;)
UsuńPo "Żonę..." to chyba na polowanie, wcale nie tak łatwo zdobyć to, co by się chciało z tego biedronkowego festiwalu.
Piękny stos, naprawdę :)
OdpowiedzUsuńTak nieskromnie, to mnie też:)
Usuń"Żołnierze wyklęci" brzmią dobrze. Ciekawa jestem co kryje się za tym tytułem. Czekam na recenzję!
OdpowiedzUsuńSama jestem tego bardzo ciekawa;) Kiedy będzie recenzja, to nie wiem, najpierw egzemplarze recenzenckie, moje w drugiej kolejności:)
UsuńJa jeszcze wrześniowego stosika nie mam pełnego, bo wciąż czekam na jedną książkę zdobytą w konkursie, a tu się październik kończy!
OdpowiedzUsuńGratuluję tak pięknych zdobyczy!
No to faktycznie zaległości Ci się robią;)
UsuńDzięki:)
Nic, tylko zazdrościć!
OdpowiedzUsuńChyba faktycznie jest czego:)
UsuńZazdroszczę nowego Mroza i "Garści pierników...". A herbata pachnie obłędnie i przynajmniej mi smakuje :)
OdpowiedzUsuńMróz już przeczytany, jutro opinia:) Herbatka, jak dla mnie, też w porządku:)
UsuńNie masz na co narzekać :) :D
OdpowiedzUsuńNa kończące się miejsce na półkach jedynie;)
UsuńCudne zdobycze. Gratuluję i życzę miłego czytania.
OdpowiedzUsuńDziękuję podwójnie:)
UsuńPrzyjemnie ogląda się takie bogate i piękne stosy :) Tym razem podkradłabym "Dzieci dyktatorów" bo uwielbiam tę serię.
OdpowiedzUsuńSeria godna uwagi, to prawda:)
UsuńWspaniałe nabytki! :) Jak Ty to robisz, że udaje Ci się tyle przeczytać? :)
OdpowiedzUsuńWszystko, co nie jest czytaniem, robię szybko;)
UsuńPrzepiękny stosiczek, zawsze ślicznie ukazujesz swoje nabytki:) Również mam w planach pochwalenie się moimi, ale najpierw nadrobię zaległości, a nazbierało się tego sporo;)
OdpowiedzUsuńO, jak miło, że tak uważasz:)
Usuń"Żona lotnika" rewelacyjna książka, świetny stos - miłego czytania.
OdpowiedzUsuńCzyli naprawdę mogę się cieszyć, że udało mi się ją upolować:)
UsuńBoski stosik, aż się nie mogę napatrzeć :)! Szkoda, że jeszcze nic z niego nie czytałam :(
OdpowiedzUsuńWszystko przed Tobą:)
UsuńPrzeczytałam wczoraj książkę Natalii Sońskiej i muszę przyznać, że przypadła mi do gustu :) Jestem ciekawa Twojej opinii :)
OdpowiedzUsuńTeż już skończyłam, całkiem przyjemna historia:) Taka klimatyczna:)
UsuńOo widzę, że też czytasz Fronczewskiego, ja dopiero zaczęłam ale bardzo mi się podoba. I kupiłam sobie oczywiście Wtedy. O powojennym Krakowie, na razie tylko przejrzałam, ale autorka mieszkała dwie ulice dalej niż ja kiedyś i opisuje miejsca, które znam np. jej podstawówka to również moja podstawówka:)
OdpowiedzUsuńFronczewskiego skończyłam, jak dla mnie super:) "Wtedy" też robi wrażenie:)
UsuńWidzę kilka książek dla siebie - "Ja, Fronczewski", "Stuhrmówka" oraz "Wtedy" :)
OdpowiedzUsuńZnak rządzi;)
UsuńWspaniały dodatek od męża :))
OdpowiedzUsuńPs. zostaję u ciebie na dłużej :)
Wspaniały mąż:)
UsuńMiło mi:)