wtorek, 12 czerwca 2018

Magdalena Kordel „Serce w skowronkach”


Magdalena Kordel „Serce w skowronkach”, Znak 2018, ISBN 978-83-240-5408-4, stron 400

Opis wydawcy: Czasami wystarczy zdecydować się na pierwszy krok, by zacząć spełniać marzenia.
Klementyna boi się marzeń o własnej cukierence, choć w wyobraźni widzi już miejsce, w którym każdy będzie mógł się poczuć jak w domu. Tymczasem niespodziewany splot wydarzeń sprawia, że jeszcze raz będzie musiała zastanowić się, czego tak naprawdę pragnie. Na szczęście mała Dobrochna coraz częściej zadaje jej przenikliwe pytania, a najlepsza przyjaciółka Imka pomaga patrzeć na życie przez różowe okulary.
Tylko babka Agata tęsknie wygląda przez okno i spogląda na drzwi. Ale pewnego dnia i do niej zapuka los.
W swojej nowej powieści Magdalena Kordel przypomina nam, że nigdy nie jest za późno na cuda, a życie potrafi zaskakiwać nawet tych, którzy stracili nadzieję.

Są trzy pisarki o imieniu Magdalena, które należą do grona moich ulubionych autorek i na których książki czekam z utęsknieniem. Obok Magdaleny Witkiewicz i Magdaleny Knedler, trzecią z nich jest Magdalena Kordel. Jej najnowsza powieść to kontynuacja „Serca z piernika”, znakomitej historii w świątecznym klimacie. Moim skromnym zdaniem, ciąg dalszy przebił swoją poprzedniczkę. 

W „Sercu w skowronkach” powracamy do niełatwej nieraz codzienności Klementyny, jej córki Dobrusi i babki, Pogubionej Agaty. Jakiż to był wspaniały powrót! Mówiąc kolokwialnie, pochłonęłam tę książkę na jedno posiedzenie. Wcale nie chciałam kończyć, a ostatnia strona nadeszła stanowczo za wcześnie, ale jednocześnie nie mogłam się oderwać od lektury i nie wchodziło w grę dawkowanie sobie przyjemności. Wiem, brzmi to strasznie banalnie, ale to szczera prawda. Kordel kolejny raz porwała mnie lekkością swojego pióra i talentem do przekazywania życiowych mądrości w cudowny sposób. 

Pisarka zachowała idealnie skomponowaną harmonię, jeśli chodzi o wydarzenia w życiu Klementyny. Nawet jeśli rzuca jej kłody pod nogi, to równoważy je pojawieniem się na drodze bohaterki dobrych ludzi, udowadniając tym samym, że dobroć, życzliwość i wsparcie okazywane innym po prostu do nas wracają. I przeciwstawne im uczucia również, o czym wielu zdaje się zapominać… 

Najbardziej cieszę się z tego, że to jeszcze nie koniec i że znów będzie okazja sprawdzić, co dzieje się u Klementyny, jej rodziny i przyjaciół – zapowiada się trzecia część cyklu „Miasteczko”. „Serce w obłokach” na pewno zagości na mojej półce, czego i Wam życzę.  

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak. 

https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,112202,Serce-w-skowronkach

4 komentarze:

  1. Mam ochotę poznać tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również być może się skuszę. Wydawnictwo Znak wydaje same dobre książki. Pozdrawiam z burzowego południa Polski, znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tylko znajdę wolniejszą chwilkę, to postaram się sięgnąć po powyższy tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też z przyjemnością przeczytałam tę powieść, wzruszając się i bawiąc do łez. Teraz czekam na trzecią część:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz ślad swojej obecności. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.