wtorek, 14 listopada 2017

Magdalena Trubowicz "Kącik zagubionych serc"; Katarzyna Berenika Miszczuk "Obsesja"



Magdalena Trubowicz „Kącik zagubionych serc”, Czwarta Strona 2017, ISBN 978-83-7976-743-4, stron 336

Opis wydawcy: Można by pomyśleć, że w erze portali społecznościowych i e-randek nikt już nie korzysta z usług biur matrymonialnych. A jednak! Wanda ma 42 lata i właśnie przyłapała swojego męża z kochanką. To już jej drugie małżeństwo, a przez ostatnie dwadzieścia lat tkwiła jako kura domowa i opiekunka prawie już 16-letniego syna. Trzeba powiedzieć dość! Czas na zmiany! Kobieta zaczyna pracę w biurze matrymonialnym „Kupidyn w spódnicy”, którego właścicielka niespodziewanie umiera, a Wandzie nie pozostaje nic innego tylko przejąć biuro. Nowa droga życia okaże się przekleństwem czy wybawieniem? Ile złamanych serc uda się jej naprawić? I czy ją samą dosięgnie strzała kupidyna? Pierwsza odsłona humorystycznej serii obyczajowej, przy której śmiać się będziecie do rozpuku roniąc przy tym niejedną łzę.

Potrzebowałam lekkiej, sympatycznej lektury, która mnie odpręży i dobrze nastroi przed jesienią, która nie zapowiadała się jakoś szczególnie pięknie. Uznałam, że „Kącik zagubionych serc” z tak kolorową, optymistyczną okładką nada się idealnie. Chciałam też poznać nieznaną mi do tej pory autorkę, choć Magdalena Trubowicz ma swoim koncie już cztery powieści.

Cel osiągnięty. „Kącik...” spełnił swoje zadanie, przynosząc mi relaks i rozrywkę. Duża w tym zasługa, raz – lekkości pióra pisarki, dwa – fajnych bohaterów. Powieściowa Wanda, mimo przeciwności losu w postaci wiarołomnego małżonka, któremu poświęciła dwadzieścia lat życia, oraz konieczności wywrócenia codzienności do góry nogami, nie załamuje rąk, tylko bierze się z życiem za bary. Jej przeznaczeniem okazuje się praca w biurze matrymonialnym, choć była przekonana, że takie lokale odeszły już do lamusa wraz z nieograniczonymi możliwościami kontaktów przez Internet.

W „Kąciku zagubionych serc” Magdalena Trubowicz pokazuje, jak ważna jest w życiu miłość. Jej potrzebę ma każdy, niezależnie od wieku, tyle że niektórzy nie czekają, aż ona sama do nich przyjdzie, tylko zaczynają jej szukać. Na poprawę humoru to fabuła idealna.

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

http://czwartastrona.pl/


Katarzyna Berenika Miszczuk „Obsesja”, W.A.B. 2017, ISBN 978-83-280-4634-4, stron 416

Opis wydawcy: Ponure korytarze szpitalnego oddziału psychiatrii i niepokojące listy od tajemniczego wielbiciela. Wygląda na to, że doktor Joanna Skoczek znalazła się w niebezpieczeństwie. Kilka miesięcy po rozwodzie Joanna Skoczek przeprowadza się do Warszawy, kupuje kawalerkę na Pradze i mieszka jedynie w towarzystwie swojego kota. Przeprowadzka to dla niej nowy start i szansa na ponowne ułożenie sobie życia. Rezydentura na oddziale psychiatrii upływa Asi pod znakiem trudnych konsultacji i długich nocnych dyżurów. Po zmroku szpitalne korytarze przyprawiają o gęsią skórkę, a na dodatek jedna z pacjentek została ostatnio zamordowana. Wiadomość niepokojąca, tym bardziej że od pewnego czasu Asia znajduje w swojej szafce listy od anonimowego wielbiciela. Młoda i piękna pani doktor budzi zainteresowanie wielu mężczyzn, począwszy od zabójczo przystojnego chirurga Tomka, do którego wzdycha połowa szpitala. Jednak tym razem wszystko wskazuje na to, że bohaterka może być w niebezpieczeństwie. Obsesja to początek nowej serii powieści obyczajowych z wątkiem kryminalnym autorki cyklu Kwiat paproci.

Po bardzo udanym spotkaniu z cyklem „Kwiat paproci”, bardzo ucieszyła mnie zapowiedź nowej książki Katarzyny Bereniki Miszczuk; uznałam, że świetnie wypełni czas oczekiwania na ostatni tom wspomnianej serii, czyli „Przesilenie”. „Obsesja” miała być kryminałem współczesnym i realistycznym, i bardzo chciałam się przekonać, jak autorka poradzi sobie bez sięgania po elementy fantastyczne (w czym, trzeba przyznać, jest zwyczajnie świetna).

Moim zdaniem „Obsesja” rozkręca się dosyć powoli, co nie zmienia faktu, że w niczym mi to nie przeszkadzało i dobrze obserwowało mi się codzienność doktor Joanny – praca w nowym miejscu i ciągłe próby uporania się z porażką, jaką w jej oczach był rozwód. Dopiero z czasem Miszczuk wprowadziła narastające napięcie, gdy lekarka zaczyna dostawać listy od tajemniczego wielbiciela, który pozwala sobie na coraz więcej. Muszę się też przyznać, że nie udało mi się odgadnąć tożsamości zabójcy i prześladowcy Joanny. Tyle chociaż, że od razu wykluczyłam Tomka, to byłoby zbyt oczywiste.

„Obsesja” potrafi pochłonąć, dałam się całkowicie oderwać od rzeczywistości i wciągnęłam się w świat lekarki, ale jakoś mimo wszystko uważam, że Katarzyna Berenika Miszczuk lepiej sprawdza się w fabułach nie do końca rzeczywistych, może dlatego, że tam dokładniej widać oryginalność jej pomysłów, świeżość i nieskrępowaną niczym fantazję, natomiast kryminały, aczkolwiek ten czytało mi się bardzo dobrze i nie mam żadnych zastrzeżeń – biorąc pod uwagę, jak niezliczone ich masy możemy znaleźć na księgarskich półkach, wymagają od twórcy czegoś więcej, by zadowolić gustującego w nich czytelnika. W „Obsesji” tego mocniejszego akcentu jednak zabrakło. Wracam do oczekiwania na kolejne spotkanie z szeptuchą Gosią.

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

https://pl-pl.facebook.com/wydawnictwo.wab/

7 komentarzy:

  1. Ta pierwsza książka wygląda uroczo. Aż mam ochotę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę Magdy Trubowicz mam w planach. Myślę, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po obie z nich chciałabym sięgnąć. Pierwszej autorki nie znam, za to pani Miszczuk czytałam Pustułkę. Nie była to lektura idealna, ale ja byłam usatysfakcjonowana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. „Kącik zagubionych serc” jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupidyn - bo tak nazwałam Kącik:) Jest moją ulubioną książka o miłości:) Super

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza książka coraz bardziej mnie kusi. Co do twórczość Miszczuk - na razie muszę sięgnąć po kolejne tomy "Ja, diablica". :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.