Karolina Wilczyńska „Uczucia zaklęte w kamieniu”,
Czwarta Strona 2018, ISBN 978-83-7976-952-0, stron 308

Opis wydawcy: Do Jagodna
niespodziewanie trafia Lea, artystka specjalizująca się w wyrobie biżuterii
artystycznej. Chce wykorzystać w swoich projektach krzemień pasiasty –
największy dar natury z tutejszych gór, zwany też kamieniem optymizmu.
Tymczasem awaria samochodu zatrzymuje ją na dłużej w urokliwej miejscowości, a
nieco gburowaty mechanik, w którego ręce trafiło zepsute auto nowoprzybyłej,
okazuje się bardzo intrygujący… Tylko czy ta znajomość nie skończy się awarią?
I czy Lea rzeczywiście pojawiła się w okolicy przypadkiem? Pozostałych, dobrze
nam znanych bohaterów książek z cyklu „Stacja Jagodno”, również czekają
niespodzianki. Marysia przeżyje letnie zauroczenie i nieodłącznie związane z
nim chwile miłosnej niepewności. Jadwiga postanowi wreszcie odpocząć i wyjedzie
na wczasy, zostawiając córkę pod opieką nieprzepadającego za dziećmi wójta.
Natomiast Babcia Róża doceni, jak drogocenne jest dobre zdrowie… W najnowszym
tomie bestsellerowej sagi mieszkańcy urokliwego Jagodna odkryją, że nie każdy
oszlifowany kamień jest cenny, a to, co wartościowe, nie zawsze się błyszczy.
Cykl „Stacja Jagodno” znowu nam się rozrósł.
Jakkolwiek raczej jestem zdania, że powinien się już skończyć, to jednak nie
potrafię odmówić sobie lektury kolejnego tomu. „Uczucia zaklęte w kamieniu”
chyba także nie zapowiadają się na część ostatnią, bo tajemnice głównej
bohaterki wcale nie zostały wyjaśnione.
No właśnie. Tym razem Karolina Wilczyńska wprowadziła
na pierwszy plan nową postać. Lea jest projektantką biżuterii, która w Góry
Świętokrzyskie przyjedzie szukać inspiracji do nowych projektów – mają one
powstać z kamienia charakterystycznego dla tego rejonu. Kobieta przybywa z
Gdańska i chociaż próbuje przekonać wszystkich, że znalazła się tutaj
przypadkiem, to chyba jest inaczej, co jest szczególnie jasne dla Zofii.
Kim jest Lea, tego się nie dowiadujemy. Za to znów
zaglądamy do Tamary i Łukasza, przed którymi nowe wyzwania, nie tylko te
związane z dworkiem, który działa coraz prężniej, ku zadowoleniu hrabianek, do
czego oczywiście panna Zuzanna w życiu by się nie przyznała. Niełatwa sytuacja
spotka Marysię; Kasia dalej walczy z mężem o dzieci, a pewne wydarzenia uświadomią
Kacprowi, mężowi Małgorzaty z „Kolorowego Szalika”, co tak naprawdę się w życiu
liczy.
W zasadzie nie wiem, co jeszcze nowego mogłabym
napisać o prozie Karoliny Wilczyńskiej. Mnie po prostu wszystko w niej
odpowiada, dlatego zawsze z ochotą po nią sięgam. I Wam również ją polecam.
Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu
Czwarta Strona.
Stycznik bo cała kolekcja czeka w mojej biblioteczce, a ja nie przeczytałam nawet jednego tomu. Nuszę to szybko nadrobić. 😊
OdpowiedzUsuń