poniedziałek, 31 grudnia 2018

Sylwia Borowska "Mój mąż Żyd"; Hanna Kowalewska "Zanim odfrunę"


Sylwia Borowska „Mój mąż Żyd”, Pascal 2018, ISBN 978-83-8103-328-2, stron 256

Opis wydawcy: Miłość bywa trudna, zwłaszcza gdy tak wiele was dzieli. Nie zrozumiesz, czym jest istniejące od 70 lat państwo Izrael, dopóki nie zakochasz się w mężczyźnie, który stamtąd pochodzi. Tylko silne uczucie pozwoli wam przetrwać. Jego rodzina uszanuje ten wybór, ale zawsze będziesz gojką, a wasze dzieci nie będą Żydami. Przerwiesz łańcuch, którego ogniwa z takim mozołem dokładane są jedno za drugim od stuleci. Ta książka to niezwykłe historie Polek, które poślubiły Izraelczyków i zamieszkały w Izraelu. Na urodzonego tam Żyda mówi się sabra (owoc opuncji). One rozgryzły go i poznały jego słodko-cierpki smak.

„Mój mąż Żyd” trafił do mnie przypadkiem, ale nawet mnie ucieszył, bo i temat, i forma wydały mi się interesujące. Publikacja to zbiór rozmów z kilkoma Polkami, które na miejsce do życia wybrały Izrael. Ich mężowie to Żydzi (jest też jedna relacja odwrotna: to Żyd opowiada o małżeństwie z naszą rodaczką). Takie tytuły lubię: można się dowiedzieć dużo ciekawych rzeczy, a przy tym mamy perspektywę jednostki. Bohaterki opowiadają nie tylko o swojej codzienności, ale i o wielkiej historii, która wpływała i czasem nadal wpływa na ich egzystencję. Bardzo wartościowe rozmowy, może jedynie nieco za krótkie, by ująć wszystkie aspekty małżeństw mieszanych, ale i tak szczerze polecam. 

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Pascal. 

http://pascal.pl/moj-maz-zyd,2,6882.html


Hanna Kowalewska „Zanim odfrunę”, Wyd. Literackie 2018, ISBN 978-83-08-06589-1, stron 568

Opis wydawcy: W nadmorskim miasteczku po sezonie niejedno może się zdarzyć. Plotki rozprzestrzeniają się tak szybko, jak pędzi zimowy wiatr, i każda zmienia się w sensację. Matka i córka. Po pierwszej zostały obrazy, trochę niepokojących opowieści i rzeczy w dużym, dawno nieużywanym domu. Druga pierwszej nie pamięta, ale postanawia odtworzyć łączące je więzi i zrozumieć, co stało się w przeszłości. Nie jest to łatwe, ponieważ dwadzieścia lat temu bliscy Inki postanowili ukryć przed nią przeszłość i zamknąć na zawsze dom, w którym mieszkała z matką. Teraz Inka może wreszcie go otworzyć i zgłębić zagrzebane pod kurzem tajemnice. Ktoś jednak był tam pierwszy i zabrał najcenniejszą rzecz, bez której prawda już zawsze będzie niepełna. Czy Inka ją odzyska? Czy poradzi sobie z niechęcią miasteczka i ludzi, którym staje na drodze? Czy wygra z człowiekiem, który chce mieć monopol nie tylko na prawdę, ale i na Inkę? Zanim odfrunę to powieść wielowątkowa. W wędrówkach po tajemnicach Ince towarzyszą postacie znane z Tam, gdzie nie sięga już cień i zupełnie nowe. Mamy tu kaszubskie rody; galerię nietuzinkowych kobiet; barwną grupę młodych, żyjących według własnych zasad; piękny wątek stuletniej Weroniki, walczącej o swoje zwierzęta, mimo że drzwi na drugą stronę już się uchyliły i czuje przeciąg wieczności. Metafizyka przeplata się z życiem, dramatom towarzyszy humor. Do tego gęsta sieć uczuć – zapomnianych, niechcianych, niebezpiecznych, aktualnych, niespodziewanych… Znakomite dialogi, wciągająca fabuła i emocje nie mniejsze niż w pierwszym tomie serii. 

„Zanim odfrunę” to druga powieść Hanny Kowalewskiej z cyklu o Jantarnii, zapoczątkowanego przez „Tam, gdzie nie sięga już cień”. Pierwsza część mnie całkowicie zauroczyła, więc i po drugiej wiele sobie obiecywałam. I znów się nie zawiodłam. Pióro autorki jest zniewalające, nawet, a może zwłaszcza wtedy, gdy pisze o niełatwych emocjach, trudnej przeszłości, żalu czy cierpieniu po stracie. Teoretycznie i na upartego, można drugi tom czytać bez znajomości pierwszego, ale moim zdaniem, lektura „Zanim odfrunę” będzie wtedy niepełna, a wiele niuansów z relacji łączących bohaterów razić będzie niejasnością. Zaintrygowana jestem, co pisarka planuje w kolejnej części. 

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4866/Zanim-odfrune/

2 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze pierwszej części tej serii. Wszystko więc przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że nie zawiodła Cię książka Hanny Kowalewskiej, bo dziś zaczynam lekturę. :)

    Zapraszam do siebie na podsumowanie roku. :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.