piątek, 9 października 2015

Agatha Christie jako Mary Westmacott "W samotności", "Róża i cis" - w skrócie



Agatha Christie jako Mary Westmacott „W samotności”, Wyd. Dolnośląskie 2015, ISBN 978-83-245-8206-8, stron 256

Opis wydawcy:
Joan Scudamore, kobieta dojrzała i zadowolona z osiągniętej pozycji społecznej, wraca z odwiedzin u córki mieszkającej w Bagdadzie. Przy granicy z Turcją zostaje niespodziewanie uwięziona w małej gospodzie z powodu złej pogody. Samotność i przedłużające się oczekiwanie skłaniają Joan do przemyśleń — po raz pierwszy w życiu musi stawić czoło prawdzie o sobie samej. Wspominając przeszłe lata, analizuje swoje uczynki, przekonania, oraz uczucia — i coraz mniej podoba jej się osoba, którą widzi...
”To jest właśnie ta książka, która zadowoliła mnie w pełni — i ta, którą zawsze chciałam napisać”. Agatha Christie

Gdy byłam młodsza, przeszłam etap fascynacji twórczością Agathy Christie. Miałam oczywiście spisaną listę kryminałów jej autorstwa, które już przeczytałam, a które jeszcze mi zostały. Na liście tej, oprócz przedstawicieli gatunku, z którego pisarka jest najbardziej znana, była jeszcze jej autobiografia oraz kilka powieści obyczajowych wydanych pod pseudonimem Mary Westmacott. Gdy więc zupełnie niespodziewanie dostałam dwie z nich, nawet się ucieszyłam, bo to były akurat takie, których jeszcze nie czytałam.

„W samotności” jest studium uczuć kobiety, która ma o sobie bardzo dobre mniemanie. Uważa się za osobę zrównoważoną, twardo stąpającą po ziemi, zawsze kierującą się zdrowym rozsądkiem. Twierdzi, że jej największym sukcesem życiowym jest rodzina: mąż, którego kiedyś uchroniła przed losem nieszczęśliwego rolnika, dzięki czemu zrobił karierę błyskotliwego prawnika, oraz trójka dzieci, dla których z Rodney’em robili wszystko, co mogli, by wyrośli na dobrych ludzi i prawych obywateli. Gdy dopuszcza do siebie myśli, które do tej pory szybko od siebie odpychała, bo tak było wygodniej, musi stanąć oko w oko z prawdą i nagłym przekonaniem, że chyba nie wszystko wygląda tak, jak myślała.

Jedna główna bohaterka, uwaga skupiona tylko na jej rozmyślaniach. Nuda? Nic z tych rzeczy, to w końcu Agatha Christie. Ale i tak najlepsze w tym wszystkim jest zakończenie, aż mi się wyrywa dosadna puenta, a muszę się powstrzymywać...   


„Róża i cis”, ISBN 978-83-245-8207-5, stron 320

Opis wydawcy:
Wszystko wskazuje na to, że Isabella Charteris, piękna, żyjąca pod kloszem arystokratka, wyjdzie za mąż za swego dalekiego kuzyna. Tymczasem w okolicy pojawia się John Gabriel, bohater wojenny kandydujący do parlamentu. Opinie o nim są skrajne — niektórzy uważają go za człowieka bystrego, oddanego lokalnej społeczności, wielkodusznego patriotę, zaś inni za bezwzględnego oportunistę, prostaka i awanturnika. Co jednak sprawia, że tak wielu ludzi mu ufa, a kobiety tracą dla niego głowy? Dlaczego Isabella porzuca dla niego snute od dawna plany matrymonialne, nawet za cenę wyrzeczenia się marzeń o domu i szczęściu?


Trochę zaskoczyła mnie forma tej powieści, ponieważ czego innego spodziewałam się po opisie. Myślałam, że wydarzenia będziemy śledzić z punktu widzenia Isabelli Charteris, gdy tymczasem narratorem jest mężczyzna tkwiący w samym środku historii zarówno jako jej uczestnik, jak i obserwator oraz powiernik większości osób zaangażowanych. Sądzę jednak, że narracja bardziej koncentrująca się na Isabelli dałaby dużo lepszy efekt.

Choć w tej fabule działo się o wiele więcej, niż miało to miejsce w przypadku „W samotności”, to jednak mniej przypadła mi ona do gustu. I w gruncie rzeczy sama nie wiem, z jakiego powodu – bo przecież sam tok snucia opowieści to nie wszystko. Coś po prostu „nie zaiskrzyło”.

Jakkolwiek uważam, że w materii powieści obyczajowych Agatha Christie radziła sobie dobrze, to i tak wolę jej kryminały, szczególnie te składające się na cykle z wiodącym bohaterem, czyli panną Marple oraz Herkulesem Poirot.

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.

https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie/oferta/literatura-wspolczesna/w-samotnosci


9 komentarzy:

  1. Na razie nie mam ochoty na twórczość Christie, ale jak mi się coś odwidzi to pomyślę o powyższych pozycjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz wybrać "W samotności", tak na przyszłość;)

      Usuń
  2. Ja dopiero planuję lekturę. Kryminalne Christie mam wszystkie przeczytane, tych jeszcze nie. Zobaczymy czy mnie przypadną do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nieźle, mnie jeszcze dużo brakuje do tego, by przeczytać wszystkie kryminały;)

      Usuń
  3. Jeszcze nie przeczytałam żadnej książki autorki, a miałam sporo jej pozycji w domu przez pewien czas... może kiedyś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Christie to już klasyka, więc chyba nie wypada Ci nic innego, jak kiedyś ją poznać;)

      Usuń
  4. "W samotności" nie czytałam. Mam więc co nadrabiać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli została Ci ta lepsza do przeczytania;)

      Usuń
  5. Cudne są okładki tych książek. Całkowicie w moim guście:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.