wtorek, 21 listopada 2017

Kamila Janicki "Damy polskiego imperium"; Karolina Wilczyńska "Zamarznięte serca"



Kamil Janicki „Damy polskiego imperium. Kobiety, które zbudowały mocarstwo”, Znak Horyzont 2017, ISBN 978-83-240-4248-7, stron 400


Opis wydawcy: Święte królowe, które pokochały władzę. Gdy zabrakło dynastii, tylko one mogły zapewnić Polsce przyszłość. Kontynent pustoszony zarazą, jakiej ludzkość jeszcze nie widziała. Czasy naznaczone upadkiem najpotężniejszych rodów. Epoka potrzebująca prawdziwych bohaterek. Kobiet zdolnych położyć podwaliny nowego polskiego imperium.
Bez Jadwigi nie byłoby królestwa. Gdy męża wygnano z kraju, to na jej barki spadła walka o przetrwanie dynastii. Gdy zaś wróg stanął u bram Wawelu, ona osobiście dowodziła ostatnim bastionem Piastów.
Elżbieta nie zasłaniała się żadnym mężczyzną. Straciła dłoń, broniąc rodziny przed atakiem oszalałego zamachowca. A gdy jej brat umarł, to ona stała się ostatnią nadzieją królestwa. I jedyną w historii Polski kobietą, która nikomu nie oddała choćby krztyny swej władzy.
Jadwiga Andegaweńska po prababce odziedziczyła nie tylko imię, ale też hart ducha. Zrobiono z niej króla, licząc, że będzie bezwolną marionetką. Ale to ona utorowała drogę do polskiej potęgi.
Pokora, pobożność i nieposkromiona ambicja. Przełomowy moment dziejów. I wybitne damy, bez których nie byłoby Rzeczpospolitej Obojga Narodów. 


Listopad bez nowej książki Kamila Janickiego byłby niepełny i jeszcze gorszy do zniesienia, niż zwykle. Tymczasem zawsze gdy nadchodzi jesień, z ekscytacją przeglądam zapowiedzi, licząc, że znów pojawi się książka, która zapewni mi ucztę literacką i sprawi, że przeniosę się w polską dawną historię i spojrzę na nią z perspektywy kobiet, które odegrały w niej bardzo istotną rolę, ale zostały skazane – nawet jeśli nie na zapomnienie, to na pewno na niedocenianie tego, co zrobiły i jakie były. Kamil Janicki postawił sobie za cel prezentację dawnych epok przez pryzmat wielkich kobiet w nich żyjących i konsekwentnie go realizuje, a efektem, po „Żelaznych damach” i „Damach ze skazą”, są „Damy polskiego imperium”.


Tym razem mamy możliwość przyjrzenia się bliżej Jadwidze Kaliskiej, żonie Władysława Łokietka, matce przyszłego Kazimierza Wielkiego oraz Elżbiety Łokietkówny, przyszłej królowej Węgier jako żona Ludwika Węgierskiego. Po Jadwidze i Elżbiecie przyjdzie kolej na wnuczkę tej drugiej, Jadwigę Andegaweńską, koronowaną na króla, nie na królową, przyszła żonę Władysława Jagiełły.


Zaznajomieni z twórczością Kamila Janickiego wiedzą, że swoje książki pisze w specyficznej 
konwencji – nie traktuje ich jako prac naukowych, ale jednocześnie opiera się na źródłach i literaturze historycznej; w żadnym przypadku nie można ich także nazwać powieściami – lekko zbeletryzowana forma ma jedynie wzbogacić narrację. Mnie taka formuła odpowiada bardzo i biorąc do ręki kolejne dzieło autora, po prostu przepadam dla świata. „Damy polskiego imperium” nie odbiegają w tym względzie od poprzedniczek, a żal budzi tylko fakt, że lektura skończyła się tak szybko. Wam serdecznie polecam, a samej pozostaje mi czekać na kolejną jesień. 


Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak.

http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,100815,Damy-polskiego-imperium-Kobiety-ktore-zbudowaly-mocarstwo



Karolina Wilczyńska „Zamarznięte serca”, Czwarta Strona 2017, ISBN 978-83-7976-779-3, stron 312


Opis wydawcy: Zima przychodzi nieoczekiwanie. A z nią mróz tak wielki, że mrozi serce. Wtedy potrzebujemy kogoś, kto otuli je ciepłem, roztopi lód i pozwoli uwierzyć w nadejście wiosny. Liliana stoi przed trudnym zadaniem: musi zaopiekować się córką kuzynki, która zatrzymuje się u niej na jakiś czas. Nastolatka sprawia sporo kłopotów i gdy Liliana postanawia z nią poważnie porozmawiać, dowiaduje się o traumatycznych przeżyciach dziewczyny. Pod adresem partnera Liliany padają poważne oskarżenia. Niespodziewanie okazuje się też, że Liliana musi zmierzyć się z własną, trudną przeszłością. Jakie decyzje podejmie? I czy ostatecznie uda jej się odnaleźć wspólny język z zamkniętą w sobie nastolatką? Najnowsza powieść Karoliny Wilczyńskiej to próba zrozumienia, że przeszłość zawsze nas odnajdzie, nie możemy od niej uciec.


„Zamarznięte serca” to druga część rozpoczętej niedawno serii „Rok na Kwiatowej”. W „Wędrownych ptakach” Karolina Wilczyńska przedstawiła nam cztery kobiety, które mimo różnic charakterów i podejścia do życia, połączy przyjaźń i przekonanie, że mogą na siebie liczyć. Teraz powracamy do Liliany, Malwiny, Wioli i Róży, i przyznam szczerze, że bardzo czekałam na to drugie spotkanie. Nowy cykl bardzo przypadł mi do gustu, ale w sumie nie ma się co dziwić, bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby Wilczyńska w czymś zwiodła. Każda jej książka to plaster na obolałą duszę, bo nawet jeśli bohaterki mają problemy i borykają się z różnymi przeciwnościami losu, to zawsze pojawia się promyk słońca i nadzieja. I właśnie takiego przesłania oczekuję, gdy sięgam po nowy utwór tej pisarki: wiary w lepsze jutro, otuchy, przekonania, że najważniejsza jest miłość, przyjaźń i choćby jedna przyjazna dusza obok nas.


Druga część „Roku na Kwiatowej” koncentruje się właściwie na Lilianie i jej podopiecznej, czyli Agnieszce. Nie znaczy to jednak, ze autorka pozwoliła pozostałym postaciom na nudę i nic się u nich nie będzie działo. Chyba najbardziej cenne u autorki jest to, że wyzwania, jakie stawia przed bohaterkami, są bardzo rzeczywiste i właściwie mogłyby spotkać każdą z nas, czytelniczek. Nie ma tu nic wydumanego i wymyślnego, a to rodzi bliskość, i z postaciami powieściowymi, i z samą pisarką, która jawi się jako osoba, której można by się zwierzyć, a ona znalazłaby właściwe słowa, by pocieszyć, ale też zmotywować do działania i zmiany sytuacji.  


Jak zwykle nie chciałam kończyć, ale „Zamarznięte serca” nie pozwoliły odłożyć się nawet na moment i lektura zajęła mi jedno popołudnie. Jestem przekonana, że po poznaniu przyjaciółek z Kwiatowej razem ze mną będziecie odliczać dni do premiery „Dotyku słońca”.


Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

http://czwartastrona.pl/ksiazki/rok-na-kwiatowej-zamarzniete-serca/


2 komentarze:

  1. Książkę Karoliny Wilczyńskiej z chęcią bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie i ja przeniosę się na Kwiatową:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.